Kampania wyborcza nabiera tempa.

Z uwagi na fakt, że obecna samorządowa kampania wyborcza  jest najkrótsza ze wszystkich dotychczas, sztaby wyborcze dwoją się i troją, jak uzyskać najlepszy wynik wyborczy. Wykorzystując różne środki i formy przekazu starają się dotrzeć do jak największej liczby wyborców, bo w tych wyborach frekwencja będzie miała kolosalne znaczenie. Partie i komitety obywatelski wytoczyły armaty o dużym kalibrze i sile rażenia. Na listach znajdą się znane wyborcom postacie, byli posłowie i senatorowie, obecni prezydenci, burmistrzowie i wójtowie, aktualni radni, a także nowe twarze. Zatem wszystko powinno być jasne i klarowne. Na razie nikt nie mówi o pieniądzach, ale one będą miały istotne znaczenie. W wielu miejscowościach walka toczyć się będzie o nowe otwarcie, o „dobrą zmianę”, ale będą takie, gdzie zmian wielkich nie trzeba, bo dotychczasowe władze dbają o swój elektorat, o miasto, gminę, województwo. Oczywiście nie dotyczy to Wrocławia, gdzie dojdzie do starcia bloku Rafała Dutkiewicza wespół z Koalicją Obywatelską w skład której wchodzi wrocławska Unia Pracy z komitetem Prawa i Sprawiedliwości. Obecne notowania dają zwycięstwo tym pierwszym z Jackiem Sutrykiem jako przyszłym prezydentem Wrocławia. Jednak zwycięstwa nikt na tacy nie położy, trzeba je będzie wywalczyć. Są siły, jest hart ducha, wola zwycięstwa, zakasujemy rękawy i do roboty.

Administrator.