Wywiad z W. Witkowskim

14
PRZEGLĄD
13-19.05.2019
WYWIAD
Rozmawia
Robert Walenciak
Smutny moment dla lewi-
cy. Odszedł Karol Modze
lewski…
– Był założycielem Unii
Pracy. On, Iza Jaruga-Nowac
ka, Aleksander Małachowski,
Wiesława Ziółkowska, Marek
Pol, Ryszard Bugaj, Zbigniew
Bujak – to były osoby, które,
kiedy wchodziłem do Unii
Pracy, błyszczały. To, co wte
dy mówił Karol Modzelewski,
podczas spotkań z nami, mło
dymi działaczami UP, było nie
zwykle mocne, przekonujące.
Pamiętam te spotkania. I wi-
dzę, że to wciąż jest aktualne.
Karol Modzelewski jest dla
lewicy jak wzorzec z Sèvres.
– Dla niego człowiek był
ważniejszy do kapitału. Dzi
siaj do tych słów możemy
jeszcze dodać, że człowiek
jest ważniejszy od kapitału,
a środowisko naturalne jest
ważniejsze od biznesu. Pod-
czas pogadanek, które orga-
nizował dla młodych w Unii
Pracy, przestrzegał nas przed
szukaniem wrogów blisko, a przyja-
ciół daleko. Mówił, że mądrość każ-
dego państwa polega na dobrosą-
siedzkich stosunkach z tymi, którzy są
najbliżej. Można powiedzieć, że dzisiaj
nawiązaniem do tych słów jest hasło
UP, że Unia Europejska jest ważniejsza
od Stanów Zjednoczonych.
Powtarzacie to hasło od lat.
– Przypominam bezsensowne
wejście do Iraku pod wpływem USA.
Tę decyzję podjął rząd Leszka Millera,
zdanie odrębne przeciwko temu złoży
ło dwóch wicepremierów – Marek Pol
i Jerzy Hausner. Po co tam się znaleź-
liśmy? Ile ofiar pochłonęły te wojny?
Jak z punktu widzenia UP ocenia-
ne są powody obecnego kryzysu
lewicy?
– Byłem niedawno na kongre
sie Partii Europejskich Socjalistów
w Madrycie, tam o tym żywo dys
kutowano. Słuchałem Hiszpanów,
wygrali teraz wybory, słuchałem
Portugalczyków. Mówili, że kłopo
ty lewicy wzięły się stąd,
że być może chciano za-
łatwić zbyt wiele proble
mów mieszkańców Afryki,
Bliskiego Wschodu, otwie
rając się zbytnio na świat.
To Amerykanie wywołali
wojnę w Afryce, a płaci za
to europejska lewica. Po
nieważ chciała pomóc tym
ludziom, a to przekroczyło
nasze możliwości. I płacimy
za to cenę. Coś w tym jest.
A w Polsce? W Polsce Lu-
dowej mieliśmy rozwiniętą
pomoc socjalną dla dzieci,
dla rodziny. Potem przyszły
inne czasy.
Tzw. socjal ograniczono
jako zbędny wydatek.
– Tłumaczono ludziom,
że muszą ciężko pracować
za małe pieniądze, po to,
żeby rozwijać jakieś dzie
dziny gospodarki, co nie
wpływało w żaden sposób
na dobrobyt rodziny. Co
z tego, że rośnie PKB, sko
ro dobrostan rodziny nie
rośnie! I pusto w portfelu!
To tak jak w socjalizmie –
chwalono się, że mamy
szybki rozwój, bo produ-
kujemy dużo stali i dużo czołgów.
W obecnej Polsce było podobnie –
PKB rósł, przybywało dróg i lotnisk,
często niepotrzebnych, natomiast
podstawowa komórka rodzinna nie
miała szans na poprawę warunków.
Mogła oglądać reklamy wczasów, ale
nie mogła z nich korzystać, bo nie
miała pieniędzy. A jak ktoś zachoro
wał? Ceny leków okazywały się ba-
rierą. Zwłaszcza dla emerytów i ren-
cistów. Jak nie kupi leków, to umrze
z choroby, jak kupi, to umrze z głodu.
Jak z tego wyjść?
– My, jako lewica, mamy rozwiąza-
nie. W całej Unii za taką samą pracę
powinna być taka sama płaca. Nie
zależnie od tego, gdzie się mieszka
– czy w Polsce, czy na Słowacji, czy
Dla ludzi lewicy
jesteśmy jedynym wyborem
Na naszej liście w Wielkopolsce nie ma spadochroniarzy
– przewodniczący Unii Pracy,
kandydat do Parlamentu
Europejskiego z listy nr 5 –
Koalicyjnego Komitetu Wyborczego
Lewica Razem, poz. 1, okręg nr 7
Wielkopolska; ojciec czwórki dzieci
WALDEMAR
WITKOWSKI
15
13-19.05.2019
PRZEGLĄD
WYWIAD
w Niemczech. Taka sama
praca – taka sama płaca. Bo
ceny towarów są zbliżone.
Czyli kierowca, który jedzie tirem
do Hiszpanii, powinien zarabiać po
hiszpańsku?
– Jeżeli tam jest – tak. On ponosi
koszty życia, jakie są tam. Rozumiem
tych europosłów, którzy mówią, że
nie można konkurować niewolnic
twem pracownika, a utrzymywanie
pracowników na bardzo niskim po
ziomie płacowym to niewolnictwo.
Jak długo człowiek może spać w ka-
binie ciężarówki? Będąc portierem
tego samochodu, kucharzem i jesz-
cze kierowcą?
Jak to się stało, że pozwoliliście
SLD wejść do koalicji chadeków?
– Nie, nie pozwalaliśmy. Tu nas
trochę oszukano. Przypomnę, że
przed wyborami samorządowymi
rozmawialiśmy również z Platformą
Obywatelską. Wychodziliśmy z zało
żenia, że wybory samorządowe nie
mają wymiaru politycznego. I nawet
gdzieniegdzie nasi kandydaci starto
wali w różnych koalicjach obywatel-
skich. Natomiast generalnie, mimo że
otrzymaliśmy pisemne zaproszenie
PO, na posiedzeniu Rady Krajowej
30 czerwca 2018 r. zdecydowaliśmy,
że nie podejmujemy tej współpracy.
Wierzyliśmy w tradycyjny sojusz par
tii lewicowych, w którym było i SLD,
i PPS, i my, i inne partie, i taką dekla
rację podpisaliśmy w świetle kamer.
I w lewicowej koalicji poszliście do
wyborów samorządowych.
– SLD w sejmikach wojewódzkich
ma tylko 10 radnych w całym kra-
ju. I oni nagle zapragnęli stanowisk
w zarządach itd. i zostali kupieni
przez PO. Kupieni biurem, sekre
tarką, samochodem służbowym.
W całej Polsce jest 10 radnych wo
jewódzkich SLD i wszyscy weszli
do Koalicji Obywatelskiej. A później
Włodzimierz Czarzasty zaczął prowa-
dzić kuluarowe rozmowy, chcąc się
wepchnąć do tego układu na dłużej.
Wszystko robił, żeby wejść do Koali-
cji Obywatelskiej. Co mu obiecano –
nie wiem, choć mogę się domyślać.
A Unia Pracy?
– My 20 stycznia po Radzie Kra-
jowej wystosowaliśmy pismo do
wszystkich przewodniczących partii
lewicowych z prośbą o zacieśnienie
kontaktów i wystawienie wspól-
nej listy. Odbywały się spotkania
w Warszawie. Ze spotkania na spo
tkanie ranga tych, którzy przychodzili
W całej Unii za taką samą pracę powinna być taka sama
płaca. Niezależnie od tego, gdzie się mieszka. Bo ceny
towarów są zbliżone.
fot. stanisław kowalczuk/east news, materiały prasowe
CZŁOWIEK WAŻNIEJSZY OD KAPITAŁU
16
PRZEGLĄD
13-19.05.2019
WYWIAD
ze strony SLD, malała. Na koniec
przyszła rzeczniczka SLD… To wska-
zywało, że są z PO dawno po sło
wie, a tu stwarzają wrażenie, że chcą
pracować. W końcu w którąś środę
powiedziano nam, że mamy się zde
cydować, czy chcemy wejść do Ko-
alicji Europejskiej, ale deklaracja musi
być do piątku. Powiedzieliśmy – nie.
I w sumie dobrze, bo ci, którzy zade
klarowali, że chcą wejść, jak SDPL czy
Unia Lewicy, zostali ograni, i formal-
nie do Koalicji Europejskiej nie weszli.
My zarejestrowaliśmy komitet Lewica
Razem. Trzy partie. Najstarsza – Unia
Pracy oraz Razem i Ruch Sprawiedli-
wości Społecznej.
Bez SLD.
– SLD poszedł pod skrzydła Plat
formy. Już widać, że wyrzeka się
swej tożsamości. Dla lewicowych
wyborców zostaliśmy jedyną wyra
zistą alternatywą. Wierzymy, że spo-
łeczeństwo uzna, że warto na nas
głosować.
A próg 5% przekroczycie?
– Ten próg nie jest łatwy do prze
kroczenia. Mainstream, główny nurt
mediów prywatnych, w ogóle nas
nie widzi. A jak widzi – to negatywy.
Żeby nas wyzerować. Telewizja pu-
bliczna, radio, czyli media związane
z rządzącą prawicą, też nas pomijają.
Jest więc problem. Ale staramy się
docierać do ludzi.
Jak jest po przejściu SLD do Koali
cji Europejskiej?
– To spowodowało zamęt w śro
dowisku ludzi, którzy tradycyjnie gło
sowali na partie lewicowe. Nie ukry-
wam, że to przede wszystkim ci,
którzy doświadczenie życiowe zdo
bywali przed rokiem 1989 i którzy
poważnie traktują idee bezpłatnej
edukacji, bezpłatnej służby zdrowia,
rozdziału Kościoła od państwa. I te
raz mają dylemat.
Jaki?
– Z jednej strony pamiętają, jak
się zachowywała PO. Że zmniejszy
ła emerytury ludziom związanym ze
służbami PRL, a PiS to dokończyło.
Że była za IPN, że była za rozwią-
zaniem WSI. Z drugiej – widzą tam
na listach ludzi, którzy byli kiedyś
związani z PZPR, a potem z SLD, lu-
dzi szanowanych i wartościowych.
I mają dylemat – na kogo oddać
głos? Czy na listę prawdziwej lewi-
cy, na ludzi, przed którymi jest przy
szłość, bo na listach Lewicy Razem
dominują ludzie bardzo młodzi, czy
też postawić – jak pani poseł Kopacz
powiedziała – na tych dinozaurów?
Na 70+… Jest dylemat. A ponieważ
za Koalicją Europejską stoją media
głównego nurtu, to rzeczywiście mo
żemy mieć kłopoty z przekroczeniem
progu 5%. Ale uważamy, że majowe
wybory to jest rozpoznanie walką, że
Zarejestrowaliśmy komitet Lewica Razem. Trzy partie. Najstarsza
– Unia Pracy oraz Razem i Ruch Sprawiedliwości Społecznej.
Cała dziesiątka na liście
Lewicy Razem jest
z Wielkopolski. U konkurencji
jest inaczej.
Odszedł
PROF. KAROL MODZELEWSKI
Człowiek zasad. Symbol demokratycznej lewicy. Autorytet.
Wieloletni więzień polityczny. Opozycjonista skazywany
za wartości i poglądy, którym był wierny. Współautor,
wraz z Jackiem Kuroniem, „Listu otwartego do Partii”.
Rzecznik prasowy i autor nazwy Solidarność”. Założyciel Unii
Pracy. Otwarty i tolerancyjny, ale też krytyczny i bezkompro-
misowy wobec szowinizmu, wykluczenia społecznego
i wszelkiego draństwa.
Odważny inteligent w najlepszym wydaniu.
Był częstym gościem na naszych łamach i laureatem
Przeglądowej „Busoli”. Bardzo szanowanym przez Czytelników.
Słuchaliśmy Go uważnie.
Żonie i Bliskim Profesora serdecznie współczujemy.
Jerzy Domański, Paweł Dybicz, Robert Walenciak
i zespół „Przeglądu”
Z głębokim żalem żegnamy
prof. Karola Modzelewskiego
Honorowego Przewodniczącego Unii Pracy.
Wybitnego człowieka lewicy. Człowieka zasad,
który przez całe życie walczył o sprawiedliwość społeczną,
równość i prawo człowieka do godnego życia.
Był dla nas drogowskazem moralnym.
Waldemar Witkowski
Przewodniczący Unii Pracy
Giedymin Wróblewski
Dyrektor Biura Krajowego UP