Unia Pracy – Dolny Śląsk

Unia Pracy

Unia Pracy – Dolny Śląsk - Unia Pracy

Patryk Jaki…

 

Opole 22.02.2018

Patryk Jaki – wszystko mogę”

Patryk Jaki nominowany został w plebiscycie na Człowieka Roku 2017 w kate­gorii Samorządność i Społeczność Lokalna. Czy naprawdę działacze samo-rządowi w Opolu są tak słabi, że w tej kategorii głównym kandydatem do uzyskania nominacji jest właśnie wice minister Sprawiedliwości w Rządzie PiS? W Rządzie, który nie li­czy się z samorządami. Odebrał im między innymi Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, przerzucił na nie obowiązki wynikające z wdrażania niektórych reform nie przekazując na ten cel odpowiednio wysokiej subwencji (np. reforma szkolnic­twa).

Wiceminister Sprawiedliwości Patryk Jaki – z wykształcenia politolog – w sposób szczególny pokazał swój stosunek do samorządów lokalnych z perspektywy Warszawy w czasie procedury dotyczącej zmiany granic Opola ignorując wolę samo­rządów ościennych gmin i mieszkańców wsi włączanych do Opola. Zarzucał organi­zatorom zbiórki podpisów (na referendum ze względu na absurdalny w takich spra­wach pośpiech, nie było czasu) nierzetelność a nawet nieuczciwość, a gdy Ci w obro­nie swojego dobrego imienia skierowali sprawę do sądu, schował się za immunitetem poselskim. Deprecjonując działania wspomnianych samorządów i mieszkańców zain­teresowanych wsi, „kolanem przepychał” przyjęcie Rozporządzenia w sprawie zmia­ny granic Opola. Projekt tego Rozporządzenia wrzucono do rozpatrzenia przez Radę Ministrów na dzień przed zaplanowanym spotkaniem Komisji Wspólnej Rządu i Sa­morządu Terytorialnego tylko po to, by stało się ono bezprzedmiotowym. Przedstawi­ciele Samorządu Terytorialnego mieli bowiem zastrzeżenia do tego rozporządzenia i obawiano się, że misterny plan Władz Opola i Patryka Jakiego zostanie storpedowa­ny. Podobnie jak w sposobie rządzenia krajem nie liczono się z konsekwencjami „gwałtu” na ościennych gminach i zantagonizowania społeczności lokalnych, liczyła się tylko realizacja rzuconego na spotkaniu towarzyskim przypadkowo pomysłu. Trudno było mówić o dobrym przygotowaniu tej „reformy”, co potwierdziły liczne problemy jakie powstały po jej przyjęciu. Sądząc po wypowiedziach Patryka Jakiego chodziło głównie o jego przejście do historii naszego miasta jako twórcy „Wielkiego Opola”.

Patryk Jaki twierdzi, że załatwia pieniądze dla regionu na różne inwestycje. A może te pieniądze nam się należały na realizację planowanych zadań? W tym miejscu warto zacytować wypowiedź posła Dominika Tarczyńskiego, dotyczyła ona co praw­da środków z Unii Europejskiej, który stwierdził, że „ pieniądze z Unii należą się nam jak psu miska” co nie znaczy, że nie można przenieść tego argumentu na grunt krajowy. Patrząc na „wzrost inwestycji” w kraju, to za rok lub dwa może się okazać, że pieniądze będą wciskane tym samorządom, które będą posiadały zdolność kredy­tową, byle w maksymalnym stopniu wykorzystać środki unijne tylko po to by nie przepadły.

Przydomek „Patryk Jaki, wszystko mogę” z pewnością nadali mu jego kole­dzy, którym mimo, że nie posiadali odpowiedniego przygotowania zawodowego i kwalifikacji do zasiadania w Radach Nadzorczych, załatwił posady w Zarządach i właśnie w Radach Nadzorczych Spółek Skarbu Państwa i Samorządowych. Szczegól­nie zasłużył sobie na ten przydomek po załatwieniu koledze fotela wice Prezydenta Opola. Kandydat nie posiadał kompetencji, nie spełniał wymogów formalnych a mimo to wszystkie te przeszkody zostały usunięte w trzytygodniowej „procedurze”.

W świetle powyższych faktów rodzi się jednak pytanie, czy przedstawione nie­które fakty pozwalają rekomendować wiceministra Sprawiedliwości na Człowieka Roku 2017 i to w kategorii Samorządność i Społeczność Lokalna? Dla „Patryka Ja­kiego wszystko mogącego” wszystko jest możliwe. Skoro można być wice Ministrem Sprawiedliwości bez przygotowania prawniczego, to dlaczego by nie zostać Człowie­kiem Roku w kategorii Samorządność i Społeczność Lokalna mając zasługi w nisz­czeniu przynajmniej niektórych samorządów. Może jednak lepiej rozważyć utworze­nie specjalnie dla Patryka Jakiego, wiceministra Sprawiedliwości kategorię „Ludzie, którzy wszystko mogą”. Zastanawiając się jednak głębiej nad tą kategorią rodzi się kolejne pytanie, czy aby taką kategorią nie zrobimy ministrowi „niedźwiedzią” przy­sługę, bo Jego wyróżnienie może się okazać co najmniej dwuznaczne. Nepotyzm można bowiem uznać za przejaw korupcji politycznej. Słyszy się o wyrokach dla wójtów i burmistrzów, którzy za butelkę taniego wina kupowali głosy a tu za zała­twienie intratnej posady, za którą wdzięczność zostanie okazana w najbliższych wy­borach należy się tylko „szacun”.

To są te podwójne standardy polityków PiS z tzw. „dobrej zmiany”. To dlatego Pis-owi potrzebnych jest dużo atrakcyjnych stanowisk w różnych instytucjach państwowych, by uzyskać dobry wynik wyborczy.

Ostatnie wydarzenia dotyczące ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, której ojcem chrzestnym jest „wszystkomogący” Patryk Jaki, nasz ulubiony wiceminister Sprawiedliwości, zszokowały Rzeczpospolitą i świata. Konsekwencją przyjęcia przez Sejm i Senat i podpisanego przez Prezydenta bubla legislacyjnego są straty wizerunkowe Rzeczypospolitej i otwarcie konfliktów z Izraelem, USA i Ukrainą. Naprawa tych relacji będzie trwała latami i stanowić będzie wyzwanie na przyszłość.

Komentarz:

Unia Pracy w Opolu

 

Najkrócej.

Najkrócej jak można. PiS sam wpędza się w ślepą uliczkę. Ustawa o IPN – niewypał.  Program Mieszkanie+, do kosza. Oświadczenia majątkowe – do bani. Cdn…