EURO…

Euro – twarda rzeczywistość.

Dla przypomnienia 4. kryteria formalne, które mamy spełnić w drodze do euro, a które określone są w „Traktacie ustanawiającym Wspólnotę Europejską”, to:

1kryterium stabilności cen: stopa inflacji nie może przekroczyć o więcej niż 1,5 % inflacji

3 krajów członkowskich UE o najbardziej stabilnym poziomie cen.

Inflacja określana jest wskaźnikiem HICP (Harmonised Index of Consumer Prices) – obliczanym przez kraje członkowskie UE według ujednoliconej metodologii i nie należy je mylić z CPI (Consumer Price Index) będącym w istocie wskaźnikiem zmian kosztów utrzymania.

2 kryterium stóp procentowych: przy ocenie brane są pod uwagę w danym momencie te same 3

państwa co przy poprzednim kryterium. Średnia nominalna stopa procentowa długoterminowych, polskich obligacji skarbowych nie będzie mogła przekraczać o więcej niż 2 % stopy procentowej wymienionych państw,

3kryterium kursowe: które należy utrzymać w okresie co najmniej 2-letnim, uczestnicząc
w systemie stałych kursów walutowych, tzw. mechanizmie ERM II
z dopuszczalnym pasmem wahań +/- 15 %,

4kryterium fiskalne: deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych nie może przekraczać 3,0 % PKB, a dług publiczny 60,0 % PKB – liczonych wg metodologii UE.

W procesie dochodzenie do strefy euro należy brać pod uwagę również kryterium konwergencji prawnej rozumiane jako upodabnianie, doganianie, przyspieszenie i rozwój naszego prawodawstwa. To szczególne wyzwanie dla naszego, niestety ułomnego, systemu legislacyjnego.

A jak w dniu dzisiejszym wygląda spełnianie przez Polskę kryteriów konwergencji ?

Na bieżąco, w cyklu miesięcznym dane te można znaleźć w „Monitorze konwergencji nominalnej”, który można bez problemu znaleźć przy pomocy dowolnej wyszukiwarki internetowej. Miesięcznik ten jest organem Pełnomocnika Rządu ds. Wprowadzenia Euro przez Rzeczpospolitą Polską i przedstawia aktualny stan wypełniania przez Polskę oraz inne kraje członkowskie, kryteriów z Maastricht.

I tak, w numerze marcowym br., obejmującym wyniki ze stycznia 2014 r. dowiadujemy się, iż :

– kryterium fiskalne: pozostaje niewypełnione, gdyż na Polskę nałożona jest procedura nadmiernego deficytu do roku 2015. Aktualnie deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w styczniu 2014 r. wyniósł 3,9 % PKB ( poziom referencyjny to do 3,0 %) a dług publiczny 55,6% (poziom referencyjny to do 60% ).

W 17 krajach na 28 w UE, poziom referencyjny kryterium fiskalnego jest przekroczony
i znajdują się one również, podobnie jak Polska, w podobnej sytuacji, mając nałożoną
z rekomendacji Rady ECOFIN procedurę nadmiernego deficytu.

– kryterium kursu walutowego: nie jest wypełnione, gdyż nie znajdujemy się jeszcze
w mechanizmie ERM II ( system kursów walutowych, łączącym waluty państw UE oraz euro).

Dla przypomnienia: – aktualnie tylko dwa państwa członkowskie, Litwa i Dania, po wejściu w styczniu 2014 r. Łotwy do strefy euro, znajdują się w systemie ERM II .

– kryterium stóp procentowych : w styczniu br. spełnialiśmy to kryterium, gdyż średnia długoterminowa stopa procentowa za ostatnie 12 miesięcy wyniosła 4,0 % (wartość referencyjna 5,4%). Określona została ona w oparciu o dane dotyczące Łotwy i Bułgarii, przy wykluczeniu Cypru jako państwa, które nie finansuje zadłużenia poprzez emisję papierów dłużnych na rynkach finansowych.

– kryterium stabilności cen: w styczniu br. Polska spełniała warunek tego kryterium, gdyż tempo wzrostu indeksu HICP (r/r średnia krocząca) wyniosło 0,7 % ( przy wartości referencyjnej 1,9% ), w oparciu o dane Łotwy, Bułgarii i Cypru, które w miesiącu styczniu 2014 r. były trzema państwami (z 28 członków UE ) o największej stabilizacji cen.

Dla Polski szczególnego znaczenia nabiera moment wejścia do strefy euro, wobec zaistniałej ostatnio sytuacji politycznej, gdy Rosja faktycznie dokonała aneksji Krymu, kosztem Ukrainy. Zachowanie, w tym tak istotnym momencie, poszczególnych krajów UE było różne,
w zależności od ich interesów gospodarczych i powiązań finansowych z zawłaszczającym. Trudno było wypracować jednomyślnie i podjąć przez UE bezkompromisowe działania wobec tworzonych przez Rosję faktów. To, co wydawało się, że już się nie powtórzy i sytuacja geopolityczna
w Europie jest stabilną, okazało się mrzonką.

Zatem pozostaje nam wyciągnąć z ostatnich zdarzeń właściwe wnioski i podjąć stosowne działania. Jedną z reakcji na ostatnie zdarzenia, forsowanym przez lobby prezydenckie, jest powiększenie budżetu wojskowego i podniesienie wydatków na obronę do poziomu minimum. 2 % PKB. Wiąże się to z wydatkiem 150 mld zł w najbliższym czasie. Istotniejsza wydaje się, mimo wszystko, opcja jak najszybszego rozwoju naszej gospodarki, w tym szybkiego
i racjonalnego wejścia do strefy euro. Pozostaje nam coraz mniej czasu, gdy mając wsparcie ze strony UE w postaci dopłat możemy, zwłaszcza teraz, przyspieszyć przede wszystkim rozwój gospodarki. Ale należałoby ponownie przewartościować cele zasadnicze rozwoju kraju
i skumulować środki pomocowe na maksimum 4 – 5 programów, które na trwale ustabilizowały by naszą sytuację gospodarczą do końca 2020 r. Powinniśmy, w określonych branżach, dążyć do uzyskania przewagi rynkowej, w określonych innowacyjnych produktach, technologiach czy usługach. Trzeba w trybie pilnym, określić i przyjąć politykę energetyczną, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju i podjąć decyzje w obszarze energetyki atomowej, gazów łupkowych i energii odtwarzalnej. Sprawa ogólnodostępnego internetu
o szybkości min 100 Mb/s powinien stać się wreszcie dla nas priorytetem.

Klucz sukcesu tkwi zatem w poprawie jakości pracy naszego Sejmu i Senatu skutecznych, realizacji przez rząd przyjętych kierunków polityk i programów. Wymaga to bezwzględnej zmiany pracy Parlamentu i przejście na cykl posiedzeń tygodniowy, a nie jak dotychczas 2- tygodniowy.

A zatem politycy – do rzetelniejszej i efektywniejszej roboty.

A my będziemy szczególnie patrzeć na rezultaty tej roboty, jak chociażby dojście do strefy euro, do czego zobowiązaliśmy się przystępując do UE, a które wobec zdarzeń, o których mowa wyżej powinno nastąpić w rozsądnie pilnym terminie. O wynikach dochodzenia do tego zobowiązania konsekwentnie uświadamia nam w cyklu comiesięcznym „Monitor konwergencji nominalnej”, do którego regularnej lektury gorąco zachęcam.

Krzysztof Wiecheć, Unia Pracy Opole 21.03.2014 r.