Kandydat UP do Senatu

http://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,25080511,wybory-parlamentarne-2019-waldemar-witkowski-poznanskim-kandydatem.html?fbclid=IwAR0t1Ah9RF89dIXdQG6B7X2EoEEUvgjj9Q-XQxep_VKfC4puopCKgONalgE

PiS kpi z prawa

Opole, dnia 02.08.2019r

PiS kpi z prawa !!!!

Ostatnie poczynania Dyrektora Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzeja Grzegrzółki i Szefowej Kancelarii Sejmu Agnieszki Kaczmarskiej w kwestii nie pu­blikowania list sędziów, którzy poparli kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądow­niczej i mocne zaangażowanie się Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych wręcz jednoznaczne wskazują na nieczyste działania przy wyborze tej rady. Nie było problemu z włączeniem do tej akcji Prezesa UODO, gdyż jest nim Jan Nowak, były radny PiS. Aby te prawdopodobnie nieuczciwe działania nie wyszły na jaw przed je­siennymi wyborami do Sejmu i Senatu, PiS uruchomił instytucję państwową tylko po to, by nie wykonać prawomocnego wyroku Sądu Administracyjnego, wydanego w imieniu Rzeczypospolitej. Ten brak poszanowania prawa, a wręcz jego łamanie, jak widać jest już ostatnio na porządku dziennym obecnej władzy. Takie zachowanie może więc budzić również obawę, czy politykom tej partii w przypadku niekorzyst­nego dla nich wyniku wyborów nie przyjdzie do głowy ich unieważnienie, co może sugerować ostatnia pospieszna zmiana w ordynacji wyborczej.

Fakt, że PiS może mieć kłopoty przy powoływaniu nowej KRS i będzie próbował kombinować może świadczyć sytuacja, że już w końcowej fazie uchwalania usta­wy o KRS (przy trzecim czytaniu) nagle została zgłoszona przez posła tej partii po­prawka, której celem było zablokowanie publikacji list sędziów popierających po­szczególnych kandydatów do nowej rady. Sędziowie są osobami publicznymi, osoba­mi zaufania publicznego i dlatego Ich działania muszą być transparentne, by unie­możliwić im udział w ewentualnych działaniach niezgodnych z prawem i podważają­cych Ich uczciwość. W przeciwnym wypadku, nie będzie można liczyć na sprawiedliwy wyrok u sędziego, który może być zwykłym koniunkturalistą i oszustem. Kupienie korzystnego wyroku u takiego sędziego nie będzie problemem.

Panie Prezesie Jarosławie Kaczyński!

Te wszystkie niecne działania dwóch nieodpowiedzialnych w Rządzie PiS-u osób tj. Bogdana Święczkowskiego i Zbigniewa Ziobry idą na Pańskie konto, bo to Pan namaścił ich na te stanowiska i nie reagował na nieodpowiedzialne działania tych panów.

Komentarz

Unia Pracy w Opolu

W dniu dzisiejszym (23 lipca 2019 r) w Warszawie…

W dniu dzisiejszym (23 lipca 2019 r) w Warszawie przy ul. Złotej odbyło się robocze spotkanie Przewodniczącego Unii Pracy Waldemara Witkowskiego i V-ce Przewodniczącego Unii Pracy Andrzeja Puzio z Przewodniczącym SLD Włodzimierzem Czarzastym. Intencją spotkania było wstępne omówienie utworzenia na partnerskich zasadach Komitetu Wyborczego do jesiennych wyborów parlamentarnych. Unia Pracy, która przez swoje 28 lat istnienia zawsze była wierna niepodważalnym wartościom lewicowym, zaproponowała żeby w programie koalicji uwzględnić następujące tezy programowe:

1. Człowiek Ważniejszy od kapitału
2. Środowisko ważniejsze od businessu
3. Unia Europejska ważniejsza od USA

Ad. 1
– popieranie działań organizacyjnych, mających na celu zwiększenie bazy mieszkaniowej i ich dostępności.
– minimalne wynagrodzenie w wysokości 50 % średniej krajowej,
– siedmiogodzinny dzień pracy, ósma i następne to nadgodziny,
– 30 dni urlopu wypoczynkowego, tzn. 6 tygodni,
– likwidacja podatku Belki, a wprowadzenie podatku Tobina,
– podwyższenie progu podatkowego do 100.000,oo zł, tzn. 20 krotności średniej krajowej,
– podwyższenie kwoty wolnej od podatku 15.000,oo zł, tzn. 50 % minimalnej płacy,
– zwolnienie z podatku dochodowego emerytów i rencistów,
-darmowe leki na receptę dla dzieci do 14-tego roku życia, emerytów i rencistów a także osób chorych onkologicznie,

Ad. 2
– stopniowe odejście od węgla stosowanego w celach bytowych i likwidacja kopalni odkrywkowych,
– preferencja transportu opartego na energii elektrycznej,
– obłożenie paliwa do samolotów akcyzą,
– zwolnienie z podatku od nieruchomości i terenów zielonych nie służących działalności zarobkowej,
– dążenie do wzmocnienia UE w polityce międzynarodowej i  obronnej,

Ad. 3
– nie podejmowanie działań politycznych ponad UE,
– dążenie do wzmocnienia UE w polityce międzynarodowej i obronnej.

Panowie, rozwagi.

Opole dnia, 25 .07.2019r

Panowie, rozwagi!!!

Deklarację o powołaniu koalicji ugrupowań lewicowych przyjmuję z miesza­nymi uczuciami, mimo że od wielu tygodni do takiej decyzji nawoływałem. Szkoda tylko, że lewica w tym dziwnym rozkroku tak długo tkwiła.

Głównym moim zastrzeżeniem jest fakt, że na spotkanie dotyczące powołania tej koalicji nie zaproszono OPZZ, Unii Pracy, Partii Zielonych i Socjaldemokracji Polskiej. Mam nadzieję, że ci „trzej tenorzy” nie będą chcieli by pozostałe zaproszo­ne do współpracy ugrupowania i związek zawodowy „tańczyły” tak jak oni zagrają. Tylko uczciwa współpraca będzie w stanie wyzwolić wielki wspólny wysiłek ludzi lewicy, co przełoży się na jej dobry wynik wyborczy.

My, ludzie lewicy jesteśmy w takiej sytuacji, że nie możemy pozwolić sobie na marnowanie nawet pojedynczych głosów lewicowych wyborców. Mam nadzieję, że ciężko doświadczona w minionej kampanii lewica sprawi, że obecnie budowana ko­alicja lewicowa będzie oparta na uczciwych zasadach, w szczególności na poszano­waniu mniejszych ugrupowań, przez co będzie to skuteczna koalicja lewicy XXI wie­ku.

Uważam, że w przypadku gdy prawie wszystkie ugrupowania lewicowe zaangażują się w tę koalicję, stawianie minimalistycznego celu (5% próg wyborczy) jest bezsensowne, bo potwierdzałoby jedynie brak wiary w sukces i pustosłowie Wło­dzimierza Czarzastego gdy mówi, że idziemy w tych wyborach po zwycięstwo. Uwa­żam, że koalicję wyborczą ugrupowań lewicowych faktycznie stać na sukces, którym będzie uzyskanie wyniku dwucyfrowego na poziomie 12%-14%. Te wybory powinny rozpocząć odbudowę lewicy w naszym kraju.

Panowie „tenorzy”, to od was zależy, jak będzie wyglądała koalicja lewicy. Czy będzie ona najmocniejszą od wielu lat, opartą, jak wcześniej wspomniałem, na uczci­wych zasadach, z poszanowaniem mniejszych ugrupowań, czy po prostu zachłyśnie­cie się swoją wielkością i zignorujecie pozostałe ugrupowania lewicowe. Gdyby tak się miało stać, to niestety, powinniście rzeczywiście pozostać przy tym 5% progu wy­borczym.

Szanowni Panowie, życzę wam rozwagi przy podejmowaniu decyzji. Wynik tych wyborów może być dla lewicy ważnym zwycięstwem, krokiem na drodze do od­budowania zaufania u Polek i Polaków. Jeżeli w tych wyborach rozczarujemy Suwe­rena, to możemy przez kilkanaście następnych lat nie wrócić do Sejmu i Senatu. Utracimy na wiele lat możliwość walki w Parlamencie o realizację naszej oferty pro­gramowej.

Komentarz:

Zdzisław Grygiel

Unia Pracy w Opolu

Od administratora, w pełni podzielam pogląd autora.

Rozliczanie PiS

Opole, dnia 08.06.2019r

Czas rozliczania Rządu (część I)

Mamy za sobą kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego i być może zamknięty rozdział rozliczeń z wyników tych wyborów. Teraz trzeba popatrzeć w przyszłość, a ona to wybory do Sejmu i Senatu. Zanim rozpocznie się kampania nale­ży rozpocząć przygotowania do niej, by była ona już skuteczna (zwycięska). Kampa­nię naszą musimy oprzeć na atrakcyjnej ofercie programowej dla suwerena, ale też powinniśmy merytorycznie odnieść się do realizacji zaproponowanego w poprzedniej kampanii wyborczej programu obecnie rządzącej partii, a poprzez to odsłonić jego „wiarygodność”.

PiS kończy swoją pełną kadencję rządzenia naszym krajem. To najwyższa pora na podsumowanie i rozliczenie Rządu z realizacji obietnic wyborczych. W tym tek­ście skoncentrujemy się na przedstawieniu niezrealizowanych obietnicach wybor­czych lub tych, których rzekoma realizacja jest zwykłym oszustwem. Przedstawianie i omawianie zrealizowanych obietnic nie ma większego sensu, gdyż członkowie Rzą­du powtarzają je wielokrotnie każdego dnia i oczywiście będą o nich mówić także w najbliższej kampanii wyborczej ale z pewnością przemilczą te niezrealizowane i te, z których realizacją PiS ma spore problemy.

W kwestii zrealizowanych obietnic sprostowania wymaga program Rodzina 500+. Faktycznie w pełnym obiecanym, w trakcie wcześniejszej kampanii zakresie będzie ona zrealizowana dopiero od lipca 2019r. Ujmowanie programu 500+ na pierwsze dziecko w kolejnej „5 Kaczyńskiego” jest zwykłym oszustwem.

Wracając jednak do rozliczania Rządu z obietnic wyborczych, najbardziej zna­ną z kampanii Prezydenckiej i kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu jest przewalu­towanie kredytów frankowych po kursie z dnia podpisania umowy. Do dzisiaj pro­blem ten nie został rozwiązany. Politycy PiS-u brak propozycji rozwiązania tego pro­blemu tłumaczą swoją odpowiedzialnością za stabilność naszego systemu bankowe­go. Rodzi się więc pytanie, czy w trakcie kampanii wyborczej politycy ci o tym nie wiedzieli? Oczywiście, że wiedzieli bo w swoich szeregach mają przecież wielu eko­nomistów z tytułami profesorskimi, ale na potrzeby kampanii najnormalniej w świe­cie „mijali się z prawdą”. To właśnie ten jeden z przykładów na „wiarygodność” PiS-u, którą politycy tej partii próbują nam wmówić.

Kolejną obietnicą wyborczą przyszłej Premier Beaty Szydło, która miała być zrealizowana jako jedna z pierwszych, to podwyższenie rocznej kwoty wolnej od po­datku dla osób fizycznych do 8.000zł. Oferta ta praktycznie nie została zrealizowana. Rząd w tej kwestii wykonał ruchy pozorujące, zaproponował rozwiązania niewiele zmieniające w dotychczasowych warunkach. Zwiększenie kwoty wolnej od podatku nastąpiło jedynie dla osób o bardzo niskich rocznych dochodach nie przekraczających 8000zł (miesięczne wynagrodzenie około 667zł brutto). Aby zobrazować ten PiS-wski żart wystarczy powiedzieć, że przy najniższym wynagrodzeniu brutto, (rocznym dochodzie brutto 27.600zł) pracownik nie może skorzystać ze zwiększonej kwoty wolnej od podatku. Kochani Rodacy, PiS nie tylko nie podniósł kwoty wolnej od podatku to na domiar złego przez okres czterech lat nie przeprowadził jej rewaloryzacji, podobnie jak w tym czasie nie zrewaloryzował progów podatkowych. W efekcie tych działań, w czasie tej kadencji PiS pozbawił każdego pracującego obywatela i emeryta kilku tysięcy złotych. Ogłaszając propozycję 13-tej emerytury „władza” raczyła zwrócić emerytom tylko niewielką część zagarniętych wynagrodzeń tym samym 13-tą emeryturą, PiS częściowo zrealizował obietnicę zwiększenia kwoty wolnej od podatku wobec emerytów. W zaistniałej sytuacji wrzucanie 13-tej emerytury w nową „5 Kaczyńskiego” jest zwykłym oszustwem, bo jest to przecież częściowa realizacja wcześniejszej niezrealizowanej przez rząd obietnicy dotyczącej zwiększenia kwoty wolnej od podatku od osób fizycznych. Politycy PiS-u są bardzo zdyscyplinowani i natrętnie powtarzają przekazy dnia, jakże często składające się z półprawd czy nawet kłamstw, w które jak się okazuje suweren jest w stanie uwierzyć, gdyż opozycja, zwłaszcza ta parlamentarna, mająca dostęp do mediów jest nieskuteczna w prostowaniu tych nieprawdziwych informacji. Cza-sem odnosi się wrażenie, że ona też uwierzyła w wiarygodność PiS-u.

Szczególnym oszustwem wobec suwerena są darmowe leki dla Seniora 75+. Zasady oraz wykaz leków objętych tą ofertą sprawiają, że zamiast darmowych leków seniorzy oszczędzają przy wydatkach miesięcznych rzędu 100-200zł zaledwie kilka lub kilkanaście złotych. W tej sytuacji trudno mówić o darmowych lekach dla senio­rów. PiS dobrze wie jakie są realia tego programu, że faktycznie to fikcja a mimo to stara się wmówić to kłamstwo pozostałym rodakom, których oferta ta nie dotyczy. O tym, że taka jest rzeczywistość świadczą roczne środki przewidziane na obsługę tego programu. Według danych Ministra Zdrowia na program ten w 2018r przeznaczono 693,3mln zł, za które obsłużono 21mln recept sygnowanych symbolem „S”. Minister­stwo Zdrowia nie podaje informacji na jakim poziomie środki z tego programu zosta­ły wykorzystane. W poprzednim roku Ministerstwo chwaliło się znacznymi oszczęd­nościami w tym programie. Ale przyjmując, że środki te zostały wykorzystane w ca­łości i obsłużyły 21mln recept to dofinansowanie było na poziomie 33zł. Czy w kon­tekście tych danych jest się uczciwym i wiarygodnym powtarzając, że zrealizowano obietnicę darmowych leków dla seniorów? Ocenę pozostawiamy suwerenowi. Szcze­gólnie przykra jest to sprawa, bo ta nieuczciwość dotyczy osób starszych bardzo schorowanych, dla których wykupienie leków to często kwestia przeżycia.

Bardzo dużo mówiono także o programie mieszkanie +. Jak wygląda realizacja tego programu? Propaganda PiS-u powtarza, że program jest realizowany. Chcąc po-kazać Polkom i Polakom jak skutecznie ruszył ten program podpinano do niego już realizowane obiekty lub te, które były przygotowane do realizacji. Przekładem mogły być mieszkania w Białej Podlaskiej. Okazało się również, że zapowiadane koszty użytkowania lokali były znacznie wyższe niż zapowiadano w kampanii. Aby lokato­rzy nie podnosili krzyku, zaproponowano im dopłaty do czynszu, za które płacić będą wszyscy rodacy. A może czas najwyższy, by wyjmowane z czapki propozycje, bo ta­kie nakrycie ma Prezes, miały poparcie w analizach ekonomicznych, które pozwoli­łyby na właściwe dopracowanie oferty programowej.

Warto by zarząd tej partii zrozumiał, że prezes PiS-u to zwykły śmiertelnik a nie „Jarosław Wszechmogący” i warto jego pomysły obudować analizami ekono­micznymi i finansowymi. Władze partii powinny wiedzieć, że przyjmując władzę w Polsce przyjmują również odpowiedzialność za nasz kraj i to nie tylko tą krótkoter­minową (kadencyjną) ale także za jej pomyślność w przyszłości.

Przedstawiliśmy tylko część obietnic wyborczych PiS-u niezrealizowanych lub których „realizacja” daleka jest od złożonych obietnic z kampanii wyborczej, które tylko potwierdzają jak daleko od bycia wiarygodnymi są politycy tej partii.

Kolejne oferty z kampanii, z których realizacją Rządzący mają problemy zosta­ną przedstawione w następnym komentarzu.

Na zakończenie warto zapytać Grzegorza Schetynę, co robi Gabinet Cieni, by obnażać te kłamstwa i półprawdy rządzących? Czy to lenistwo jego członków, czy też w tej kwestii PiS ma rację mówiąc o gabinecie cieniasów? Najwyższa pora by ga­binet ten rozpoczął intensywne działania dekonspirujące rzeczywiste „sukcesy” tego rządu. Efekty tych prac powinny być konsekwentnie, z dużą systematycznością prze­kazywane rodakom. Na razie politycy PiS-u bez przeszkód próbują wmówić Polkom i Polakom swoją wiarygodność, co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Komentarz:

Unia Pracy w Opolu

Do pracy!!!

Opole, dnia 18.06.2019r

Do pracy!!!

Opozycja nie może liczyć tylko na afery Prawa i Sprawiedliwości, które dzięki telewizji publicznej rozgrywają się na drugim czy trzecim planie. Minęły 3 tygodnie a Opozycja w dalszym ciągu nie „ogarnęła się” i nie rozpoczęła przygotowań do je­siennej kampanii wyborczej. Chcąc sprawić PiS-owi psikusa, partie opozycji powin­ny wyznaczyć plan działania i wziąć się do intensywnej jego realizacji. Należy bły­skawicznie uzupełnić i dopracować założenia programowe, bo przecież każde ugru­powanie miało swoją ofertę programową dla suwerena. Patrząc na wyniki ostatnich wyborów do europarlamentu opozycja wiele czasu musi poświęcić wyborcom z Pol­ski wschodniej i południowo-wschodniej. Wyborcy tego rejonu kraju nie mogą czuć się opuszczeni przez opozycję. W tej części kraju PSL ma znaczące struktury, dlate­go warto też wesprzeć to ugrupowanie w działaniach zmierzających do odzyskania elektoratu tym rejonie. Odrzucić należy wszelkie odruchy zawiści.

Lewica podobnie jak po wielu wcześniejszych kampaniach przycupnęła i nie widać jej aktywności. Wystarczy popatrzeć na strony internetowe, na których ich ak­tywność i to marna, zakończona została na kampanii do Parlamentu Europejskiego. SLD może znowu liczy na Wielką Koalicję Obywatelską, że dzięki niej wprowadzi kilku posłów do Parlamentu. W przeszłości, ze względu na obawę utraty „palmy pierwszeństwa” na lewicy, SLD ze zwykłej zawiści nigdy nie potrafiło przyjąć odpo­wiedzialności za Lewicę w Polsce i zorganizować koalicję na uczciwych warunkach, by to właśnie lewica odniosła wspólny sukces. Bardziej koncentrowano się na elimi­nowaniu „konkurentów” lewicowych ze sceny politycznej aniżeli na stworzeniu sil­nej grupy kompetentnych polityków (kandydatów) ze wszystkich lewicowych partii. W tym miejscu warto przypomnieć dwa Kongresy Lewicy, które SLD wykorzystało do neutralizacji mniejszych lewicowych ugrupowań. Z kolei nowa partia na lewicy Wiosna już po pierwszej kampanii zupełnie się pogubiła i zapomniała co jest najważ­niejsze w działalności publicznej. Warto by działacze tej partii przypomnieli sobie na jakie wartości powoływali się w czasie swojej kampanii do Parlamentu Europejskie­go. Jeżeli mają z tym problem to przypominamy im, że to wiarygodność, bez której można zwijać się z areny działalności publicznej. Niestety w ostatnim czasie Wiosna prowadzi intensywne działania nad jej utratą. Szef tej partii Robert Biedroń poprzez brak zdecydowania przy rezygnacji z mandatu europosła spowodował, że w prasie podważana jest nie tylko Jego wiarygodność ale także partii Wiosna. Niestety odzy­skać wiarygodność będzie teraz bardzo trudno, zwłaszcza że do jesiennej kampanii do Sejmu i Senatu zostało już niewiele czasu. Z pewnością Przewodniczący Robert Biedroń dobrze wie, że wiarygodność traci się bardzo szybko ale odzyskuje bardzo długo.

Koledzy z lewicy apelujemy, „ogarnijcie się” i to szybko. Stwórzmy szeroki blok lewicy i ruszajmy do pracy. Po raz kolejny apelujemy do wszystkich ludzi lewi­cy, tak jak zaczął to czynić ś. p. Marszałek Aleksander Małachowski, okiełznajcie swoje chore, nadmiernie rozbuchane ambicje w sytuacji, gdy trzeba ratować Polskę. Dajcie szansę lewicowemu elektoratowi, by widząc naszą wiarygodność, jedność i nasz realny atrakcyjny program, z którym będzie się utożsamiał, mógł wreszcie wybrać swoich przedstawicieli, ludzi lewicy do Sejmu i Senatu. Pokażmy ludziom pracy i wielu innym grupom społecznym, które rząd Prawa i Sprawiedliwości wyjątkowo zignorował, że w swoich działaniach będziemy koncentrować się na poprawie ich sytuacji.

Komentarz:
Zdzisław Grygiel

Unia Pracy w Opolu

tekst bez poprawek administratora.

Zagubiona lewica

Opole, dnia 08.06.2019r

Zagubiona Lewica

Kolejne dni powyborcze odchodzą do historii a ja oczom i uszom nie wierzę przyglądając się powyborczym poczynaniom opozycji i słuchając wypowiedzi jej wielu polityków. Zachowują się oni tak, jakbyśmy mieli do następnej kampanii przy-najmniej rok. Politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej właśnie w tym momencie dyskutują nad wchłonięciem jednej partii przez drugą. SLD zrelaksowane wyborczym „sukcesem” spokojnie czeka na rozwój wydarzeń, bo liczy że na plecach koalicji być może wprowadzi do Sejmu kilku posłów. Koalicja Lewica Razem próbuje znaleźć przyczyny swojej klęski zaś Wiosna usiłuje dojść do siebie po wyborczym „kuble zimnej wody”. Szef tej partii chyba już sam nie wierzy w sukces w wyborach do Sejmu, bo pomimo wcześniejszej obietnicy składanej wyborcom nie zamierza zrezygnować z mandatu Europosła. Tylko PSL zachowuje się pragmatycznie. Wiedząc, że czasu do wyborów pozostało niewiele i nie można go trwonić na bezowocne, jałowe rozmowy rozpoczął budowanie Koalicji Polskiej.

Jedno co powinien uświadomić sobie Grzegorz Schetyna, to że zbyt mocne odbicie w lewo Koalicji Europejskiej poszerzyło pole oddziaływania dla PiS-u na prawicy.

Na wybory do Senatu Opozycja łącznie z Wiosną i Lewicą Razem powinna stworzyć Koalicję Obywatelsko-Samorządową (KOS), natomiast do wyborów do Sejmu opozycja powinna pójść dwoma nie konkurującymi ze sobą blokami: lewicowym i prawicowym.

Lewica nie powinna zdawać się na prawicę i liczyć, że niewielkim wysiłkiem wprowadzi kilku posłów na jej grzbiecie. Blok lewicowy powinny utworzyć wszystkie lewicowe ugrupowania, stowarzyszenia i związki zawodowe. Głównymi sygnatariuszami tego bloku powinny być między innymi SLD, Wiosna, partia Razem, Unia Pracy, Partia Nowackiej, PPS, Partia Zielonych i Związki Zawodowe. Taki blok będzie programowo spójny i czytelny dla lewicowego elektoratu. Drugi blok mogą tworzyć PO, Nowoczesna i PSL. Taka Koalicja mogłaby wrócić do źródeł i odzyskać część elektoratu przejętego przez PiS.

Stworzenie bloku lewicowego na najbliższe wybory jest możliwe o ile władze partii lewicowych i różni działacze społeczni uznają, że dobro naszej ojczyzny jest ważniejsze niż ich prywatne interesy. Przy wyniku jaki osiągnęła w minionych wyborach Wiosna stwarzają zagrożenie nieosiągnięcia progu 5%. Osiągnięcie wymaganych 3%, by wziąć subwencję, nie powinno być jedynym celem dla tej partii. Dla uzyskania tych drobnych subwencji nie można położyć bezpieczeństwa naszej Ojczyzny. Wiosna poprzez swoją arogancję i pewność siebie nie majaca odzwierciedlenia w rzeczywistości, czasem poprzez swoją infantylność i niedojrzałość polityczną w dużej mierze zaprzepaściła swoją wielką szansę jaką dało jej na starcie społeczeństwo. Wiosna przed wyborami do Parlamentu Europejskiego to piękna kwitnąca majowa jabłoń rokująca obfity jabłkowy plon. Po wyborach to ta sama jabłoń zmrożona wiosennym przymrozkiem, która daje jedynie szansę na pojedyncze, marne owoce. Teraz jedyną szansą by lewica nie ucierpiała zbyt mocno, to wspólny start. Robert Biedroń powinien szybko dojrzeć jako polityk i uwolnić się od skłonności showmańskich i megalomańskich, zrozumieć że Jego partia powinna korzystać z doświadczenia osób starszych a nie obrażać ich. Otoczenie Roberta Biedronia powinno skończyć z Jego czczeniem, licząc na to, że dzięki temu dostaną wysokie miejsce na listach i będą mogli niezależnie od swoich kompetencji zaistnieć w polityce. Konstruktywna krytyka szefa mogła Mu tylko pomóc. Lewica musi również zrozumieć, że sprawy ideologiczne są bardzo ważne dla nas ale w kampanii wyborczej nie mogą one przysłaniać spraw społeczno-gospodarczych. Trzeba wreszcie zrozumieć, że PiS tylko dla doraźnych celów rozdaje środki ale generalnie nie ma spójnej polityki społecznej. My powinniśmy to ich rozdawnictwo obudować i uzupełnić racjonalnym programem.

Panie Robercie, niech się Pan wyzwoli z obciążeń i stylu funkcjonowania w polityce wyniesionego z Ruchu Palikota. Dla swojej wiarygodności powinien Pan zrezygnować z mandatu Europosła, w przeciwnym wypadku ten fakt będzie wykorzystywany w najbliższej kampanii. Konkurenci polityczni poprzez ten fakt będą podważać Pańską wiarygodność. Następnie zacznijmy wspólnie budować nowoczesną, oddaną społeczeństwu partię lewicową, początkiem mógłby być utworzony na najbliższe wybory blok lewicowy. Panie Krzysztofie Gawkowski, oceniałem Pana jako rozsądnego dojrzałego polityka. Po wejściu do Wiosny Pańskie wazeliniarstwo, wynikające z chęci zdobycia mandatu Europosła, przekroczyło wszelkie granice. A przecież mógłby pan być głosem rozsądku w Wiośnie i zapobiec jej pójściu, w fazie końcowej kampanii do Europarlamentu „na manowce”.

Koledzy i Koleżanki z lewicy, przystąpmy wreszcie do konstruktywnych działań i zacznijmy budowanie współczesnego szerokiego bloku lewicowego na najbliższe wybory. Zrezygnujmy z dotychczasowych działań, gdy to silniejsze partie lewicy próbowały eliminować z życia politycznego mniejsze, czym doprowadzaliście lewicowy elektorat do przysłowiowej „szewskiej pasji”. Koniec z destrukcją, nastał czas tworzenia. Na zakończenie moja uwaga do kolegów z SLD. W swoich działaniach nikt z Was nie dostrzegł ważnego faktu jaki miał miejsce w ostatnich latach, gdy lewica pomału sama eliminowała się z życia politycznego, że osłabianie mniejszych ugrupowań lewicowych przez silniejsze podmioty nie powiększało im elektoratu a wręcz odwrotnie prowadziło do systematycznego jego zmniejszania się.

Komentarz:

Zdzisław Grygiel

Unia Pracy w Opolu

uniapracy_opole@o2.pl

Jesienią każdy wynik…

Wsparcie dla PiS jest warunkowe. Nie wynika z jakiejś głębokiej wiary w ideologię

Jarosław Flis – socjolog, profesor UJ, badacz komunikowania politycznego i zachowań wyborczych. Autor książki „Złudzenia wyboru” – obszernego studium praktycznego działania polskiej ordynacji sejmowej.

Co pokazały wybory europejskie? Że PiS idzie w górę?
– Do tej pory PiS było partią o najbardziej równym poparciu, niezależnie od stereotypów. A w tej chwili wyraźnie pnie się w mniejszych miejscowościach, natomiast leciutko spada w większych. Tak było przynajmniej w tych wyborach.

Dlaczego tak się dzieje?
– Składa się na to wiele przyczyn. Moja hipoteza wynika z osi podziałów na scenie politycznej. Jeszcze parę lat temu dominował tradycyjny podział lewica-prawica. Lewica mówiła: wspólnota, państwo są dobre w ekonomii, a w obyczaju – nie. Natomiast prawica mówiła, że wspólnota jest dobra w obyczaju, ale w ekonomii – wręcz przeciwnie. Teraz w to miejsce wszedł inny podział, ja go nazywam góra-dół. Otóż dół mówi: wspólnota jest dobra w obyczaju i w ekonomii, a góra odpowiada: wspólnota nie jest nam potrzebna ani w obyczaju, ani w ekonomii.

I wspólnota wygrywa.
– Wspólnota nie jest potrzebna tym, którzy sobie radzą lepiej niż średnio. Tylko że oni z definicji są w mniejszości. I to jest kluczowy problem. Zwłaszcza że w sporej części uważają, że radzą sobie lepiej niż średnio dlatego, że są mądrzejsi i bardziej racjonalni. W ten sposób wypełniają podział na Polskę racjonalną i radykalną, o której mówił Bronisław Komorowski, i wiemy, jak to się skończyło.

Ale był czas, że chętnie to kupowano.
– Takie określenie podziału działało, kiedy PiS było takie jak w roku 2007, kiedy odpychało od siebie tych umiarkowanych. Potem, po Smoleńsku, mieliśmy wypchnięcie kolejnej transzy. I tak było aż do wyborów europejskich w 2014 r. Do tego czasu wydawało się, że PiS jest partią niewygrywalną, a Platforma miała taką przewagę, że Tusk mówił, że nie ma z kim przegrać. Wiadomo jednak, że gdy ktoś mówi, że nie ma z kim przegrać, to porażka jest już blisko.

Sygnalizowały to wybory europejskie w 2014 r.?
– Tamte wybory powinny być dla PO kubłem zimnej wody. PiS wtedy przeprosiło się z Ziobrą i Gowinem. Z kolei Platforma zaczęła amputację swojego prawego skrzydła. Do tego mieliśmy jeszcze słabnięcie lewicy, która przestała być dla PO punktem odpychania, a zaczęła być potencjalnym punktem oparcia. I to już kompletnie przechyliło szalę na stronę PiS, zwłaszcza że po odcięciu prawego skrzydła PO próby przeszczepienia w to miejsce Giertycha i Michała Kamińskiego zakończyły się niepowodzeniem. Nie przyjął się ten przeszczep.

A Gowin w PiS się przyjął.
– Też nie bez problemów. Ale go zaakceptowano. I to było opłacalne. A przede wszystkim PiS otworzyło się na pokolenie 30-, 40-latków. Im różne rzeczy w tej partii się nie podobają, mimo wszystko zaciskają zęby i głosują. Część nasącza się tym pisowskim sposobem myślenia, a część próbuje robić swoje w tych okolicznościach, które są. Do wyboru mają to, co się dzieje po drugiej stronie, a to dla nich nie jest specjalnie zachęcające. Ostatnio kolega sprzedał mi dowcip, à propos brexitu, ale bardzo dobrze się nadaje także do sytuacji w Polsce. Otóż w Izraelu na ulicy spotykają się Mosiek z Ickiem. Mosiek mówi: – Icek, ja muszę stąd emigrować, są po temu dwa ważne powody. – Ale jakie? – Pierwszy: nasz rząd prowadzi kraj ku przepaści! – Ale wiesz, idą wybory, opozycja może przejąć władzę… – I to jest właśnie ten drugi powód.

Co się stało z Platformą?

No właśnie… Co się stało z PO?
– Donald Tusk miał przewagę komunikatywności nad Jarosławem Kaczyńskim, miał słuch społeczny. Jak się popatrzy na PO i PiS, to również osoby, które ściągał, miały przewagę nad tymi, które towarzyszyły Jarosławowi Kaczyńskiemu. Ale później zaczął robić bonsai – przycinać tych, którzy mu przeszkadzali: Gowina, Zdrojewskiego.

A wywyższać tych, którzy mu nie zagrażali.
– Przyszła Ewa Kopacz… Tak to wszystko się robiło. I teraz jest Schetyna, który chce robić bonsai tak samo jak Tusk, tylko bardziej. Opowiadam to, żeby podkreślić, że kiedyś Platforma miała potencjał.

Autor: Robert Walendziak.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 24/2019, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Opadł wyborczy kurz.

Opole dnia, 28.05.2019r

Opadł wyborczy kurz

Pierwszy etap walki wyborczej mamy za sobą. Doświadczenia tej kampanii na­leży wykorzystać w jesiennych wyborach do Sejmu i Senatu.

Na wybory do Parlamentu Europejskiego możliwe było stworzenie szerokiej Koalicji Europejskiej, bowiem zasadniczym przesłaniem tej kampanii była odbudowa silnej pozycji Polski w Unii Europejskiej, solidarna Europa i korzystny budżet dla naszego kraju.

Kampania wyborcza do Sejmu i Senatu ma zupełnie inny charakter. Stworzenie tak szerokiej koalicji sprawi, że będzie ona niespójna programowo i oczywiście nie­wiarygodna, co byłoby „wodą na młyn” dla PiS-u i ułatwiłoby kampanię tej partii do Polskiego Parlamentu. W zbliżających się wyborach do Sejmu opozycja powinna wy­stawić dwa wielkie bloki: centroprawicowy i centrolewicowy. Takie rozwiązanie umożliwi zaproponowanie Polkom i Polakom spójnych, atrakcyjnych i adekwatnych programów. Oba bloki nie powinny wchodzić w działania konfrontacyjne. Tak ukształtowane bloki ze spójnymi i atrakcyjnymi programami społeczno-gospodarczy-mi będą trudniejszymi przeciwnikami dla PiS-u. Partia ta nie będzie mogła powtarzać jak mantrę hasła, że szeroka koalicja partii opozycyjnych to „zbieranina” osób o róż­nych poglądach, przez co tworząca blok niespójny ideowo i programowo, a tym sa­mym mało wiarygodny. Wielka koalicja obywatelska powinna być jednak zachowana na wybory do Senatu.

Ludzie lewicy powinni zrozumieć, że najbliższe wybory to ostatni dzwonek na odbudowanie i zjednoczenie lewicy. To czas dla lewicy i jej atrakcyjnej oferty programowej. To również czas działań zmierzających do kontynuowania wysiłków niwelujących wielkie dysproporcje w zamożności społeczeństwa. Działania te w od­różnieniu od propozycji PiS-u powinny mieć charakter spójnego programu społecz­nego i powinny być wielokierunkowe. Kontynuować należy pomoc finansową na dzieci, jednakże porządkując ją poprzez połączenie np. wszystkich świadczeń na rzecz dziecka w jedną formę. Realizacja skutecznego programu umożliwiającego kobietom powrót na rynek pracy poprzez: zapewnienie tanich miejsc w żłobkach i przedszkolach, zmianę polityki podatkowej poprzez wprowadzenie odpowiednio wysokiej kwoty wolnej od podatku i obniżenie I progu podatkowego z ewentualnym wprowadzenie III progu podatkowego. Zwiększenie kwoty wolnej od podatku sprawi, że również większość emerytur i rent będzie praktycznie wolna od podatku. Nie można niskich wynagrodzeń pracowników obciążać podatkiem by potem ludzi wysyłać po dofinansowanie z pomocy społecznej. Przedstawiona powyżej oferta to tylko jeden z elementów polityki społecznej zawartej programie lewicy. Program spo­łeczno-gospodarczy lewicy na najbliższą kampanię powinien być przedstawiony spo­łeczeństwu pod koniec wakacji. Należy również pamiętać, by sprawy ideowe nie przykrywały zagadnień społecznych i gospodarczych.

Kampania do Parlamentu Europejskiego i jej wyniki powinny skłonić wielu polityków, w tym i lewicowych, do głębokiej refleksji a w jej efekcie do rezygnacji z działalności politycznej zwłaszcza tych, których chore ambicje i prywata często stoją na przeszkodzie do budowania szerokiej koalicji lewicowej z programem zachęcają­cym Polki i Polaków do głosowania właśnie na lewicę. Dojrzali politycy powinni wiedzieć, że w sytuacji w jakiej obecnie znalazł się nasz kraj, nie pora na jakieś in­dywidualne harce, które z góry skazane są na porażkę. Tylko w jedności lewica może odnieść sukces.

Komentarz powyborczy :

Unii Pracy w Opolu

facebook.com/uniapracywOpolu