Ludzie listy piszą…

Dnia Poniedziałek, 12 Września 2016 12:10 Henryk Swół <hs421@wp.pl> napisał

 

Moja Ojczyzna…
A gdyby nas, młodych i ambitnych i ubogich, gminy obdzieliły  darem od Polski w postaci kawałka nieużytku zdatnego na działkę budowlaną  w gminnej  DOLINIE KRZEMOWEJ  by utrwalić  więź   z gminą  urodzenia i młodości  ?     a może burmistrzowie i wójtowie  corocznie  zapraszać będą  absolwentów ze swego terenu  najpierw na  osobiste spotkania, a potem  do  paltalkowej darmowej 500-osobowej sali konferencyjnej o nazwie swojej  gminy lub powiatu  na wiece  mieszkańców, i nawet, i zwłaszcza też tych porozrzucanych za chlebem  na całym globie ziemskim.

 

Moja Ojczyzna uczyniła mojego ojca  właścicielem jej części przez sprzedanie mu jednej akcji NFI,  a przez to do dzisiaj  pazerny BZ WBK przysyła mu  każdego roku  nakaz zapłaty haraczu w postaci ok. 50 zł  za przechowywanie akcji   i przez to ten „bogacz” (mój ojciec) czuje się  wykpiony    i oszukany,  ale  patriotyczna powinność  nakazuje mu nie pozbywania się tej cząstki Ojczyzny, na której zakpił i uwłaszczył Go premier W. Pawlak..

Moją akcję bez mojej zgody  przywłaszczył sobie WBK za nie płacenie  opłat za przechowanie – to może warto teraz odzyskać pozwem, albo pozwem  zbiorowym tysięcy Polaków ?

A gdyby  nas, młodych ambitnych i  ubogich,  a zwłaszcza wszystkich absolwentów z najlepszymi i dobrymi wynikami z matur i studiów,  nasze gminy  obdzieliły darem od Polski,  w postaci kawałka nieużytku zdatnego  na   działkę budowlaną ? –  obdarowany nie miałby prawa do jej sprzedaży           i z prawem jedynie do zwrotu gminie

Postawię tam namiot albo szałas, może na początek posadzę kilka  drzewek          i krzewów owocowych,  może ogrodzę, a może wymyślę  z dziewczyną projekt  zieleni i zabudowy, może z dziewczyną zakopię kamień węgielny rodu ze spisanymi wyznaniami i dowodami naszej pierwszej  wielkiej miłości  w butelce po sangrii, a na grilla  tam zaproszę rodzinę, bo może coś do kapelusza dorzucą , chociażby na domek gospodarczy z pokoikiem, kącikiem łazienkowym                   i daszkiem  dla samochodu  (a projekt domu przewidywać będzie  łatwą rozbudowę – od domku gospodarczego w rezydencję z segmentem także kiedyś dla rodziców, a kiedyś także dla dorastających dzieci by rodzina stała się wielopokoleniowa), a może w miesiąc później już na swoim trawniku i przy własnym drzewku, ksiądz pobłogosławi nam, młodej parze.

Czy Gmina i Ojczyzna  chce nas młodych przywiązać i przytulić jak swoje dzieci, i z emigracji  przywoływać do powrotu?  Czy chce dać nam szanse  startu                w działalność gospodarczą na swoim poletku?

Zaprosimy Was posłów „Prawa i Sprawiedliwości” za  miasto, na nasze  osiedle młodych i być może w „dolinę krzemową”- marzy mi się…..   Każdej gminie myślącej o rozwoju  to fundamentem jest młoda kadra – to w każdej gminie takie osiedle krzemowe można przygotować i dozbroić w infrastrukturę ….

A Wam Burmistrzom, Wójtom, Prezydentom –  czy przydarzy się  kiedyś  utworzenie  lub sprzyjanie jakiejś maleńkiej „krzemowej dolince” ? A może ona powstać przecież z tylko naszych szarych komórek !

OJCZYZNO – masz tyle nieużytków  i nie bądź skąpa bezrozumnie. Daj nam skrawek ziemi zanim zagraniczni wykupią za bezcen ( przecież dla nich jest to  prawie za darmo, albo za bezzwrotną pożyczkę z Deutsche  Banku). Przestań  rodziców trzymać na wieczystej dzierżawie lub w ogródkach działkowych też  nie oddanych naszym rodzicom i dziadkom, bez głosu prawdziwego w spółdzielniach mieszkaniowych i bez głosu, bo zapędzonych  (bez przetargu ) przez miejskich biurokratów do wspólnot  zarządzanych przez dawnych urzędników ZGK-ów i ROM-ów. Ojczyzno – chociaż raz zacznij cudzoziemcom  i  Polakom-nieSłowianom  sprzedawać  w dzierżawę wieczystą  albo dwudziestoletnią by bez prawa do zasiedzenia.

A może będzie nas trzy miliony w najbliższych latach i zrealizujemy  Wasz  SOLIDARNEJ POLSKI i POLSKI RAZEM i PiS-owski  program budownictwa mieszkaniowego (wyśmiewany przez Michnika wraz z SLD, UD, PO i banksterów), a przecież wielu z nas,  nawet na chwilowej zarobkowej emigracji za chlebem, będzie miało poczucie posiadania skrawka czekającej Ojczyzny, skrawka obdarzonego sentymentem i wizją planów, i  dającego dowartościowanie dla zagubionego młodego człowieka, będącego  kruszyną  na rozstajach  życia, na skraju tego globu, skrawka dającego  bezpieczeństwo,  bo miałby takie miejsce na Ziemi, do którego chce wrócić…

Przy tej   okazji  nam, najlepszym  maturzystom i  studentom,  dajcie doping do rzetelnej  nauki – może odmieni to szkołę i uczelnię, a przynajmniej uczniów i studentów. Każdy Naród  zabiega i chłonie ( także obce ) młode talenty a Polska ( jak macocha ) się pozbywa wraz z kosztami wychowania i ich wykształcenia.

Henryk Swół.

Od administratora: Każdy (śpiewać) pisać może trochę lepiej…

Orędzie o stanie Unii Europejskiej.

 

Orędzie o stanie Unii 2016

SESJA PLENARNA Komunikat prasowy – Instytucje − 14-09-2016 – 14:23

EC President Juncker pictured during the State of the European Union 2016 debate in the EP chamber on Wednesday 14 September 2016

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker wygłasza orędzie o Stanie Unii

Populizm, bezrobocie i brak sprawiedliwości społecznej to jedne z głównych wyzwań, przed którymi stoi dziś Unia Europejska – powiedział przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w środę w swym dorocznym orędziu o Stanie Unii. Kryzys uchodźczy, Brexit i walka z terroryzmem były również przedmiotem debaty przewodniczących grup politycznych w i innych posłów, którzy dyskutowali jak skutecznie odpowiedzieć na najpoważniejsze obawy Europejczyków odnośnie przyszłości.

To wystąpienie ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza teraz, gdy na naszych oczach może dokonać się fundamentalna zmiana, na dwa dni przed szczytem w Bratysławie – powiedział przewodniczący Parlamentu Martin Schulz przed udzieleniem głosu przewodniczącemu Komisji Europejskiej Jean-Claudowi Junckerowi.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude JUNCKER rozpoczął doroczne wystąpienie od przedstawienia listy największych wyzwań, przed jakimi stoi obecnie UE: fragmentacja, populizm, bezrobocie i niesprawiedliwość społeczna. „Populizm nie rozwiązuje problemów, ale je tworzy” – podkreślił. Przechodząc do Brexitu, powiedział: „Szanujemy decyzję Wielkiej Brytanii i jej żałujemy, ale Unia Europejska jako taka nie jest zagrożona”. „Chcielibyśmy, aby wniosek w sprawie Brexitu został zrealizowany jak najszybciej”. Juncker zastrzegł też, że przyszłe porozumienie w sprawie stosunki między Unią a Wielką Brytanią nie może gwarantować dostępu „à la carte” do jednolitego rynku: nie będzie swobody przepływu kapitału i dóbr bez swobody przepływu osób.

Juncker wymienił też inne zadania, które wymagają pilnej odpowiedzi: szybka ratyfikacja porozumienia w sprawie zmian klimatu, kolejne umowy o wolnym handlu z krajami trzecimi, takie jak CETA (z Kanadą), ochrona danych osobowych, walka z oszustwami podatkowymi, budowanie unii kapitałowej, dostęp do szybkiego Internetu, inwestycje pozwalające na stworzenie miejsc pracy. Opowiedział się za podwojeniem kwoty strategicznego unijnego funduszu inwestycyjnego.

Juncker dużo miejsca poświecił idei solidarności „wymienionej w traktatach 16 razy”. Jej objawem jest wspólna waluta, sankcje wobec Rosji, unijny budżet. W tym kontekście odniósł się do kryzysu uchodźców. Solidarność również tu zaczyna być widoczna, uważa Juncker, ale potrzeba jej więcej. Zaproponował stworzenie do końca roku Europejskiego Korpusu Solidarności i ogłosił uruchomienie planu inwestycyjny dla Afryki. Odnośnie walki z terroryzmem podkreślił potrzebę poprawy wymiany informacji między krajowymi organami policji i wzmocnienie Europolu. Europa jest dumna ze swojej „soft power”, ale to za mało, jego zdaniem, wobec narastających zagrożeń w bezpośrednim sąsiedztwie Unii. Wezwał do utworzenia unijnej „kwatery głównej” do koordynacji wspólnych operacji wojskowych na świecie (na przykład w Syrii) i zaproponował utworzenie Europejskiego Funduszu Obrony.

Wystąpienia przewodniczących grup politycznych (kliknij na nazwisko mówcy, by obejrzeć pełne wystąpienie)

Lider grupy EPL Manfred WEBER (DE) zwrócił uwagę na zarysowujący się w UE podział pokoleniowy: młodzi ludzie, podróżujący swobodnie tego lata po całej Europie dzięki międzynarodowemu biletowi kolejowemu Interrail ma proeuropejskie poglądy, bo „dla młodzieży europejskiej, Europa oznacza lepszą przyszłość”. Odnośnie Turcji powiedział, że to ”ważny partner, ale nie może być pełnoprawnym członkiem UE”. Zaznaczył, że Europejczycy nie chcą dzielenia Europy, chcą rozwiązania problemów”.

Lider grupy S&D Gianni PITTELLA (IT) podziękował Przewodniczącemu Junckerowi, za pozytywne odpowiedzi na propozycje wysunięte przez jego grupę, na temat zrównoważonego wzrostu, planu inwestycyjnego oraz walki z unikaniem opodatkowania. Przemówienie było „odpowiedzialne i na czasie”, powiedział, witając ideę elastyczności i brak nawiązań do wprowadzania ograniczeń. W sprawie Brexitu powiedział, że premier Wielkiej Brytanii Theresa May doprowadziła do ”sytuacji patowej w UE” trwającej trzy miesiące, od czasu głosowania i że UE powinna zacząć działać.

W imieniu ECR, Syed KAMALL (UK) powiedział, że “więcej Europy, więcej współpracy militarnej i więcej długów” odsunęło ludzi od UE. „Lekceważenie realnego ludzkiego niepokoju spowoduje odpływ wyborców w stronę radykalnych sił politycznych’, przewidywał, sugerując, że „UE powinna robić mniej, ale lepiej, odpowiadać na zmiany, wprowadzać istotne reformy, pomagające nam w byciu konkurencyjnymi oraz dostarczać swoim obywatelem nowych możliwości w zglobalizowanym świecie”.

Lider ALDE Guy VERHOFSTADT (BE) powiedział, że pojawił się podział między generacjami w Europie, i starsi stali się bardziej sceptyczni. „Populiści głoszą fałszywe poczucie bezpieczeństwa, że przy pomocy ścian i płotów rozwiążemy wszystkie problemy, ale jak uchronić kraj przed zmianą klimatu lub terrorystami? Za pomocą płotów czy wspólnych działań europejskich”? Pytał, dodając, że „Europa jest lekiem na raka nacjonalizmu” oraz, że Brexit jest szansą dla Europy.

“To obywatele zawsze dźwigają ciężar długów” – powiedziała Gabriele ZIMMER (GUE/NGL, DE). „Mówimy o elastyczności i nowych miejscach pracy, ale jak obywatele maja w to uwierzyć?”, spytała, mówiąc, że priorytetem powinno być zapewnienie obywatelom Europy „porządnej pracy i miejsca do życia oraz, że Europa powinna być bardziej demokratyczna”.

Rebecca HARMS (Greens/EFA, DE) podkreśliła, że UE jest odpowiedzią na niepewne czasy globalizacji i wezwała do nowych działań, które pomogłyby obywatelom “zaufać nowej, wspólnej ścieżce europejskiej”. Wezwała także do stworzenia unii klimatycznej i szybkiej ratyfikacji porozumienia klimatycznego z Paryża.

Lider EFDD Nigel FARAGE (UK) potwierdził swoje zadowolenie z wyniku referendum w Wielkiej Brytanii. Przewiduje on szybki wzrost popularności partii eurosceptycznych w Europie i więcej referendów w Europie: „Nie uda wam się zatrzymać państw z Europy Wschodniej, sprzeciwiających się migracyjnej polityce Merkel”.

Marine LE PEN (ENF, FR) nazwała przemówienie Junckera „mdłym i błędnym”, mówiąc, że jest to „właściwie pogrzeb UE”. Dla Marine Le Pen „Brexit zniszczył tabu, ponieważ pokazał, że można opuścić UE i wyjść na tym lepiej”. W odpowiedzi na pytanie z sali, powiedziała, że zaproponowałaby referendum, jeśli zostałaby wybrana na Prezydenta Francji, w 2017 roku.

Diane DODDS, posłanka niezrzeszona z Wielkiej Brytanii, wyraziła nadzieję, że „po Brexicie UE i Wielka Brytania odbudują nowe, wzajemnie korzystne stosunki”

Prezydencja słowacka w Radzie UE

UE ma przed sobą niespotykane dotąd wyzwania, ale przede wszystkim powinniśmy walczyć z niepewnością, podkreślił Ivan Korčok, Sekretarz Stanu w Słowackim Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Europejskich. Szczyt w Bratysławie, 16 września będzie „szansą na szczerą i otwartą wymianę oglądów”, w związku z brytyjskim referendum oraz „rozpocznie proces szukania „wspólnego stanowiska w sprawie migracji oraz bezpieczeństwa wewnętrznego o zewnętrznego”, powiedział.

Odpowiedź przewodniczącego Komisji

Przewodniczący Juncker, w swojej odpowiedzi na interwencje posłów, wyjaśnił, że trwają intensywne negocjacje z Turcją w sprawie liberalizacji przepisów wizowych, zastrzegł jednak, że wszystkie postawione Turcji warunki muszą być spełnione przed ich zakończeniem. Wymaga to na przykład zmiany przepisów dotyczących terroryzmu. Jeśli chodzi o utworzenie tak zwanego „filaru socjalnego” w UE, Komisja rozpoczęła konsultacje w tej sprawie.

 

Ludzie listy piszą.

„Dekret Bieruta, a reprywatyzacja po warszawsku”.
Wyrażając swój pogląd na reprywatyzację, uznałem – że należy rzeczywiście podkreślić świadomość, iż bez dekretu Bieruta nie byłoby stolicy w Warszawie, jak również to, że nikt z byłych właścicieli, czy ich spadkobierców nie byłby w stanie odbudować zrujnowanego w ponad 85% miasta i nie byłby w stanie odbudować swojej nieruchomości w tamtym powojennym okresie. To właśnie dzięki dekretowi Bieruta o nacjonalizacji gruzów Warszawy, ponownie Warszawa zaistniała, jako wyrzut sumienia dla agresorów, którzy metodycznie krok po kroku, budynek po budynku, ulica po ulicy rujnowali miasto i jakby przy okazji wymordowali ponad 180 tys mieszkańców, resztę wywożąc do obozów wgłąb Niemiec.
Wobec tej skali zniszczeń i strat, trudno mówić i pisać o reprywatyzacji, która w przypadku Warszawy, powinna być od początku inaczej rozwiązana. Natomiast celowe i świadome zamrażanie dochodzenia praw własności do czasu, by już nie było świadectw pamięci oraz dowodów, nakręciło obecną spiralę patologii.

Czarę goryczy i niesprawiedliwości która uruchomiła lawinę publicznych protestów, w końcu dość przypadkowo przelał Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej (ORA) mec. Grzegorz Majewski, sięgając po zwrot działki w szczególnym miejscu, obok Pałacu Kultury, pod dawnym adresem Chmielna 70. Takie postępowanie jest klinicznym przykładem patologii, kompromitujących zawód prawnika jako zawód zaufania publicznego. Jak to możliwe, by prawnik posiadający taką pozycję zawodową i społeczną w nowej „solidarnej” Polsce, wykorzystując swoją pozycję i znajomości dzięki ORA, pozyskuje dowody własności i zaczyna kolekcjonować kamienice a „Państwo” nie tylko daje się grabić i jeszcze mu w tym pomaga. Gdyby nie presja opinii społecznej i obawa środowiska prawniczego przed kompromitacją, która już nieodwracalnie nastąpiła. Środowisko prawnicze doznało druzgocącego uszczerbku na wizerunku, co przy ujawnianej skali patologii, przełoży się na i tak fatalną opinię o sądach i Trybunale Konstytucyjnym. Nie wystarczy zwrócić się o zawieszenie go z funkcji dziekana ORA w związku z kontrowersjami wokół zwrotu działki obok Pałacu Kultury. Ta działka miała właścicieli /USA i Dania/, którym tzw. komuna zapłaciła. Pan Dziekan, korzystając z politycznego i „koleżeńskiego” przyzwolenia swojego środowiska, obnażając nieudolność całego aparatu administracyjnego Państwa, pozyskał dokumenty i stał się współwłaścicielem działki o wartość 160 mln zł. Czy to możliwe, by miał przekonanie o swojej uczciwości, myśląc – że skoro „wszyscy” którzy tylko mogli, od lat to w Polsce robili, to nie jego w tym wina. Ten proceder uprawiali prawnicy bez skrupułów, licząc na bierność i indolencję odpowiedzialnych instytucji Państwa. Skala tej indolencji instytucji Państwa utrwalana przez minione lata, zagraża poważnie jego bezpieczeństwu, pokazując, że systemy zarządzania jego rozwojem są nieskuteczne a „kierownicy” figurantami. Przez zaniechania rozwiązań dotyczących reprywatyzacji, powstała sieć, współpracujących osób w tym również ze służbami i chyba też dzięki nim, która działała wyjątkowo skutecznie, pozyskując i często preparując świadectwa własności, nadając im urzędową wiarygodność i legitymizując poprzez krajowe i zagraniczne archiwa. W ten sposób w Krakowie na bazie dokumentów notarialnych z całego świata, oddawano WSZYSTKO co chcieli, bo to urzędnicy krakowscy z prawnikami i chroniącymi ich politykami wiedzieli co jest tzw. bezpańskie, by za pieniądze tworzyć, nowe – stare dokumenty. Podobny proceder uprawiany jest od lat w odniesieniu do mienia zabużańskiego. Organizatorzy takich przekrętów okazali się wyjątkowo przedsiębiorczy, tylko nie tam, gdzie z mozołem trzeba tworzyć majątek narodowy służący gospodarce kraju, czyli w produkcji, usługach czy nauce – zostawiając tę domenę działalności frajerom – sami zajęli się biznesem trochę jak „hieny cmentarne”, okradające zwłoki z kosztowności. Ten biznes od lat będący tajemnicą poliszynela, przez nikogo nie niepokojony, opierał się na fałszerstwach dokumentów i ksiąg wieczystych. Okazało się też w całej krasie, że prawo nie funkcjonuje w stosunku do „elit” bo na tych, jak się okazuje niby elitach, opiera się cały zachodni system tzw. wartości demokratycznych. Czy chodzi o to, by elity akceptowały największe bzdury w zamian za zapewnioną im bezkarność i tolerancję mechanizmów korupcyjnych. Od czasu do czasu gdy nastąpi wizerunkowa wpadka, SYSTEM wybiera na ogół odrzuconego bądź zbyt zachłannego i go karze …W przypadku pana mecenasa sprawa wydaje się prosta, wystarczy ustalić /około 6 miesięcy/ czy podrabiano, antydatowano, gmatwano i mataczono w sądach i księgach hipotecznych oraz w Urzędzie Stołecznym /gdzie pracowała jego żona/ i osądzić w ciągu 3 – 4 miesięcy /dożywotnio odebrać uprawnienia adwokackie plus adekwatne grzywny w stosunku do wartości wyłudzonych działek./ Chciałeś mecenasie grać o wysoką stawkę więc teraz wysoko płać. Bez tego nic się nie zmieni. Nie jest jednak prosta przy tej skali patologii utrwalanej przez lata. Tu nie chodzi o rozgrywki wewnętrzne. Należy czekać na ujawnienie list właścicieli nielegalnych kont bankowych i degradacje oraz zmniejszenie emerytury niektórym wysokim urzędnikom i oficerom policji /niektórym generałom, pułkownikom i innym / oraz postawić na odbudowę prewencji, bo obowiązkiem Państwa jest stale zapobiegać a nie czynić z obywateli przestępców w tym szczególnie tych prominentnych !!!!!!!!!

(…) Większość z nas jest przekonywana i już nawet w obecnym pokoleniu została przekonana, że dekret Bieruta zabierał wyłącznie cudzą własność, bo władza była taka wredna !

Jednak, trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że po zniszczeniach dokonanych przez Niemców po wojnie, praktycznie nie było już „żadnej własności”, ta własność warszawskich kamienic przemieniła się w gruzy, bez ulic, bez dzielnic bo zostały wyburzone bombami, wypalone i metodycznie rujnowane przez niemieckie wojsko z rozkazu komendanta, który w ciągu 2-óch dni wymordował ludność 2-óch dzielnic Warszawy wg. szacunków 180 tys cywilnych mieszkańców i bez kary dożył do naturalnej śmierci w Niemczech, piastując stanowisko burmistrza jednego z miast.

Warszawa została doszczętnie i barbarzyńsko zniszczona z całą swoją infrastrukturą, bez wodociągów i kanalizacji, była to jedna wielka ruina, zatem te działki, gruzowiska miały już tylko potężną wartość ujemną i pewnie, by taką miały nadal, gdyby nie decyzja o jej odbudowie.

Jakakolwiek odbudowa miasta tak zniszczonego (w 85%) jaka się dokonała, stała się możliwa tylko i wyłącznie dzięki wysiłkowi i kosztem wielokrotnie większym niż budowa nowego miasta na pustkowiu. Stało się to możliwie tylko i wyłącznie dzięki wysiłkowi całego narodu, który przez długie lata finansowo i rzeczowo, odbudowę realizował!

Wstydem i kompromitacją jest, być tak durnym jak władze sprawowane przez kilka kadencji w niby sprawiedliwej już i solidarnej Polsce, by nie rozumieć prostej prawdy, że właściciele zrujnowanych nieruchomości nigdy nie byliby w stanie odbudować tak zniszczonego miasta. Tej oczywistej prawdy nie da się podważyć żadnymi argumentami. Jednocześnie trudno sobie nawet wyobrazić sytuację, by cały naród chciał w swoim poświęceniu odbudowywać Warszawę i poszczególne nieruchomości z gruzów i je później lekką ręką podarować byłym właścicielom a właściwie, jak się okazuje w większości fałszywym spadkobiercom, czyścicielom kamienic, by Ci wyrzucili ich tysiącami (około 40 tys) na bruk a nawet sięgali do zabójstw najbardziej opornych.

Ci wszyscy ludzie, którzy podarowali nam Warszawę już w większości nie żyją, stąd łatwo manipulować ich darowizną i odtworzone dobro publiczne zamieniać w prywatę. Ktoś kto to robi jest albo głupi albo do cna zdemoralizowany i w obu przypadkach powinien ponieść karę razem z zamieszanymi prawnikami, reprezentującymi zawód zaufania publicznego. Zastanawiające jest też jak to się stało, kto wychował i wykształcił tą perfekcyjną mafię złodziei  ?

Cała Polska odbudowywała Warszawę. Wszystkim osobom pracującym w Polsce z ich wynagrodzenia za pracę odtrącano 3% podatku na odbudowę Warszawy. Podatek na odbudowę stolicy płaciliśmy do końca grudnia 1970 roku!

Jednocześnie uczniowie wszystkich szkół podstawowych, średnich i wyższych, mieli obowiązek pomagania w odbudowie Warszawy, był to szkolny obowiązek.

Na przykład we Wrocławiu, uczniowie wszystkich szkół jednocześnie musieli ale też w poczuciu interesu wspólnoty chcieli chodzić i odgruzowywać miasto z ruin, a odzyskaną i wyczyszczoną cegłę ułożoną w pryzmy, wozacy swoimi furmankami zawozili na stację, tam ładowane były do wagonów jako dar Wrocławia dla Warszawy! I ten przymus pomocy odbudowy stolicy był wypełniany przez nas wszystkich i Polacy to bardzo chętnie robili. Tak było we wszystkich zburzonych miastach Polski, cegły z odzysku zburzonych budowli szły dla Warszawy.

Nikt, ani wozakom, ani pozostałym uczestnikom tej odbudowy nie płacił jednego grosza za odgruzowywanie miasta i darowanie cegieł Warszawie. To był przecież dar całego narodu dla stolicy a nie dla właścicieli kamienic! Nie po to Polacy świadczyli darmową pracę, darmowy transport, darmowe cegły, by odbudować z ruin zburzone majątki, by darować je byłym właścicielom, najczęściej jak się okazuje złodziejom. Naród, nigdy nie pomagałby w odbudowie stolicy gdyby miał świadomość, że pomaga w odbudowie cudzych majątków. Nikt nie znalazłby frajerów by chcieli za darmo odbudowywać cudze zniszczone majątki, gdy sami byli w potrzebie i żyli w skrajnej biedzie!
Przechodząc do sedna sprawy. Powołany 22 lipca 1944 rząd PKWN postanowił udowodnić światu, że Warszawa nadal będzie stolicą Polski i zostanie odbudowana. Tamten rząd mógł wybrać na stolicę naszego kraju dowolne miasto, to on o tym decydował – stąd może ten rząd PKWN, Pani Prezydent Warszawy powinna oskarżyć o winę za przekręty i złodziejstwo, jako następstwo podjętej decyzji.

Niemieccy emeryci, stateczni ojcowie rodzin, rezerwiści rozkazem Hitlera po upadku Powstania Warszawskiego zostali wcieleni do Wermachtu by palić, wysadzać i niszczyć Warszawę oraz by wymordować podobne do swoich, też przecież stateczne rodziny z dziećmi, a pozostałych mieszkańców wysiedlić z naszej stolicy wysyłając do obozów w głębi Niemiec i jakoś nikt do nich nie ma o to pretensji, nie obciąża kosztami. Po prostu jakby nigdy nic, wrócili do swoich rodzin i zrobili wszystko, by całe następne pokolenia zapomniały ich grzech.
Bez dekretu Bieruta o nacjonalizacji prywatnej własności w Warszawie, nikt nie byłby w stanie odbudować stolicy. I taka jest prawda o dekrecie „zbrodniarza” Bieruta.

Wg prawdziwej historii- również tej powtarzanej przez władzę III RP, miasto Warszawa zostało zburzone co najmniej w 85%. Wszystkie warszawskie zburzone nieruchomości, cała infrastruktura zbudowana w Warszawie w czasach PRL, jest własnością tylko i wyłącznie naszego narodu, nas wszystkich. Nikt nie ma żadnego prawa do „zwrotu jego majątku”.  Każdy darowany budynek przez władze III RP byłym „właścicielom” jest bezprawiem i pospolitym złodziejstwem,  jest po prostu kradzieżą.

Po odbudowie Warszawy przez nasz cały naród i wspólnie przez lata ponoszone koszty, mowy być nie może o jakimś prawie własności, kogokolwiek do czegokolwiek! Nie ma czegoś takiego jak odzyskanie własności, bo tę nową własność zbudował od podstaw naród dla siebie, a nie dla kamieniczników.

Na koniec, to właśnie PKWN pod wodzą zbrodniarza Bieruta postanowił o tym, że Warszawa będzie stolicą Polski. Oczywiście to było pragnieniem wszystkich Polaków i nie można było postanowić inaczej. PKWN mógł jednak wyznaczyć każde inne miasto na stolicę Polski. Kraków był nietknięty wojną, śmiało mógł zostać stolicą, tym bardziej że kiedyś nią był. Gdyby Kraków został stolicą Polski, to morze gruzów w Warszawie z parcelą pełną gruzów, nie miałoby obecnej wartości. Nikt nie kupiłby parceli w zagruzowanym mieście. Tylko i wyłącznie dzięki dekretowi zbrodniarza Bieruta, Warszawa została odbudowana i jest stolicą Polski. Tylko i wyłącznie dzięki rządowi PKWN, odbudowano miasto zniszczone nieodpowiedzialną decyzją i zemstą Hitlera. Dzięki PRL, Warszawa stała się znowu stolicą Polski. To PRL zbudował od podstaw stolicę!  Wszyscy dawni właścicieli działek i nieruchomości tak bestialsko zniszczonych, zbombardowanych, spalonych i wyburzonych w Warszawie i w Polsce, powinni pisać pozwy o odszkodowania do Niemiec, do Strasburga!

Teraz zapowiada się kolejny akt dramatu, którego koszty każe się nam płacić a jest nim zwrot 60 mld zł, nie można się już jednak godzić na podobne do obecnych reprywatyzacje, tym bardziej złodziejskie dokonywane przez kliki prawnicze i sądownicze !
Na koniec odnosząc się do reprywatyzacji i zwrotów majątków, należy kierować się tzw. zdrowym rozumem i prostą logiką stanowiącą podstawę prawa wynikającą z ekonomii, a mianowicie:
Jeżeli majątek w wyniku zdarzeń losowych a przede wszystkim w wyniku wojny czy kataklizmu w tym również własność nieruchomości utracił swoją wartość, to Państwo a tym samym Naród, gdy go stać może rekompensować częściowo stratę na poziomie wyjścia z biedy i przeciwdziałania zw. wykluczeniu społecznemu (10-15)% ale tylko wtedy, gdy taka sytuacja, że go stać – zachodzi. Natomiast straty powinien pokrywać ubezpieczyciel jeżeli taki był, lub ten co spowodował szkodę, czyli kraj agresora w przypadku wojny.
Logika takiego rozwiązania opiera się na:  analogicznej sytuacji, gdy np. właściciel w normalnych warunkach, swój majątek lokuje w akcjach firmy, która nagle plajtuje a on wszystko traci – żadne Państwo, żaden Naród w imieniu którego działa to Państwo – nie rekompensuje straty. Wojna i utrata budynku jest właśnie takim analogicznym przypadkiem, gdzie zbudowana czy kupiona nieruchomość wydawała się świetną akcją ale straciła całkowitą wartość, narażając na straty innych, którzy w tej nieruchomości mieszkali i płacili czynsz. Na przykład pracownik w fabryce, która splajtowała nie z jego winy, żądał by odszkodowania od właściciela. W przypadku kamienicy jest jeszcze gorzej dla właściciela, bo najemca płacił za miejsce bezpiecznego przechowywania jego majątku i być może część jego rodziny przebywająca w tej nieruchomości straciła życie, gdy właściciel tych nieruchomości przebywał daleko od niebezpieczeństw działań wojennych. Dlaczego nikt tym najemcom mieszkań w zburzonych kamienicach nikt nie chce niczego zwracać – a może trzeba ich odszukać i pomóc, by wystąpili o wyrównanie swoich strat od nowych właścicieli, że nie zabezpieczyli ich majątku przed zniszczeniem i nie zapewnili bezpieczeństwa ich rodzinom z odsetkami za 70 lat wyszło by bardzo drogo. Natomiast wracając po wojnie do miasta, często do tych ruin gdzie kiedyś mieszkali, uczestniczyli w odbudowie nieruchomości, którą teraz ktoś w imieniu dawnego właściciela przewłaszczył i ich w glorii prawa jak w przypadku jednego z żyjących jeszcze weteranów wojny wyrzucił z mieszkania do piwnicy.  Czyżby SOLIDARNOŚĆ miała  się okazać w ten sposób oszustwem społecznym i cywilizacyjnym, stając się spiskiem nieuczciwych prawników i polityków, manipulujących całym środowiskiem prawniczym – co widać po ich ostatnim kongresie . Przejmowanie wartości odtworzonej od podstaw nieruchomości przez Państwo w innym układzie odniesienia niż pierwotny i obciążanie odpowiedzialnością majątkową całego Narodu  jest amoralne i kwestionuje cały dotychczasowy dorobek cywilizacji, prowadząc nas ku społecznej katastrofie. Bezwzględnie trzeba mieć pretensję do przywódców politycznych, każdej kadencji władz w wolnej Polsce za te zaniechania (gdyż ta zniewolona próbowała się jakoś bronić) – ale trzeba mieć tu przede wszystkim pretensje do postaw moralnych przedstawicieli prawa, zawodu zaufania społecznego, który w tej kwestii zawiódł, nie kiwnął palcem a wprost przeciwnie wykorzystuje narastającą patologię, żerując na niej. Dojdzie do tego, że chcąc na nowo przywrócić znaczenie tego zawodu, trzeba będzie zmienić jego nazwę.

Pozdrawiam z umiarkowanym optymizmem,
Leszek Pieczyński

Od administratora: Jest to opinia jednego z wielu polskich obywateli, którzy wyrażają swój stosunek do przeszłości i współczesnej rzeczywistości, smutnej rzeczywistości.

Strategia…

 

Strasburg, 12.09.2016r.

Sesja plenarna Parlamentu Europejskiego – Wystąpienie sprawozdawcy – prof. Adama Gierka „Strategia UE w zakresie ogrzewania i chłodzenia”

Szanowni Koledzy,

Ogrzewanie i chłodzenie dotyczy przetwarzania ok. 40% całkowitej energii pierwotnej na ok. 50% całkowitej energii użytkowej w postaci energii cieplnej.

O ile wytwarzanie energii elektrycznej może podlegać ujednoliceniu na jednolitym rynku energii, o tyle ogrzewanie i chłodzenie wymagają lokalnych rozwiązań. Narasta jednak zależność grzania i chłodzenia od rynku energii, który np. w skali lokalnej, zarówno do produkcji energii elektrycznej, jak i ciepła (chłodu) wykorzystuje kogenerację.

O zróżnicowaniu potrzeb zapewnienia komfortu cieplnego obywatelom Unii świadczy fakt, że w skali rocznej rozpiętość użytkowania energii na metr kwadratowy ogrzewanej powierzchni waha się w państwach członkowskich od 60 do nawet 300 kWh.

Największe rezerwy efektywnego użytkowania energii cieplnej tkwią w termomodernizacji ok. 2/3 tzw. starej substancji budynków mieszkalnych, publicznych i komercyjnych, jako najprostszym, najszybszym sposobie najbardziej efektywnego wykorzystania energii, ograniczenia emisji CO2 i stworzenia licznych miejsc pracy. Oznacza to, że dla tego celu priorytetowego winny być zwiększone publiczne środki finansowe i zniesione dotychczasowe limity, np. w Funduszu Rozwoju Regionalnego, zwłaszcza, gdy chodzi o całe osiedla wzniesione w technologii wielkiej płyty. Problematyka ta niestety została przez nas w przeszłości zmarginalizowana. To był błąd. Straciliśmy dużo czasu.

W następnej kolejności niezbędna staje się wymiana przestarzałych ciepłowni osiedlowych na tzw. ciepło systemowe z wysokosprawnych elektrociepłowni. Niezbędna jest likwidacja przestarzałych małych, nieekologicznych ciepłowni osiedlowych i przejście na ciepło z wysokosprawnych systemów kogeneracyjnych. Może temu sprzyjać czasowe odejście od stosowania ETS w tych systemach produkcji ciepła i prądu.

Trzeba także wziąć pod uwagę różnicę pomiędzy Zachodem a Wschodem Unii w użytkowaniu bardziej efektywnego gazu dla celów grzewczych. Ilość ta jest wielokrotnie większa w unijnych państwach Europy Zachodniej, natomiast w Europie Środkowo-Wschodniej dla celów ogrzewnictwa dotychczas bazuje się głównie na węglu, a to wymaga stopniowego ograniczania jego nieefektywnego spalania. Trzeba poprawić tę efektywność. Zmorą aglomeracji tego regionu Europy jest bowiem niska emisja, tj. emisja do atmosfery organicznych gazów pirolitycznych niepełnego spalania, a w tym węglowodorów aromatycznych oraz tlenków azotu i sadzy, a także popiołów lotnych.

W państwach członkowskich Europy Południowej narasta w związku z ociepleniem klimatu problem sezonowego chłodzenia, które angażuje ok. 5% energii z całej kwoty energii na grzanie i chłodzenie.

Problematyka dzisiaj omawiana wymaga zastosowania wielu kompleksowych przyszłościowych rozwiązań, w tym:

– architektonicznych i urbanistycznych;

– z zakresu wykorzystania naturalnych źródeł ciepła i chłodzenia;

– wymaga pilnego rozwoju innowacyjnych badań i stworzenia całego przemysłu nowych materiałów do izolowania cieplnego oraz zrównoważonych technologii ekologicznego grzania i chłodzenia ze szczególnym uwzględnieniem paneli słonecznych i rewersyjnych pomp cieplnych.

Przyszłościowo komfort cieplny mieszkańców UE zależeć będzie w pierwszym rzędzie od zero emisyjnej termomodernizacji oraz od optymalnego dla danej strefy klimatycznej wykorzystania odnawialnych źródeł energii.

Koledzy,

Znane są priorytety, lecz winny one być również priorytetowo finansowane oraz wdrażane, wg hierarchii ważności różnej jednak w różnych państwach członkowskich, bo to zagwarantuje tam optymalizację uzyskiwanych rozwiązań i walkę z ubóstwem energetycznym.

Dziękuję za uwagę.

Od administratora: Prof. Adam Gierek jest członkiem Unii Pracy, wybrany na europosła z KKW SLD – UP.

 

Odwagi…

Opole, dnia 01.09.2016r
Czas na dobre wzorce
Pani Prezydentowa na spotkaniu z uczniami jednej ze szkół z okazji
inauguracji roku szkolnego życzyła im odwagi. Jako pedagog wie bowiem, że
najlepiej właściwych zachowań młodych ludzi uczy się przykładem. Istotne są więc
właściwe wzorce, zwłaszcza ważnych dla życia publicznego kraju osób.
Teraz czas na drugi krok Pierwszej Damy naszego kraju, czyli przekonać do
odważnych zachowań Swojego męża. Odwaga pozwoli Prezydentowi podejmować
decyzje dla dobra kraju a nie dla dobra Prezesa PiS.
Na naukę nigdy nie jest za późno.
Komentarz na inaugurację roku szkolnego
Unia Pracy w Opolu

Pogubiona lewica.

Opole, dnia 25.08.2016r
Pogubiona lewica
Pogubiona lewica, bez wizji na Nowoczesną Polskę a przynajmniej publicznie
Jej nie prezentująca, nie dokonała dogłębnej analizy przyczyn ostatniej klęski
wyborczej, a co gorsza nie wyznaczyła kierunków działań zmierzających do
budowania Nowoczesnej Lewicy. Czas szybko mija i nawet się nie obejrzymy jak
będzie kolejna kampania wyborcza i znowu lewica będzie spóźniona. Niestety,
odnosi się wrażenie że dla wielu działaczy lewicy przejęcie przez PiS niektórych
lewicowych propozycji w sferze społecznej pozbawiło lewice racji bytu na scenie
politycznej. W takiej sytuacji może lepiej byłoby dla nich zrezygnować z działalności
publicznej.
Należy podkreślić, że zasadniczym błędem lewicy w dotychczasowych
kampaniach były próby zdominowania jednych przez drugich, przez co strony
pokrzywdzone wyłączały się z kampanii, a wręcz ją sabotowały. Po dotychczasowych
doświadczeniach czas zmienić te zachowania. Musimy zjednoczyć lewice i
skoncentrować wysiłki na przygotowaniu wspólnego programu budowania
nowoczesnego społeczeństwa Polskiego.
Kongres lewicy, który zorganizowało SLD nie miał szczerych intencji.
Chodziło o pozorowane działania mające na celu spacyfikowanie pozostałych partii
lewicowych przed wyborami, by później na warunkach zaproponowanych przez SLD
utworzyć koalicję. Skutki takich działań znamy wszyscy – lewica znalazła się poza
Parlamentem. Mimo to nie uważam, że idea Kongresu Lewicy została skompromitowana.
Należy jednak zmienić sposób jego organizowania. Zadanie to należy powierzyć
zespołowi składającemu się z przedstawicieli wszystkich zainteresowanych
ugrupowań lewicowych (po jednym przedstawicielu).
Zespół organizacyjny powinien powołać Radę Programową, które przygotowałyby
nowe ogólne założenia programowe szerokiej lewicy obudowane później
szczegółami programowymi. Na II Kongres Lewicy należy przygotować założenia
(warunki) współpracy wszystkich ugrupowań lewicowych. Należy powołać wspólną
strukturę organizacyjną promującą idee Kongresu i wypracowany program lewicy, a
w przyszłości mogłaby przekształcić się w Komitet wyborczy.
Szanowni Państwo czasu na skuteczne działanie jest coraz mniej, a patrząc na
to co się dzieje w Parlamencie, lewica może być szansą dla naszego kraju, nie może
sobie pozwolić na powtórkę z historii, kiedy to zapewniliśmy PiS-owi bezwzględną
większość w Parlamencie. To nasza nieporadność zafundowała Polsce kłopoty i „obciach”
na arenie międzynarodowej. Uczciwą pracą dla dobra naszego społeczeństwa
powinniśmy odkupić tę winę.
Przewodniczący Rady Okręgowej
Unia Pracy w Opolu
Zdzisław Grygiel