Wywiad z W. Witkowskim

14
PRZEGLĄD
13-19.05.2019
WYWIAD
Rozmawia
Robert Walenciak
Smutny moment dla lewi-
cy. Odszedł Karol Modze
lewski…
– Był założycielem Unii
Pracy. On, Iza Jaruga-Nowac
ka, Aleksander Małachowski,
Wiesława Ziółkowska, Marek
Pol, Ryszard Bugaj, Zbigniew
Bujak – to były osoby, które,
kiedy wchodziłem do Unii
Pracy, błyszczały. To, co wte
dy mówił Karol Modzelewski,
podczas spotkań z nami, mło
dymi działaczami UP, było nie
zwykle mocne, przekonujące.
Pamiętam te spotkania. I wi-
dzę, że to wciąż jest aktualne.
Karol Modzelewski jest dla
lewicy jak wzorzec z Sèvres.
– Dla niego człowiek był
ważniejszy do kapitału. Dzi
siaj do tych słów możemy
jeszcze dodać, że człowiek
jest ważniejszy od kapitału,
a środowisko naturalne jest
ważniejsze od biznesu. Pod-
czas pogadanek, które orga-
nizował dla młodych w Unii
Pracy, przestrzegał nas przed
szukaniem wrogów blisko, a przyja-
ciół daleko. Mówił, że mądrość każ-
dego państwa polega na dobrosą-
siedzkich stosunkach z tymi, którzy są
najbliżej. Można powiedzieć, że dzisiaj
nawiązaniem do tych słów jest hasło
UP, że Unia Europejska jest ważniejsza
od Stanów Zjednoczonych.
Powtarzacie to hasło od lat.
– Przypominam bezsensowne
wejście do Iraku pod wpływem USA.
Tę decyzję podjął rząd Leszka Millera,
zdanie odrębne przeciwko temu złoży
ło dwóch wicepremierów – Marek Pol
i Jerzy Hausner. Po co tam się znaleź-
liśmy? Ile ofiar pochłonęły te wojny?
Jak z punktu widzenia UP ocenia-
ne są powody obecnego kryzysu
lewicy?
– Byłem niedawno na kongre
sie Partii Europejskich Socjalistów
w Madrycie, tam o tym żywo dys
kutowano. Słuchałem Hiszpanów,
wygrali teraz wybory, słuchałem
Portugalczyków. Mówili, że kłopo
ty lewicy wzięły się stąd,
że być może chciano za-
łatwić zbyt wiele proble
mów mieszkańców Afryki,
Bliskiego Wschodu, otwie
rając się zbytnio na świat.
To Amerykanie wywołali
wojnę w Afryce, a płaci za
to europejska lewica. Po
nieważ chciała pomóc tym
ludziom, a to przekroczyło
nasze możliwości. I płacimy
za to cenę. Coś w tym jest.
A w Polsce? W Polsce Lu-
dowej mieliśmy rozwiniętą
pomoc socjalną dla dzieci,
dla rodziny. Potem przyszły
inne czasy.
Tzw. socjal ograniczono
jako zbędny wydatek.
– Tłumaczono ludziom,
że muszą ciężko pracować
za małe pieniądze, po to,
żeby rozwijać jakieś dzie
dziny gospodarki, co nie
wpływało w żaden sposób
na dobrobyt rodziny. Co
z tego, że rośnie PKB, sko
ro dobrostan rodziny nie
rośnie! I pusto w portfelu!
To tak jak w socjalizmie –
chwalono się, że mamy
szybki rozwój, bo produ-
kujemy dużo stali i dużo czołgów.
W obecnej Polsce było podobnie –
PKB rósł, przybywało dróg i lotnisk,
często niepotrzebnych, natomiast
podstawowa komórka rodzinna nie
miała szans na poprawę warunków.
Mogła oglądać reklamy wczasów, ale
nie mogła z nich korzystać, bo nie
miała pieniędzy. A jak ktoś zachoro
wał? Ceny leków okazywały się ba-
rierą. Zwłaszcza dla emerytów i ren-
cistów. Jak nie kupi leków, to umrze
z choroby, jak kupi, to umrze z głodu.
Jak z tego wyjść?
– My, jako lewica, mamy rozwiąza-
nie. W całej Unii za taką samą pracę
powinna być taka sama płaca. Nie
zależnie od tego, gdzie się mieszka
– czy w Polsce, czy na Słowacji, czy
Dla ludzi lewicy
jesteśmy jedynym wyborem
Na naszej liście w Wielkopolsce nie ma spadochroniarzy
– przewodniczący Unii Pracy,
kandydat do Parlamentu
Europejskiego z listy nr 5 –
Koalicyjnego Komitetu Wyborczego
Lewica Razem, poz. 1, okręg nr 7
Wielkopolska; ojciec czwórki dzieci
WALDEMAR
WITKOWSKI
15
13-19.05.2019
PRZEGLĄD
WYWIAD
w Niemczech. Taka sama
praca – taka sama płaca. Bo
ceny towarów są zbliżone.
Czyli kierowca, który jedzie tirem
do Hiszpanii, powinien zarabiać po
hiszpańsku?
– Jeżeli tam jest – tak. On ponosi
koszty życia, jakie są tam. Rozumiem
tych europosłów, którzy mówią, że
nie można konkurować niewolnic
twem pracownika, a utrzymywanie
pracowników na bardzo niskim po
ziomie płacowym to niewolnictwo.
Jak długo człowiek może spać w ka-
binie ciężarówki? Będąc portierem
tego samochodu, kucharzem i jesz-
cze kierowcą?
Jak to się stało, że pozwoliliście
SLD wejść do koalicji chadeków?
– Nie, nie pozwalaliśmy. Tu nas
trochę oszukano. Przypomnę, że
przed wyborami samorządowymi
rozmawialiśmy również z Platformą
Obywatelską. Wychodziliśmy z zało
żenia, że wybory samorządowe nie
mają wymiaru politycznego. I nawet
gdzieniegdzie nasi kandydaci starto
wali w różnych koalicjach obywatel-
skich. Natomiast generalnie, mimo że
otrzymaliśmy pisemne zaproszenie
PO, na posiedzeniu Rady Krajowej
30 czerwca 2018 r. zdecydowaliśmy,
że nie podejmujemy tej współpracy.
Wierzyliśmy w tradycyjny sojusz par
tii lewicowych, w którym było i SLD,
i PPS, i my, i inne partie, i taką dekla
rację podpisaliśmy w świetle kamer.
I w lewicowej koalicji poszliście do
wyborów samorządowych.
– SLD w sejmikach wojewódzkich
ma tylko 10 radnych w całym kra-
ju. I oni nagle zapragnęli stanowisk
w zarządach itd. i zostali kupieni
przez PO. Kupieni biurem, sekre
tarką, samochodem służbowym.
W całej Polsce jest 10 radnych wo
jewódzkich SLD i wszyscy weszli
do Koalicji Obywatelskiej. A później
Włodzimierz Czarzasty zaczął prowa-
dzić kuluarowe rozmowy, chcąc się
wepchnąć do tego układu na dłużej.
Wszystko robił, żeby wejść do Koali-
cji Obywatelskiej. Co mu obiecano –
nie wiem, choć mogę się domyślać.
A Unia Pracy?
– My 20 stycznia po Radzie Kra-
jowej wystosowaliśmy pismo do
wszystkich przewodniczących partii
lewicowych z prośbą o zacieśnienie
kontaktów i wystawienie wspól-
nej listy. Odbywały się spotkania
w Warszawie. Ze spotkania na spo
tkanie ranga tych, którzy przychodzili
W całej Unii za taką samą pracę powinna być taka sama
płaca. Niezależnie od tego, gdzie się mieszka. Bo ceny
towarów są zbliżone.
fot. stanisław kowalczuk/east news, materiały prasowe
CZŁOWIEK WAŻNIEJSZY OD KAPITAŁU
16
PRZEGLĄD
13-19.05.2019
WYWIAD
ze strony SLD, malała. Na koniec
przyszła rzeczniczka SLD… To wska-
zywało, że są z PO dawno po sło
wie, a tu stwarzają wrażenie, że chcą
pracować. W końcu w którąś środę
powiedziano nam, że mamy się zde
cydować, czy chcemy wejść do Ko-
alicji Europejskiej, ale deklaracja musi
być do piątku. Powiedzieliśmy – nie.
I w sumie dobrze, bo ci, którzy zade
klarowali, że chcą wejść, jak SDPL czy
Unia Lewicy, zostali ograni, i formal-
nie do Koalicji Europejskiej nie weszli.
My zarejestrowaliśmy komitet Lewica
Razem. Trzy partie. Najstarsza – Unia
Pracy oraz Razem i Ruch Sprawiedli-
wości Społecznej.
Bez SLD.
– SLD poszedł pod skrzydła Plat
formy. Już widać, że wyrzeka się
swej tożsamości. Dla lewicowych
wyborców zostaliśmy jedyną wyra
zistą alternatywą. Wierzymy, że spo-
łeczeństwo uzna, że warto na nas
głosować.
A próg 5% przekroczycie?
– Ten próg nie jest łatwy do prze
kroczenia. Mainstream, główny nurt
mediów prywatnych, w ogóle nas
nie widzi. A jak widzi – to negatywy.
Żeby nas wyzerować. Telewizja pu-
bliczna, radio, czyli media związane
z rządzącą prawicą, też nas pomijają.
Jest więc problem. Ale staramy się
docierać do ludzi.
Jak jest po przejściu SLD do Koali
cji Europejskiej?
– To spowodowało zamęt w śro
dowisku ludzi, którzy tradycyjnie gło
sowali na partie lewicowe. Nie ukry-
wam, że to przede wszystkim ci,
którzy doświadczenie życiowe zdo
bywali przed rokiem 1989 i którzy
poważnie traktują idee bezpłatnej
edukacji, bezpłatnej służby zdrowia,
rozdziału Kościoła od państwa. I te
raz mają dylemat.
Jaki?
– Z jednej strony pamiętają, jak
się zachowywała PO. Że zmniejszy
ła emerytury ludziom związanym ze
służbami PRL, a PiS to dokończyło.
Że była za IPN, że była za rozwią-
zaniem WSI. Z drugiej – widzą tam
na listach ludzi, którzy byli kiedyś
związani z PZPR, a potem z SLD, lu-
dzi szanowanych i wartościowych.
I mają dylemat – na kogo oddać
głos? Czy na listę prawdziwej lewi-
cy, na ludzi, przed którymi jest przy
szłość, bo na listach Lewicy Razem
dominują ludzie bardzo młodzi, czy
też postawić – jak pani poseł Kopacz
powiedziała – na tych dinozaurów?
Na 70+… Jest dylemat. A ponieważ
za Koalicją Europejską stoją media
głównego nurtu, to rzeczywiście mo
żemy mieć kłopoty z przekroczeniem
progu 5%. Ale uważamy, że majowe
wybory to jest rozpoznanie walką, że
Zarejestrowaliśmy komitet Lewica Razem. Trzy partie. Najstarsza
– Unia Pracy oraz Razem i Ruch Sprawiedliwości Społecznej.
Cała dziesiątka na liście
Lewicy Razem jest
z Wielkopolski. U konkurencji
jest inaczej.
Odszedł
PROF. KAROL MODZELEWSKI
Człowiek zasad. Symbol demokratycznej lewicy. Autorytet.
Wieloletni więzień polityczny. Opozycjonista skazywany
za wartości i poglądy, którym był wierny. Współautor,
wraz z Jackiem Kuroniem, „Listu otwartego do Partii”.
Rzecznik prasowy i autor nazwy Solidarność”. Założyciel Unii
Pracy. Otwarty i tolerancyjny, ale też krytyczny i bezkompro-
misowy wobec szowinizmu, wykluczenia społecznego
i wszelkiego draństwa.
Odważny inteligent w najlepszym wydaniu.
Był częstym gościem na naszych łamach i laureatem
Przeglądowej „Busoli”. Bardzo szanowanym przez Czytelników.
Słuchaliśmy Go uważnie.
Żonie i Bliskim Profesora serdecznie współczujemy.
Jerzy Domański, Paweł Dybicz, Robert Walenciak
i zespół „Przeglądu”
Z głębokim żalem żegnamy
prof. Karola Modzelewskiego
Honorowego Przewodniczącego Unii Pracy.
Wybitnego człowieka lewicy. Człowieka zasad,
który przez całe życie walczył o sprawiedliwość społeczną,
równość i prawo człowieka do godnego życia.
Był dla nas drogowskazem moralnym.
Waldemar Witkowski
Przewodniczący Unii Pracy
Giedymin Wróblewski
Dyrektor Biura Krajowego UP

Kampania wchodzi…

…w decydującą fazę. Trwa walka nie tylko o głosy, ale również na niszczenie materiałów wyborczych. Wiele już kampanii przeżyłem, ale takiego niszczenia konkurencji jeszcze nie było. Wstyd! Komitet Koalicji Razem, Unia Prac, Ruch Sprawiedliwości Społecznej prowadzi czystą kampanię. Bierzcie z nas przykład. Być może boją się nas, stąd ta agresja. Nasi kandydaci są merytoryczni, świetnie wypadają w debatach, Marcelina, Jolanta, Waldemar, Adrian odpowiadają na zadane pytania,  nie pływają, w przeciwieństwie do innych. Pływa się w basenie. Przed nami ostatni tydzień zmagań. Dołóżmy starań, aby przekroczyć 5% próg wyborczy. To jest możliwe!

Briefing Lewicy Razem

13. marca br. na wrocławskim Rynku miał miejsce briefing liderów KKW Lewica Razem, Adriana Zandberga i Andrzeja Puzia poświęcony protestowi nauczycieli domagających się znacznego podwyższenia płac. Lider Unii Pracy przedstawił również postulat partii w tegorocznych wyborach europarlamentarnych.

Chcemy państwa…

„Chcemy państwa dobrobytu również nad Wisłą” – Lewica Razem rozpoczęła bój o europarlament

„Lewica Razem to wyższe pensje, niższe czynsze i bezpłatne leki” – mówił Adrian Zandberg na czwartkowej konferencji prasowej przed budynkiem Państwowej Komisji Wyborczej. Jeden z liderów karminowej lewicy zaznaczył, że powstanie lewicowej koalicji jest „dobrą wiadomością dla obywateli”.

Zandberg, numer jeden na liście warszawskiej, podczas dzisiejszej inauguracji kampanii wyborczej lewicowego komitetu mówił o opóźnieniu w budowie „nowoczesnego i sprawnego państwa dobrobytu”, i złożył to na karb antyspołecznych rządów liberałów. Zaznaczył, że Lewica Razem proponuje rozwiązania, które „działają w Austrii, Holandii, w Danii, a więc mogą działań u nas”.

Marcelina Zawisza (jedynka we Wrocławiu) podkreśliła, że na listach Lewica Razem znajdują się osoby na co dzień zaangażowanie w realną działalność społeczną – związkowcy, aktywiści miejscy czy działacze lokatorscy. O liderze łódzkiej listy, Piotrze Ikonowiczu z sojuszniczego Ruchu Sprawiedliwości Społecznej powiedziała „człowiek, który zablokował setki, a może nawet tysiące nielegalnych eksmisji”.

Jaką wizję Starego Kontynentu ma Lewica Razem?. – Jesteśmy w Europie u siebie. Nie damy się skłócić z sąsiadami – mówił Zandberg. – Chcemy wspólnie budować Europę dobrobytu, w której każdy może liczyć na godną pensje i bezpieczeństwo socjalne. Europa musi stawić czoła wielkim wyzwaniom – zaznaczył polityk, mówiąc również o konieczności nieulegania naciskom zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i Chin.

– Wszyscy jesteśmy Europejczykami, wszyscy mamy równe prawa (..,) Lewica Razem to lista, która upomni się o zbudowanie polskiego państwa dobrobytu również tu, nad Wisłą – dodał Zandberg.

– Bardzo często zdarza się, że Polscy pracownicy w Polsce traktowani są źle – mówił Piotr Ikonowicz, wskazując na liczne przypadki mobbingu czy opóźniających się wypłat wynagrodzeń. Lider RSS mówił o przelewie, „który nigdy nie przychodzi”.

– Jednym z powodów, dla których młodzi ludzie udają się na imigrację jest nie tylko wysokość płac, ale przede wszystkim godność pracy – zauważył Ikonowicz, który zapowiedział, że koalicja będzie walczyć „O Europę w miejscach pracy”.

Ikonowicz mówił również o wyzysku w kontekście różowej propagandy wzrostu gospodarczego. – Z czego się mamy cieszyć, skoro tylko niewielka część bogactwa trafia do kieszeni ludzi pracy – wskazywał polityk.

Głos zabrał również Waldemar Witkowski z Poznania, przewodniczący Unii Pracy. Jemu po ciężkich bojach udało się wywalczyć miejsce nr 1 na liście w stolicy Wielkopolski. Witkowski pochwalił się, że 15 lat temu był jednym z tych polityków, którzy wprowadzali Polskę do Unii Europejskich. Mówił też o konieczności poprawy standardów i dostępności usług w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej

Przywracanie godności, komentarz

Opole dnia, 28.02.2019r

Przywracanie i odbieranie godności

Minister Marcin Warchoł w wywiadzie dla money.pl stwierdził, że dzięki programowi 500+ ludzie odzyskają godność i trudno się z tym sądem nie zgodzić. W związku z tym rodzi się pytanie, kiedy działania rządu będą nakierowane na przywracanie godności ludziom pracy, dzięki którym możemy cieszyć się tak znacznym wzrostem gospodarczym? Często za swoją ciężką pracę otrzymują oni najniższe wynagrodzenie pomniejszone jeszcze o państwowy haracz (podatek) niewystarczające na utrzymanie rodziny, nawet przy zatrudnieniu dwóch osób. To sprawia, że często wielu z nich zmuszanych jest do korzystania z pomocy społecznej. Taka polityka podatkowa rządu odziera ludzi pracy z godności. Jednym się godność przywraca, zaś innych z niej się odziera. Czas wreszcie, przy bardzo dobrej koniunkturze gospodarczej, uporządkować kwestie podatkowe, w tym podatku dochodowego, co pozwoliłoby w wielu przypadkach na rozwiązanie problemu roszczeń płacowych różnych grup społecznych, w tym sprawy niskich emerytur bez podatku.

Najniższe wynagrodzenie powinno być zwolnione z podatku. Godne wynagrodzenie zachęcać będzie również wiele osób do powrotu na rodzimy rynek pracy.

Pan Premier obiecuje Polakom europejskie wynagrodzenia w bliżej nieokreślonej przyszłości a dzisiaj pobierając haracz podatkowy od głodowego wynagrodzenia odziera ludzi pracy z godności.

Unii Pracy w Opolu

Komentarz

Opole, dnia 18.02.2019r

Lewica w potrzasku

Poczynania lewicy w kontekście nieodległych wyborów do Europarlamentu dowodzą, że zatraciła ona całkowicie instynkt samozachowawczy. Po jej wielkiej klę­sce w ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu, która zapewniła PiS-owi możliwość sa­modzielnego rządzenia i demolowania naszego kraju, wydawać się mogło że ta bar­dzo kosztowna dla lewicy lekcja zaprocentuje jej otrzeźwieniem. Rozsądek podpo­wiadał, że ugrupowania będące obecnie w rozsypce ogarną się i stworzą blok ugrupo­wań lewicowych, który zaproponuje wspólnie wypracowany program lewicowy dla Polek i Polaków. Największe ugrupowanie lewicowe nie podjęło jednak próby zinte­growania lewicy, zachłystując się „korzystnymi” dla siebie sondażami, choć trudno za takie uznać poparcie na poziomie 5%. Rozproszona lewica i pojawienie się na scenie politycznej ugrupowania WIOSNA zapowiada powtórzenie wcześniejszej klę­ski. W tym miejscu warto przypomnieć cytat z Pieśni V Jana Kochanowskiego

„…. Nową przypowieść Polak sobie kupi,

Że i przed szkodą i po szkodzie głupi.”

Mam nadzieję na opamiętanie się władz ugrupowań lewicowych, bo czasu pozostało niewiele, ale przy pełnym zaangażowaniu możemy zaproponować Polkom i Polakom alternatywny atrakcyjny program lewicowy.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego wszystkie ugrupowania opozycyjne powinny wystartować w jednym bloku. Pamiętając jednak jak została potraktowana przez Platformę Obywatelską partia Nowoczesna, do budowania wielkiego bloku powinniśmy się przygotować. Do tworzonej wielkiej koalicji proeuropejskiej lewica powinna przystąpić jako jeden blok, który zostałby stworzony przez SLD, Partię Ra­zem, Unię Pracy, Partię Zielonych, Inicjatywę Polska, Stronnictwo Demokratyczne i inne partie lewicy oraz OPZZ. Dobrze by było włączyć do tego bloku również PSL.

Wybory do Sejmu i Senatu to zupełnie inne zagadnienie. W wyborach tych opozycja powinna wystartować w dwóch blokach: centroprawicowym i centrolewi­cowym z PSL. Ugrupowania te na czas kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu po­winny podpisać porozumienie o nieagresji. Koniec z hasłem, że „głos oddany na konkurenta z opozycji będzie głosem straconym”. Start w wyborach w dwóch blo­kach zapewni przejrzystość i uczciwość wobec wyborców, nie zagmatwa programo­wo opozycyjnej sceny politycznej. Stworzenie w wyborach do Sejmu i Senatu jedne­go bloku opozycyjnego dla Polski spowoduje, że jego program nie będzie wyrazisty i może spowodować, że wielu wyborców lewicowych zagłosuje na bardzo lewicowy program socjalny PiS-u. Dopuszczam wspólny start w wyborach do Sejmu i Senatu ale pod warunkiem, że będzie to koalicja dwóch wspomnianych bloków i PSL, które będą mogły prezentować wypracowane dla nich założenia programowe.

PiS zaproponował program Rodzina 500+ ograniczający strefę ubóstwa w na­szym kraju, obniżył wiek emerytalny, zaproponował emerytury dla niepracujących matek, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci. Niestety rząd Zjednoczonej Prawicy nic, no może niewiele zrobił dla ludzi pracy, z których to podatków tak wiele czerpie pieniędzy na często nieracjonalne wydatki. Z pola jego widzenia zniknęli samotni rodzice i rodzice, którzy niezależnie od wieku zainteresowani są powrotem na rynek pracy. Brak również mechanizmów zachęcających młodych rodziców do powrotu na rynek pracy. Cała dotychczasowa polityka rządu PiS wypycha wręcz młodych rodaków z rynku pracy, proponując im nie dość że głodowe pensje to jeszcze obciążone podatkiem, a następnie proponuje im pieniądze (zasiłki) z pomocy społecznej. Takie postępowanie uwłacza godności ludzi pracy. Władza podnosi najniższe wynagrodzenie ale nie podnosi w istotny sposób kwoty wolnej od podatku. Ktoś może pomyśleć, że to działanie jest głównie z myślą o ludziach pracy i o takie myślenie właśnie obecnej władzy chodzi. Niestety nic bardziej mylnego, bo celem takich decyzji jest głównie podniesienie kwoty podlegającej opodatkowaniu i tym samym zwiększenie wpływów do budżetu naszego kraju, by dalej za pieniądze z naszych podatków kupować głosy.

Uważam, że problemowi głodowych emerytur i uwłaczającym godności ludzi pracy wynagrodzeniom, lewica powinna w sposób zdecydowany zaradzić. W jej pro­gramie powinna się znaleźć reforma podatkowa. Reforma ta powinna polegać na wprowadzeniu rocznej kwoty wolnej od podatku na poziomie 19.200zł, przy równo­czesnej zmianie wysokości podatków dla pierwszego progu podatkowego na wyso­kość 20% i 40% dla drugiego. Taka reforma podatkowa automatycznie rozwiązałaby problem niskich emerytur i płac pracowniczych.

Kolejnym istotnym elementem programowym powinno być objęcie progra­mem Rodzina 500+ wszystkich uczących się dzieci. W tym celu należy uporządko­wać kwestie programu Rodzina 500+ i zasiłków rodzinnych, które powinny być połą­czone w jedno świadczenie na rzecz dzieci. Rozszerzenie tego programu na wszyst­kie dzieci powinno być uzależnione od wyznaczonego progu dochodowego. Nie po­winno być problemu z określeniem progów dochodowych, ponieważ już obecnie za­siłek rodzinny jest powiązany z dochodem. W ustaleniu prawa do świadczenia należy zastosować zasadę „złotówka za złotówkę”.

Program lewicy oprócz proponowanego zreformowania wspomnianych spraw społecznych, socjalnych i podatkowych powinien zaproponować rozwiązania, które dodatkowo będą zachęcały do powrotu wielu osób na rynek pracy. To wspólne dzia­łania z samorządami na rzecz zapewnienia darmowej albo nisko odpłatnej opieki żłobkowej i przedszkolnej. Obecnie wiele osób nie podejmuje pracy dlatego, że ni­skie wynagrodzenie dodatkowo obciążone podatkiem, w wielu wypadkach nie wy­starcza na opłacenie nawet opieki przedszkolnej. Powrót wielu młodych ludzi na rynek pracy już niebawem będzie wręcz niezbędny dla gospodarki naszego kraju. Odłożenie rozwiązania tego problemu na obecnym etapie może spowodować brak rąk do pracy i recesję gospodarcza w niedalekiej przyszłości, gdyż z rynku pracy schodzić będą roczniki wyżowe a wchodzić roczniki niżowe. Ponadto zaczyna zaznaczać się również spadek pracowników pochodzących z Ukrainy i Białorusi.

W ofercie programowej lewicy bardzo ważne powinny być również sprawy ideowe. Należy jednak pamiętać by nie zdominowały one programu Polskiej Lewicy.

Szanowni Koledzy z lewicy, czasu pozostało niewiele na wyjście z tego potrza­sku. Nie oglądajmy się na SLD, które jako pierwsze na lewicy podjęło samodzielne rozmowy z Platformą Obywatelską, z pewnością licząc na lepszą pozycję w tworzo­nej wielkiej koalicji na wybory do EUROPARLAMENTU. Koledzy i Koleżanki, przygotowując się do udziału w obecnych wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu, proszę Was byście wznieśli się ponad partyjne interesy, by dobro Naszej Ojczyzny i Naszych Rodaków było głównym wyznacznikiem naszych działań. Wydawało się, że Robert Biedroń i jego WIOSNA będą świeżym powiewem na scenie politycznej. Niestety coraz bardziej zaczyna się on zatracać w swoim showmeństwie a Jego zachowanie i niektóre wypowiedzi to przejawy pychy i zarozumialstwa. Za kilka tygodni opadnie objazdowy kurz i wtedy Polki i Polacy zo­baczą, że program WIOSNY to tylko patchwork z programów partii funkcjonujących na obecnej scenie politycznej. Nawet nazwę partii zaczerpnął z działającego w kraju od kilku lat Stowarzyszenia odpowiedzialnego za akcję Szlachetna Paczka”. Robert Biedroń podkreśla, że jego partia to powiew wiosennej świeżości na Polskiej scenie politycznej szkoda jednak, że zalatuje w nim trochę naftaliną. Wielu prominentnych polityków tego ugrupowania z nie jednego partyjnego pieca chleb jadło. Uczciwość wobec wyborców przede wszystkim!!!!!!!!!!!!

Komentarz

Zdzisław Grygiel

Unia Pracy w Opolu