Życzenia Noworoczne

 

SzczęśliwegoGrafika Nowego Roku 2016

 

 

 

 

Życzę, żeby spełniały się marzenia – te małe, o których wstydzimy się mówić głośno i te wielkie, które być może teraz, wydają się niemożliwe. Życzę także spełniania w życiu zawodowym, realizacji planów i wspinania się po drabince kariery.  A w życiu rodzinnym spokoju i bezpieczeństwa.

Elżbieta Zakrzewska, wiceprzewodnicząca Rady Krajowej UP

Uchwały Rady Krajowej.

Uchwała Rady Krajowej Unii Pracy
z dnia 12. grudnia 2015 roku
My, członkowie Unii Pracy, wierni wartościom zapisanymi w naszym  programie zawsze i niezmiennie uważamy, że demokratyczne Państwo działające w myśl  wspólnie wypracowanych i zapisanych w Konstytucji zasad, dbające o swoich obywateli jest najwyższym dobrem, któremu powinno podporządkować się działanie rządzących i całej klasy politycznej.
Niestety, od lat obserwowaliśmy symptomy psucia państwa i próby  wywoływania konfliktów między grupami obywateli. Z niedowierzaniem odnotowywaliśmy sytuacje, w których tworzący prawo działali tak, jakby reguły prawa ich nie obowiązywały. Przecież to właśnie oni powinni dawać przykład  bezwzględnego podporządkowania się obowiązującym zasadom. Żadna siła polityczna nie powinna wykorzystywać swojej przejściowej uprzywilejowanej pozycji, do ograniczanie praw społeczeństwa i przejęcia absolutnej kontroli nad Państwem. Najostrzejszy sprzeciw wzbudza podważanie niezawisłości sędziów  i próby łamania procedur sądowych. Podważa to zaufanie obywateli do podstawowych instytucji Państwa, a historia pokazała, że często prowadzało to do powstania dyktatur i systemów totalitarnych łamiących podstawowe prawa obywatelskie.Unia Pracy zawsze sprzeciwiała się i  sprzeciwia takim praktykom i będzie podejmowała wszelkie możliwe działania,  aby Polska zawsze była Państwem Prawnym, a demokracja nigdy nie była zagrożona.

 

UCHWAŁA Rady Krajowej Unii Pracy

z dnia 12. grudnia 2015 roku

Unia Pracy stoi na stanowisku, że obowiązująca ustawa z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji powinna ulec natychmiastowej nowelizacji, umożliwiającej innym niż TVP telewizjom i stacjom radiowym, dostęp do środków przeznaczonych na realizację elementów misji publicznej Państwa.

W przygotowywanej ustawie, regulującej systematykę opłaty audiowizualnej winny znaleźć się zapisy zapewniające niepublicznym telewizjom i rozgłośniom radiowym dostępność do pozyskanych od polskiego społeczeństwa, z tytułu opłaty audiowizualnej pieniędzy.

Uchwałę podjęto jednogłośnie.

Rada Krajowa.

Posiedzenie Rady Krajowej

W dniach 12- 13 grudnia br. w Wąsowie w województwie Wielkopolskim obradowała Rada Krajowa Unii Pracy. W dyskusji wiele uwagi poświęcono aktualnej sytuacji społeczno-politycznej, którą uznano za wielce niestabilną. Członkowie Unii Pracy wyrazili zaniepokojenie działaniami i zdarzeniami mogącymi zantagonizować polskie społeczeństwo.
Unia Pracy, będąca członkiem Partii Europejskich Socjalistów od wielu lat, w aktualnej sytuacji polskiej sceny politycznej,  jest gotowa podjąć się wiodącej roli  w odbudowie polskiej lewicy. Rada Krajowa Unii Pracy zaakceptowała podjęte już przez Zarząd Partii działania mające na celu zorganizowanie spotkania wszystkich , działających w Polsce ugrupowań lewicowych.
Unia Pracy odniosła się także do treści projektu Ustawy o radiofonii i telewizji  (t.zw. ustawy audiowizualnej). Unia Pracy stoi na stanowisku, że obowiązująca ustawa  z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji powinna ulec natychmiastowej nowelizacji, umożliwiającej innymi niż TVP telewizjom i stacjom radiowym, dostęp do środków  przeznaczonych na realizację  elementów misji publicznej

Stanowisko Rady Krajowej Unii Pracy.

12- 13 grudnia br. w Wąsowie [Wielkopolska] obradowała Rada Krajowa Unii Pracy.
W dyskusji wiele uwagi poświęcono aktualnej sytuacji społeczno-politycznej, którą uznano za  wielce niestabilną.  Członkowie Unii Pracy wykazali zaniepokojenie  działaniami  i zdarzeniami mogącymi zantagonizować polskie społeczeństwo.

Unia Pracy, będąca członkiem Partii Europejskich Socjalistów o najdłuższym stażu, w aktualnej sytuacji na  polskiej scenie politycznej  wyraża gotowość podjęcia się wiodącej roli  w odbudowie polskiej lewicy. Rada Krajowa Unii Pracy zaakceptowała podjęte już przez Zarząd Partii działania mające na celu zorganizowanie spotkania wszystkich  działających     w Polsce ugrupowań lewicowych i organizacji działających na rzecz poprawy bytu polskiego, coraz bardziej ubożejącego polskiego społeczeństwa.Unia Pracy odniosła się także do treści  projektu ustawy o radiofonii i telewizji  (tzw. ustawy audiowizualnej). Unia Pracy stoi na stanowisku, że obowiązująca ustawa  z 29 grudnia 1992 r.     o radiofonii i telewizji powinna ulec nowelizacji, umożliwiając innymi niż TVP telewizjom i stacjom radiowym, dostęp do środków  przeznaczonych na realizację  elementów misji publicznej państwa.
W przygotowywanej ustawie regulującej systematykę opłaty audiowizualnej winny znaleźć się zapisy zapewniające  niepublicznym telewizjom i rozgłośniom radiowym dostępność do pozyskanych od polskiego społeczeństwa, z tytułu  opłaty audiowizualnej pieniędzy.

Rzecznik Unii Pracy
Marek Szewczyk

Eksperci – winna Platforma Obywatelska.

Awantura o Trybunał Konstytucyjny. Eksperci oskarżają PO o wywołanie sporu
Za wywołanie awantury wokół Trybunału Konstytucyjnego odpowiedzialna jest Platforma Obywatelska, przyznają zgodnie eksperci, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska. – Gdyby PO wybrała tylko tych sędziów, których kadencja upływała w poprzedniej kadencji Sejmu, nie doszłoby do zamieszania, jakie obserwujemy w ostatnich dniach – tłumaczy WP dr hab. Piotr Wawrzyk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Eksperci nie mają też wątpliwości, dlaczego wokół TK jest tyle rozgłosu.
Debata nad uchwałą PiS o unieważnieniu wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego Debata nad uchwałą PiS o unieważnieniu wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego (

)

– Problem tkwi w tym, że kilka stacji telewizyjnych oraz dziennikarzy i polityków chce bronić stanu, który politycznie pragnie zmienić PiS. W związku z czym mamy do czynienia z kampanią, koncentrującą się na tym, jakie „biedne” jest państwo i jaka „biedna” Platforma – tłumaczy WP dr Wojciech Jabłoński. I dodaje, że obecnymi działaniami opozycja nie pociągnie za sobą Polaków. – W naszym kraju społeczeństwo obywatelskie istnieje w postaci szczątkowej i mało kto będzie bronił Trybunału – mówi ekspert.

Politycy PiS po wyroku TK: teraz mamy już inną rzeczywistość

Zdaniem dr hab. Wawrzyka winę za wywołanie awantury, jaką od kilku tygodni możemy obserwować, ponosi wyłącznie Platforma Obywatelska. – Wybierając członków TK dla przyszłej kadencji parlamentu, złamała niepisany zwyczaj, który do tej pory obowiązywał w Sejmie – tłumaczy politolog UW. Podobnie uważa dr Jabłoński. – Mało kto pamięta o korzeniach obecnego sporu, który swoją decyzją z czerwca wywołała PO. Dzieje się tak dlatego, że w komunikacji medialnej liczy się tu i teraz – tłumaczy politolog Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem awantura, jaka toczy się wokół Trybunału, nie interesuje społeczeństwa.

Wawrzyk nie ma wątpliwości dlaczego awantura wokół TK nabrała takiego rozgłosu medialnego. – Platforma w okresie swoich rządów upolityczniła Trybunał Konstytucyjny. Był on przedłużaniem władzy PO, a po przegranych wyborach miał służył do blokowania reform proponowanych przez PiS – mówi Wawrzyk. Sejm nowej kadencji wybierając pięciu sędziów, pokrzyżował polityczne plany PO, dlatego partia ta postanowiła nagłośnić sprawę wyboru sędziów TK. – Myślę, że teraz PO podbija bębenek napięcia społecznego, razem z Nowoczesną, aby jak najszybciej doprowadzić do nowych wyborów parlamentarnych – tłumaczy Wawrzyk.

Awantura wokół TK nie rozwija się jednak po myśli PO. Na sporze, który obserwujemy, Prawo i Sprawiedliwość nic nie traci. – PiS korzysta z zasady, jaką w przeszłości stosował Donald Tusk gdy jego partia miała większość w parlamencie, czyli: zwycięzcy się nie tłumaczą – mówi Jabłoński. I zaznacza, że w polityce robią to tylko winni oraz ci, którzy są słabi, a taką pozycję zajmuje dziś w polskiej polityce PO. Opinię Jabłońskiego potwierdzają ostatnie sondaże wyborcze. Mimo negatywnej relacji medialnej pod adresem PiS, Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje pozycję lidera oraz wysokie poparcie. Natomiast notowania PO są rekordowo niskie, a partia ta straciła pozycję wicelidera kosztem Nowoczesnej.

 źródło: Wirtualna Polska

Konsekwencje klęski…

Konsekwencje klęski lewicy
Ostatnie wybory parlamentarne zostały przez lewicę przegrane! Faktu tego nie zmienia względnie korzystny wynik partii Razem. Jest on bowiem korzystny dla tej partii, ale niestety nie poprawia aktualnej sytuacji całej polskiej lewicy. Sytuację tę najkrócej charakteryzuje zaś fakt, że lewica utraciła jakąkolwiek reprezentację w parlamencie.

Konsekwencje tego, że lewica w ciągu najbliższych czterech lat nie będzie reprezentowana w parlamencie można rozpatrywać z kilku punktów widzenia. Pierwszym i najważniejszym zadanie sobie pytania: Jakie mogą być tego konsekwencje dla Polski i dla naszego społeczeństwa ?

Podstawowym i najbardziej oczywistym skutkiem tego, że lewicy nie udało się wejść do parlamentu jest uzyskanie przez PiS zdolności do samodzielnego stworzenia rządu (gdyby ZL, lub partii Razem, lub obu, udało się przekroczyć próg wyborczy PiS nie uzyskało by absolutnej większości mandatów). W połączeniu z wcześniejszym obsadzeniem przez A. Dudę stanowiska Prezydenta RP daje to na najbliższe cztery lat Prawu i Sprawiedliwości pełnię władzy wykonawczej, choć nie daje możliwości dokonywania zmian konstytucyjnych. Czego więc Polska jako państwo i my jako jej obywatele możemy spodziewać się po niepodzielnych rządach PiS? Zarówno wcześniejszy program wyborczy jak i pierwsze powyborcze działania PiS wskazują, że rządy tego ugrupowania będą szły w dwu kierunkach

W sferze politycznej tj. funkcjonowania państwa oraz bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego będzie to podporządkowanie państwa realizacji tradycyjnie rozumianych wartości narodowych (by nie powiedzieć nacjonalistycznych) i religijnych, ograniczenie zakresu tolerancji dla wolności działania różnorakich mniejszości, zaś w sferze stosunków międzynarodowych zdystansowanie się do wartości reprezentowanych przez UE, szukanie oparcia głównie w Stanach Zjednoczonych i konfrontacyjna polityka wobec Rosji. Można także oczekiwać, że dla realizacji tak zakreślonego projektu politycznego w funkcjonowaniu państwa podjęte zostaną działania zmierzające do podporządkowania różnych, z założenia niezależnych, instytucji dominującej opcji politycznej. Dotyczyć to będzie ograniczenia niezależności władzy sądowniczej i prokuratury a nawet Trybunału Konstytucyjnego a zapewne także środków masowego przekazu i sfery kultury oraz nauki i szkolnictwa wszystkich szczebli. O taki kierunku przemian politycznych czekających nas pod rządami PiS-u dobitnie świadczy skład rządu zaproponowany przez Jarosława Kaczyńskiego z takimi postaciami jak osławieni A. Macierewicz, Z. Ziobro i M. Kamiński ale także z J. Gowinem jako ministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, P. Glińskim jako ministrem Kultury i W. Waszczykowskim jako Ministrem Spraw Zagranicznych. W sumie w sferze politycznej po rządach PiS możemy się więc spodziewać prób odejścia od otwartego na świat i nowoczesność, pluralistycznego systemu demokratycznego w kierunku ustanowienia zamkniętego i skoncentrowanego na tradycyjnych wartościach narodowych i religijnych systemu quasi autorytarnego. (Tylko quasi, bo Pisowi brak większości konstytucyjnej.)
Natomiast w sferze społecznej i gospodarczej z jednej strony możemy od rządów PiS spodziewać się kilku spektakularnych posunięć mających świadczyć o trosce o przeciętnego obywatela i o tych którzy znaleźli się w trudnościach. Służyć temu mają sztandarowe projekty ekonomiczne PiS jakimi są: 500 zł na każde dziecko, przywrócenie poprzednich granic wieku emerytalnego i podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Równocześnie jednak obsada zasadniczych resortów gospodarczych takimi osobami jak M. Morawiecki P. Szałamacha, J. Kwieciński wskazuje, że zasadnicze kierunki polityki gospodarczej będą podporządkowane interesom środowisk biznesowych i że od tego rządu nie należy oczekiwać odejścia od neoliberalnego modelu gospodarczego. Owszem, dla uspokojenia nastrojów społecznych przed powołanymi do rządu liberałami postawione zostanie zadanie znalezienia pieniędzy na sfinansowanie najbardziej efektownych działań prospołecznych. Po zapłaceniu tego populistycznego haraczu można jednak się spodziewać raczej rozwiązań sprzyjających wielkiemu kapitałowi niż zmian systemowych istotnie poprawiających sytuację olbrzymiej ilości ludzi poszukujących i żyjących z kiepsko wynagradzanej pracy a ze swym poziomem zamożności mieszczących się poniżej statystycznej średniej. Nie przypadkiem w programie PiS i w zapowiedziach Pani B. Szydło i jej przyszłych ministrów nie znajdziemy ani zapowiedzi uporządkowania stosunków na rynku pracy i ograniczenia umów śmieciowych,. ani wprowadzenia zasad waloryzacji płacy minimalnej, ani propozycji zmiany systemu emerytalnego, tak by zapewniał on przyszłym emerytom godne warunki życia po zaprzestaniu aktywności zawodowej, ani rozwoju instytucji dialogu społecznego, ani … Tę listę rozwiązań ustrojowych ważnych dla przyszłego kształtu naszego systemu społecznego, które nie znalazły się sferze zainteresowań nowej władzy, można by ciągnąć jeszcze długo. A wynika z tego jedno. W sferze społeczno gospodarczej po rządach PiS możemy spodziewać się przyklejenia plasterka w kilku najbardziej bolących miejscach, ale nie możemy oczekiwać od nich przeprowadzenia głębszych zmian systemowych usuwających źródła narastających nierówności społecznych, zbyt wolno zmniejszającego się bezrobocia, ubóstwa, bezdomności i narastającego braku perspektyw na ułożenie sobie godnego życia przez ludzi młodych. .
Podsumowując tę część tych rozważań trzeba więc stwierdzić, że kłótnie, nieudolność, partyjniactwo i dominacja prywatnych ambicji „wodzów” lewicy nad interesem społeczeństwa doprowadziła do tego, że całe nasze społeczeństwo a także Polska jako państwo, zapłaci teraz wcale nie małą cenę rządów PiS.
Dopiero drugą kwestią, którą warto rozważyć w związku z wynikiem ostatnich wyborów jest to jak wpłynie to na sytuację poszczególnych partii lewicowych i lewicy jako całości?. Zaś w jeszcze dalszej kolejności można także zastanawiać się nad tym jak lewica powinna się organizować i działać, jako partie (ruchy) pozaparlamentarne?. O tym jednak w kolejnym artykule.
Janusz J. Tomidajewicz

Źródło: www.wielkopolskauniapracy.pl