23.lutego – Dzień depresji.

 

23. lutego,dzień szczególny, dzień depresji.

 

Wymieniona wyżej data zobowiązała mnie do podzielenia się spostrzeżeniami z obserwacji zdarzeń przebiegających niezwykle dynamicznie wokół nas, w naszych miejscach pracy, w szkołach, uczelniach, w domu i na ulicy. Zaakcentowanie tej daty w postaci Międzynarodowego Dnia Depresji powinno unaocznić nam, że ta najczęstsza choroba cywilizacyjna (po chorobach układu krążenia) dosięga tak wielu. Według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) cierpi na nią aż 350 milionów ludzi na świecie, to jest około 5 % populacji.

 

Depresja to zaburzenie psychiczne, które doskwiera coraz bardziej społeczności, a zwłaszcza, jak potwierdzają to badania, młodzieży  w okresie dojrzewania.. Najwięcej cierpi na nią ludzi w USA, Francji i Holandii. Do objawów depresji zalicza się: obniżenie nastroju, brak koncentracji, zaburzenia snu, problemy z apetytem, rozdrażnienie oraz nadmierne pobudzenie psychoruchowe. W Europie,w ostatnich latach, ilość zdiagnozowanych przypadków depresji rośnie. Najwięcej w Niemczech, gdzie blisko 20 % mieszkańców przynajmniej raz w życiu przeszło te chorobę.

 

W Polsce, z danych uzyskanych z placówek medycznych, choruje ok. 10 % populacji, a pomoc medyczną uzyskuje niespełna połowa.  Szczególnie osobiście uczulony jestem na zjawisko depresji wśród dzieci i młodzieży. W okresie dojrzewania w tej grupie społecznej występuje tzw. kryzys adolescencji, gdy podczas intensywnych przemian biologicznych, psychologicznych i społecznych młodego człowieka, następuje przejście z dzieciństwa w dorosłość. Zdaniem Erika Eriksona, psychoanalityka, twórcy jednej z koncepcji rozwoju człowieka, okres dorastania jest ze względy na występujące w nim procesy i kryzys tożsamości, najtrudniejszym etapem w całym życiu człowieka. Czas ten z reguły trwa od 10 do 20 roku życia, przy czym u młodzieży uczącej się czy pracującej może być dłuższy. Problem ten coraz wyraźniej nasila się w dużych aglomeracjach miejskich.

 

 W województwie łódzkim, gdzie od kilku lat gwałtownie wzrasta liczba młodych ludzi z zaburzeniami depresyjnymi, Zarząd Województwa uruchomił program zapobiegania depresji u młodzieży i dzieci. Uzyskał on akceptację krajowej Agencji Oceny Technologii Medycznych (AOTM), pełniącej funkcje opiniodawczo-doradcze dla ministra zdrowia. Badaniom poddano już ponad 1,5 tys. dzieci w wieku 11-13 lat. Stwierdzono, że 330 z nich ( 22% !) wymaga pogłębionej diagnostyki lub leczenia. Aby poszerzyć wiedzę na temat tego zjawiska, w tym roku programem została objęta młodzież w wieku 14 17 lat. Jak zaznacza Pani prof. Agnieszka Gmitrowicz,  wojewódzka konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, działania profilaktyczne mają ogromne znaczenie, gdyż zaburzenia depresyjne stanowią uwarunkowanie dla bardzo poważnych zachowań autodestrukcyjnych, szczególnie niebezpiecznych w okresie dojrzewania. Stwierdza, iż nagminnie zgłaszają się dzieci, u których stwierdza się objawy bezsenności, smutku, zaburzenia koncentracji. Dzieci maja kłopoty z nauką, a dopytywane mówią, ze są ofiarą przemocy rówieśniczej w szkole. Bardzo często, jak podaje p. profesor, dzieci w trosce o swoich rodziców, którzy mają swoje codzienne problemy , nie chcą dodatkowo obciążać ich swoimi. A placówek medycznych pomocnym dla dzieci i młodzieży jest zbyt mało. W  województwie łódzkim  jest tylko jeden oddział psychiatryczny dla dzieci do 13 roku życia i 2 oddziały dla młodzieży (Łódź, Warka).

 

Depresje nie leczone mogą być docelowo przyczyną podjęcia prób samobójczych. Ponad połowa  zamachów na własne życie, jak wskazują statystyki, wynika z nie podjęcia leczenia tego schorzenia. A samobójstw w naszym kraju z roku na rok przybywa. Z danych policyjnych wynika , ze w roku 2012 r. w Polsce nastąpiło 5.791 przypadków targnięcia się na własne życie,
z czego 4.177 zakończyło się zgonem. Aż 4.059 ludzi usiłowało się powiesić, skoczyć z wysokości czy rzucić pod pociąg. W roku minionym, a dotyczy to tylko półrocza, na rezygnację z życia zdecydowało się  blisko 4 200 osób, z tego aż 3 tys. skutecznie. Policja wskazuje, iż najczęstszą przyczyną tych zdarzeń jest w większości przypadków depresja i nieporozumienia rodzinne. Socjologowie wskazują na zaistniały kryzys ekonomiczny i załamania psychiczne spowodowane, w coraz większym stopniu brakiem środków do życia. Współczesny styl życia charakteryzujący się szybkim tempem zdarzeń, w których uczestniczymy, brak równowagi między pracą, a wypoczynkiem, przeciążenie obowiązkami wpędza nas systemowo w depresję.

 

Pomoc w obronie przed tą chorobą  powinna być wielozakresowa. Zarówno dotyczy to profilaktyki jak i leczenia. Jest zróżnicowana, w zależności od wieku, środowiska i płci.

 

 Czy nie warto zatem podjąć szerokich działań profilaktycznych wspomagając młodzież? Wydaje się, że nieuchronnie muszą nastąpić zmiany w systemie edukacji dzieci i młodzieży i to od najmłodszych lat. Czy np. nie należy w końcu zweryfikować roli gimnazjum w systemie nauczania? Warto wzmocnić i stworzyć warunki dla uprawiania sportu, zainteresowania muzyką, sztuką, kulturą. Ciągłe oszczędzanie pieniędzy, cięcia w budżetach samorządów terytorialnych  na te zadania  jak widać, jest docelowo tragiczne. Więcej ruchu na świeżym powietrzu, sportu, czytania książek ze zrozumieniem, mniej czasu na gry  komputerowe,      a wróci normalność.Zaś w świecie dorosłych dopiero podniesienie stopy życiowej, unormowania w sprawach pracy i stabilizacja zatrudnienia spowodować może, że proces ten się zatrzyma i zacznie cofać                                 

A póki co to pamiętajmy, że świat pochyla głowę nad problemem w dniu         23 lutego każdego roku i przypomina o wyzwaniach związanych z depresją.

 

Krzysztof Wiecheć,  Unia Pracy Opole

 

07.03.2014 r.