Panie Ministrze…

 

Opole, dnia 26.02.2018r

Szanowny Panie Ministrze

Bartoszu Marczuk

Jak wynika z Pańskiego wpisu na facebook-u matematyka faktycznie jest trudną nauką, bo niezrozumiałe jest Pańskie stwierdzenie, że zaoszczędzenie 5.mld zł przy kosztach 75.mln nie jest warte dyskusji. Świadczy to o dużej Pańskiej nonszalancji w dysponowaniu publicznym „groszem”. Niezrozumiały jest również fakt wyłączenia z programu 500+ pierwszych dzieci z rodzin, które minimalnie przekraczają wyznaczony próg dochodowy, podczas gdy bezrefleksyjnie obejmuje się nim drugie i kolejne dziecko z rodzin bardzo zamożnych. Odnosi się wrażenie, że program ten przygotowywany był „na kolanie” bez głębszej refleksji. PiS-owi bardziej chodziło o szybką realizację w wersji okrojonej obietnicy wyborczej (program miał przecież objąć wszystkie dzieci), aniżeli o wypracowanie zasad, które pozwoliłyby w sposób bardziej sprawiedliwy i racjonalny kierować pomoc do niezamożnych rodzin. Przyjęto w programie rozwiązanie, które w sposób zasadniczy upraszczało szacowanie kosztów wprowadzenia tego programu, co jak widać nie było bez znaczenia. Dla tworzących ten projekt, również nie był istotnym fakt, że ofiarami przyjętych w nim rozwiązań i progów dochodowych zostały między innymi matki samotnie wychowujące dziecko i pierwsze dzieci w niezamożnych rodzinach minimalnie przekraczających wyznaczony próg dochodowy. Jak się później okazało, wdrożenie tego programu i ciągłe chwalenie się nim, miało na celu przykrycie wszystkich innych niemożliwych do realizacji obietnic wyborczych lub spełnionych w sposób oszukańczy (np. darmowe leki dla seniora 75+ i podwyższenie kwoty wolnej od podatku i ustawy dla frankowiczów). Dla tego programu przewidziano jeszcze jedną bardzo ważną, a być może najważniejszą rolę. Kupienie przychylności społeczeństwa dla PiS-u, który lada moment zamierzał przystąpić do rozprawy z niezależnymi sądami.

Program Rodzina 500+ jest ważnym wsparciem dla rodzin w trudnej sytuacji finansowej i z pewnością będzie zachowany niezależnie od tego jaka opcja polityczna będzie sprawowała władzę. Wymaga on jednak istotnych korekt, które powinny iść w parze z innymi działaniami jak np. odpowiednią polityką płacową i podatkową oraz z polityką społeczną (zapewnienie dostępu do żłobków i przedszkoli, które minimalizowałyby nadmierny drenaż z rynku pracy wielu młodych pracowników). Polityka podatkowa i społeczna powinna zachęcać młodych rodziców do szybkiego powrotu na rynek pracy.

Panie Ministrze – program Rodzina 500+ nie jest powszechnym, jak Pan twierdzi, bo pomija ogromną ilość Polskich dzieci. Jego powszechność wykorzystuje Pan jako argument do odrzucenia dyskusji nad reformą programu. Może więc po 2. latach funkcjonowania programu 500+ warto rozważyć możliwość jego korekty polegającej na:

– objęciu programem wszystkich dzieci w rodzinach, których dochód roczny nie przekroczyłby kwoty 120tys. zł,

– wprowadzeniu przelicznika (złotówka za złotówkę) dla rodzin, których roczny dochód minimalnie przekracza próg 120tys. zł,

– włączeniu do tego programu zasiłku rodzinnego (można włączyć jego uśrednioną wartość) w ramach porządkowania pomocy na dzieci,

– ustaleniu minimalnej kwoty świadczenia np. 100zł, by pobierający obecnie zasiłek rodzinny, którzy znacznie przekroczą próg dochodu, nie tracili finansowo na tym rozwiązaniu.

Panie Ministrze, połączenie obu świadczeń uporządkuje ich wypłatę i uprości procedurę wyznaczania dzieci uprawnionych do świadczenia. Nie może być tak, że Rząd nie dysponuje środkami na rewaloryzację zasiłku rodzinnego na dzieci, dla których jest to ich jedyne świadczenie, a ma środki na wypłaty z programu Rodzina 500+ dla zamożnych rodzin. Przyjęcie progu dochodowego rodziny dla uzyskania świadczenia np. na poziomie 10tys.zł miesięcznie czyli dochodu 120 tys. zł rocznie w oparciu o PIT nie jest sprawą skomplikowaną. Ponadto połączenie obu form świadczeń w jedno wpłynie na optymalizację kosztów obsługi programu. Dochód byłby ustalony raz w roku, poprzez przedstawienie rocznego sprawozdania PIT.

Z poważaniem

Unia Pracy w Opolu