W co gra Unia Pracy?

Niedawno zadałem pytanie, w co gra SLD i starałem się dać odpowiedź. Dzisiaj przyszła kolej, aby to samo pytanie zadać mojej partii – Unii Pracy. A, że gra, nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości ( i też nieczysto). W partii wyłoniły się dwa nurty. Jeden to zwolennicy bliskiej współpracy z SLD i innymi małymi ugrupowaniami lewicowymi. Drugi, otwarty na szeroką współpracę z wszystkimi ugrupowaniami przeciwstawiającymi się polityce PiS. Do tej należy m.in. Platforma Obywatelska, Nowoczesna, PSL, Europejscy Demokraci. Przedstawiciele drugiego nurtu widzą szansę w niedopuszczeniu Zjednoczonej Prawicy do opanowania samorządów, a w dalszej kolejności Europarlamentu, a także pozbawienia większości parlamentarnej  w przyszłorocznych wyborach do Sejmu i Senatu. Tylko zjednoczona opozycja może tego dokonać, a w tej opozycji powinno być miejsce dla Unii Pracy. Koalicja z SLD Lewica Razem, to stracona okazja na bycie w wielkiej grze. Dziwić może, że tego nie dostrzegają niektórzy członkowie Rady Krajowej i Zarządu Krajowego partii. Potrafię zrozumieć działaczy  SLD. Na tę partię solidnego bata trzyma w ręku Prawo i Sprawiedliwość. W każdej chwili może go użyć. Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. Niewtajemniczonym mogę podpowiedzieć telefonicznie. Zatem w co gra Unia Pracy? Za jedynkę do sejmiku w Poznaniu, bo o kolejnej jedynce zapomnijmy, warto się sprzedawać? I tak szanse na mandat z listy SLD Lewica Razem są niewielkie. A co z przyszłorocznymi wyborami do Parlamentu Europejskiego , Sejmu i Senatu? Już wiadomo, że zostanie, na niekorzyść dla partii z niskim poparciem, zmieniona ordynacja wyborcza. Trzymandatowe okręgi wyborcze będą preferować partie z dużym poparciem procentowym. Zatem koalicja SLD Lewica Razem nie ma szans na żaden mandat! Niewykluczone, że PiS posunie się jeszcze dalej i zmieni ordynację do parlamentu krajowego. Np. podniesie próg wyborczy do 10%. Czy SLD zdecyduje się na budowę koalicji wyborczej? Na 100 procent – nie. Zatem co nam pozostanie? Albo start z list tego ugrupowania, albo? No właśnie. Otworzyła się szansa na wspólny start z Koalicją Obywatelską. Dlatego- moim zdaniem- powinniśmy podjąć wyciągniętą do nas dłoń i wspólnie wystartować w „trójpaku wyborczym” z Koalicją Obywatelską. Trzeba podkreślić, że już w wielu powiatach taka koalicja powstała, w której znalazło się miejsce dla Unii Pracy. Za powodzenie tego przedsięwzięcia trzymam kciuki.

Andrzej Puzio, optymista.