Życzenia

Koleżanki i Koledzy,
Moim marzeniem było aby Unia Pracy wystawiała własne listy kandydatów na radnych, europosłów i posłów.
Bardzo szkoda, że nigdy nie zarejestrowaliśmy Komitetu Wyborczego Unia Pracy do wyborów samorządowych, by dać szansę kandydowania pod szyldem UP tym członkom rad okręgowych, które byłyby w stanie wystawić takie listy . W okręgach jednomandatowych była by szansa dla pojedynczych członków i sympatyków UP. Czy w nadchodzących wyborach do PE jesteśmy w stanie wystawić i zarejestrować samodzielnie listy U P?
W Polsce mamy 13 okręgów wyborczych do PE. Aby zarejestrować listy UP w całym kraju należy zarejestrować listy co najmniej w 7 okręgach wyborczych. Aby zarejestrować listę w danym okręgu należy zebrać 10.000 ważnych podpisów, czyli dla bezpieczeństwa ok. 11.000 podpisów . Czyli aby zarejestrować w całym kraju listy UP należy zebrać ok. 80.000 podpisów . Zadanie  obarczone ogromnym ryzykiem , gdyż mamy bardzo mało aktywnych struktur  i tylko ok. 250 członków UP w kraju opłacających składki. Gdybyśmy sami zarejestrowali komitet UP i nie zebrali wymaganej ilości podpisów, by zarejestrować listy w całym kraju , to potwierdzimy swoją słabość , wydamy ostatnie pieniądze z subwencji i skrócimy swój byt o rok. Przeanalizowałem minimalne poparcie dla partii w wyborach do PE w 2004 r., 2009 r. i 2014 r. Z tej analizy wynika , że aby zdobyć mandat w okręgu nr 10 ,  7 – mio mandatowym obejmującym województwo Małopolskie i Świętokrzyskie, należy zdobyć  poparcie ok. 6,5%, a w okręgach mniejszych ok. 15 % poparcia. Biorąc pod uwagę kolejny fakt, że UP od kilku lat nie jest objęta żadnym sondażem poparcia trzeba rozumieć ,że wynosi ono dużo poniżej 1 %. Czy na taką listę będzie można pozyskać  dobrych kandydatów, którzy będą chcieli zaangażować swój czas , pieniądze i zdobędą dużą ilość głosów ? W tych dwóch województwach tj. okręgu nr 10 mamy 35 powiatów, ale tylko w powiecie olkuskim mamy bardzo aktywną radę okręgową UP i jednego radnego powiatowego. Przeanalizowałem także wyniki ostatnich wyborów do sejmiku Małopolskiego i Świętokrzyskiego dla partii lewicowych w tym okręgu. SLD Lewica Razem uzyskała poparcie 2,87 % w Małopolsce i 6.16 % w Świętokrzyskim, Partia Razem 1,44 % w Małopolsce i 0,77 % w Świętokrzyskim, Partia Zieloni 1,02 % w Małopolsce i 0,43 % w Świętokrzyskim. Jestem w polityce i w samorządach od 30 lat. / radny rady narodowej, radny rady miejskiej i wiceburmistrz Miasta i Gminy Olkusz, radny rady powiatu w Olkuszu piątą kadencję w tym w dwóch kadencjach wicestarosta olkuski, obecnie członek zarządu powiatu, poseł na sejm RP/  Od 1988 r. brałem udział w każdej kampanii wyborczej. Wiem jaki jest potrzebny ogromny wysiłek i zaangażowanie setek ludzi aby zebrać 11.000 podpisów, bo tyle właśnie zebraliśmy sami, gdy kandydowałem w 2001 r. na posła w okręgu krakowskim, ale wówczas w Olkuskim było ok. 130 członków UP, prawie 200 członków Stowarzyszenia Pokolenia, którzy współpracowali z UP, lewica w olkuskim miała poparcie ponad 40 % i wszyscy widzieli szansę na mandat, dlatego z dużym zaangażowaniem włączyło się w akcje zbierania podpisów ok. 400 osób z różnych środowisk. Dzisiaj jest to niemożliwe bo jest nas w UP w olkuskim 20 osób, / 18 lat starszych / członków Pokoleń zostało niewielu i są  w wieku prawie 80 lat. Bez struktur UP w tak dużym okręgu wyborczym / 35 powiatów, prawie 4,7 mln mieszkańców / nawet przy zaangażowaniu dużych środków finansowych UP / a kupować podpisów nie wolno / zebranie takiej ilości podpisów staje się niemożliwe, gdy w każdym powiecie nie ma chociaż jednego pełnomocnika UP, który włączył by się w organizację zbiórki podpisów. Dlatego , ze smutkiem stwierdzam, że UP w wyborach do PE w 2019 r. musi być członkiem koalicji, najlepiej oczywiście koalicji wszystkich partii lewicowych, łącznie z „ukochanym” SLD, chyba , że uda nam się przekonać Partie Razem , Zieloni, PPS, SDPL, Polską Lewicę by ich członkowie i sympatycy  kandydowali na listach Unii Pracy, to wówczas trzeba zrobić wszystko by takie listy zarejestrować. Do PE może być lista koalicyjna bo nie ma progu wyborczego 8%, więc można promować szyld UP i naszych kandydatów . Jeżeli zaś SLD porozumie się z PO i Nowoczesną  do wspólnego startu , to UP + Partia Razem + Partia Zieloni + PPS powinni utworzyć wspólną listę do wyborów do PE i od osiągniętego wyniku wyborczego do PE, będzie zależała decyzja jak wystartować  w wyborach do sejmu.
Zachęcam do merytorycznej dyskusji.
Pozdrawiam
Jan Orkisz.