Komentarz

Opole, dnia 18.02.2019r

Lewica w potrzasku

Poczynania lewicy w kontekście nieodległych wyborów do Europarlamentu dowodzą, że zatraciła ona całkowicie instynkt samozachowawczy. Po jej wielkiej klę­sce w ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu, która zapewniła PiS-owi możliwość sa­modzielnego rządzenia i demolowania naszego kraju, wydawać się mogło że ta bar­dzo kosztowna dla lewicy lekcja zaprocentuje jej otrzeźwieniem. Rozsądek podpo­wiadał, że ugrupowania będące obecnie w rozsypce ogarną się i stworzą blok ugrupo­wań lewicowych, który zaproponuje wspólnie wypracowany program lewicowy dla Polek i Polaków. Największe ugrupowanie lewicowe nie podjęło jednak próby zinte­growania lewicy, zachłystując się „korzystnymi” dla siebie sondażami, choć trudno za takie uznać poparcie na poziomie 5%. Rozproszona lewica i pojawienie się na scenie politycznej ugrupowania WIOSNA zapowiada powtórzenie wcześniejszej klę­ski. W tym miejscu warto przypomnieć cytat z Pieśni V Jana Kochanowskiego

„…. Nową przypowieść Polak sobie kupi,

Że i przed szkodą i po szkodzie głupi.”

Mam nadzieję na opamiętanie się władz ugrupowań lewicowych, bo czasu pozostało niewiele, ale przy pełnym zaangażowaniu możemy zaproponować Polkom i Polakom alternatywny atrakcyjny program lewicowy.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego wszystkie ugrupowania opozycyjne powinny wystartować w jednym bloku. Pamiętając jednak jak została potraktowana przez Platformę Obywatelską partia Nowoczesna, do budowania wielkiego bloku powinniśmy się przygotować. Do tworzonej wielkiej koalicji proeuropejskiej lewica powinna przystąpić jako jeden blok, który zostałby stworzony przez SLD, Partię Ra­zem, Unię Pracy, Partię Zielonych, Inicjatywę Polska, Stronnictwo Demokratyczne i inne partie lewicy oraz OPZZ. Dobrze by było włączyć do tego bloku również PSL.

Wybory do Sejmu i Senatu to zupełnie inne zagadnienie. W wyborach tych opozycja powinna wystartować w dwóch blokach: centroprawicowym i centrolewi­cowym z PSL. Ugrupowania te na czas kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu po­winny podpisać porozumienie o nieagresji. Koniec z hasłem, że „głos oddany na konkurenta z opozycji będzie głosem straconym”. Start w wyborach w dwóch blo­kach zapewni przejrzystość i uczciwość wobec wyborców, nie zagmatwa programo­wo opozycyjnej sceny politycznej. Stworzenie w wyborach do Sejmu i Senatu jedne­go bloku opozycyjnego dla Polski spowoduje, że jego program nie będzie wyrazisty i może spowodować, że wielu wyborców lewicowych zagłosuje na bardzo lewicowy program socjalny PiS-u. Dopuszczam wspólny start w wyborach do Sejmu i Senatu ale pod warunkiem, że będzie to koalicja dwóch wspomnianych bloków i PSL, które będą mogły prezentować wypracowane dla nich założenia programowe.

PiS zaproponował program Rodzina 500+ ograniczający strefę ubóstwa w na­szym kraju, obniżył wiek emerytalny, zaproponował emerytury dla niepracujących matek, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci. Niestety rząd Zjednoczonej Prawicy nic, no może niewiele zrobił dla ludzi pracy, z których to podatków tak wiele czerpie pieniędzy na często nieracjonalne wydatki. Z pola jego widzenia zniknęli samotni rodzice i rodzice, którzy niezależnie od wieku zainteresowani są powrotem na rynek pracy. Brak również mechanizmów zachęcających młodych rodziców do powrotu na rynek pracy. Cała dotychczasowa polityka rządu PiS wypycha wręcz młodych rodaków z rynku pracy, proponując im nie dość że głodowe pensje to jeszcze obciążone podatkiem, a następnie proponuje im pieniądze (zasiłki) z pomocy społecznej. Takie postępowanie uwłacza godności ludzi pracy. Władza podnosi najniższe wynagrodzenie ale nie podnosi w istotny sposób kwoty wolnej od podatku. Ktoś może pomyśleć, że to działanie jest głównie z myślą o ludziach pracy i o takie myślenie właśnie obecnej władzy chodzi. Niestety nic bardziej mylnego, bo celem takich decyzji jest głównie podniesienie kwoty podlegającej opodatkowaniu i tym samym zwiększenie wpływów do budżetu naszego kraju, by dalej za pieniądze z naszych podatków kupować głosy.

Uważam, że problemowi głodowych emerytur i uwłaczającym godności ludzi pracy wynagrodzeniom, lewica powinna w sposób zdecydowany zaradzić. W jej pro­gramie powinna się znaleźć reforma podatkowa. Reforma ta powinna polegać na wprowadzeniu rocznej kwoty wolnej od podatku na poziomie 19.200zł, przy równo­czesnej zmianie wysokości podatków dla pierwszego progu podatkowego na wyso­kość 20% i 40% dla drugiego. Taka reforma podatkowa automatycznie rozwiązałaby problem niskich emerytur i płac pracowniczych.

Kolejnym istotnym elementem programowym powinno być objęcie progra­mem Rodzina 500+ wszystkich uczących się dzieci. W tym celu należy uporządko­wać kwestie programu Rodzina 500+ i zasiłków rodzinnych, które powinny być połą­czone w jedno świadczenie na rzecz dzieci. Rozszerzenie tego programu na wszyst­kie dzieci powinno być uzależnione od wyznaczonego progu dochodowego. Nie po­winno być problemu z określeniem progów dochodowych, ponieważ już obecnie za­siłek rodzinny jest powiązany z dochodem. W ustaleniu prawa do świadczenia należy zastosować zasadę „złotówka za złotówkę”.

Program lewicy oprócz proponowanego zreformowania wspomnianych spraw społecznych, socjalnych i podatkowych powinien zaproponować rozwiązania, które dodatkowo będą zachęcały do powrotu wielu osób na rynek pracy. To wspólne dzia­łania z samorządami na rzecz zapewnienia darmowej albo nisko odpłatnej opieki żłobkowej i przedszkolnej. Obecnie wiele osób nie podejmuje pracy dlatego, że ni­skie wynagrodzenie dodatkowo obciążone podatkiem, w wielu wypadkach nie wy­starcza na opłacenie nawet opieki przedszkolnej. Powrót wielu młodych ludzi na rynek pracy już niebawem będzie wręcz niezbędny dla gospodarki naszego kraju. Odłożenie rozwiązania tego problemu na obecnym etapie może spowodować brak rąk do pracy i recesję gospodarcza w niedalekiej przyszłości, gdyż z rynku pracy schodzić będą roczniki wyżowe a wchodzić roczniki niżowe. Ponadto zaczyna zaznaczać się również spadek pracowników pochodzących z Ukrainy i Białorusi.

W ofercie programowej lewicy bardzo ważne powinny być również sprawy ideowe. Należy jednak pamiętać by nie zdominowały one programu Polskiej Lewicy.

Szanowni Koledzy z lewicy, czasu pozostało niewiele na wyjście z tego potrza­sku. Nie oglądajmy się na SLD, które jako pierwsze na lewicy podjęło samodzielne rozmowy z Platformą Obywatelską, z pewnością licząc na lepszą pozycję w tworzo­nej wielkiej koalicji na wybory do EUROPARLAMENTU. Koledzy i Koleżanki, przygotowując się do udziału w obecnych wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu, proszę Was byście wznieśli się ponad partyjne interesy, by dobro Naszej Ojczyzny i Naszych Rodaków było głównym wyznacznikiem naszych działań. Wydawało się, że Robert Biedroń i jego WIOSNA będą świeżym powiewem na scenie politycznej. Niestety coraz bardziej zaczyna się on zatracać w swoim showmeństwie a Jego zachowanie i niektóre wypowiedzi to przejawy pychy i zarozumialstwa. Za kilka tygodni opadnie objazdowy kurz i wtedy Polki i Polacy zo­baczą, że program WIOSNY to tylko patchwork z programów partii funkcjonujących na obecnej scenie politycznej. Nawet nazwę partii zaczerpnął z działającego w kraju od kilku lat Stowarzyszenia odpowiedzialnego za akcję Szlachetna Paczka”. Robert Biedroń podkreśla, że jego partia to powiew wiosennej świeżości na Polskiej scenie politycznej szkoda jednak, że zalatuje w nim trochę naftaliną. Wielu prominentnych polityków tego ugrupowania z nie jednego partyjnego pieca chleb jadło. Uczciwość wobec wyborców przede wszystkim!!!!!!!!!!!!

Komentarz

Zdzisław Grygiel

Unia Pracy w Opolu