Unia Pracy – Dolny Śląsk

Unia Pracy

Unia Pracy – Dolny Śląsk - Unia Pracy

Zamówienia Publiczne…

Prawo zamówień publicznych, a€“ niemoc wieloletnia.

 Prawo zamówień publicznych (Pzp) jedno z istotnych narzędzi wykonawczych, a obejmujące szereg rozwiązań dotyczących procedur wydatkowania środków publicznych, od lat jest w naszym kraju źródłem niesnasek pomiędzy zamawiającymi a wykonawcami. Zwłaszcza w ostatnim czasie podczas zlecania i wykonywania ogromnych robót związanych
z budową dróg i autostrad, bez przerwy pojawiały się w mediach informacje o aferach, przykładach niegospodarności i wszelakiego rodzaju nieprawidłowościach w tych sprawach. W konsekwencji mieliśmy do czynienia z odstępowaniem przez wykonawców od budowy, likwidacją firm, strajkiem ludzi pracujących przy tych robotach itd.,itp. W konsekwencji terminy oddawania do eksploatacji dróg i autostrad odpływały w siną dal.

 Obecny kształt Pzp, pomimo szeregu nowelizacji  (np. w 2013 r. weszło w życie 5 ustaw zmieniających Pzp) nieprawidłowo implementuje Dyrektywę 2004/18/WE Parlamentu Europejskiego i Rady Europy z 31 marca 2004 r. w sprawie koordynacji procedur udzielania zamówień publicznych na roboty budowlane, dostawy i usługi. Pomimo wcześniejszej opinii Komisji Europejskiej (KE) wskazującej na ten mankament, a skierowanej do naszego kraju we wrześniu 2012 r., Polska nie podjęła do tej pory działań zapewniających zgodności zapisów Pzp z prawem unijnym.

        Wobec powyższego KE, korzystając z uprawnień, jakie daje art. 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, skierowała do Trybunału Sprawiedliwości (TS) w Luksemburgu  wniosek dotyczący niezgodności zapisów Pzp ze wspomnianą dyrektywą. W szczególności chodzi o zapisy art. 24 ust.1 pkt. 1 oraz 1a mówiące o wykluczeniu nierzetelnych wykonawców z postępowania o udzielenia zamówienia publicznego,
a treściami zawartymi w przepisach art. 45 ust. 2 lit.d  dotyczących wykroczeń zawodowych wspomnianej wyżej dyrektywy (tzw. dyrektywy klasycznej). Jej przesłanie prawne jest jasne i zrozumiałe, zaś tak długie nie uwzględnianie tegoż przesłania w naszym ustawodawstwie ostatecznie przeważyło szalę.  

 Aktualnie w sejmie znajduje się kolejna propozycja zmian Pzp . Otóż druk nr 1653 przedstawiający poselski projekt €“ ustawy o zmianie ustawy €“ „Prawo zamówień publicznych” wpłynął do sejmu 17 lipca 2013 r. Projekt autorstwa posłów Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej dotyczy między innymi podniesienia progu, od którego powstaje obowiązek stosowania przepisów o zamówieniach publicznych, do kwoty 50 tys. euro oraz ustalenia zakazu pozaustawowego żądania stosowania procedur dokonywania wydatków
o najmniejszej wartości, wprowadzenia zasady swobody wyboru trybów negocjacji bez ogłoszenia oraz zamówienia z wolnej ręki przy wszystkich usługach tzw. niepriorytetowych i obowiązku ujawniania informacji stanowiących podstawę oceny wykonawców oraz ograniczenia nadużywania kryterium ceny, w rozstrzyganiu postępowań. W dniu 17 września 2013 r. odbyło się  I czytanie projektu w komisjach sejmowych i prace nad nią trwają.

 Projekt w dalszym ciągu nieprawidłowo implementuje zapisy w/w dyrektywy.

 Podejmowane wcześniej inicjatywy zmian Pzp przez Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych  (UZP) p. Jacka Sadowego, a dotyczące zmian art. 24 ust. 1 pkt. 1 oraz 1a nie znalazły uznania w rządzącej ekipie. W miesiącu grudniu 2013 r. prezes został odwołany ze stanowiska. Jego obowiązki objęła  jego dotychczasowa zastępczyni, P. Izabela Jakubowska, do czasu powołania nowego prezesa. Od tego czasu nie stwierdzono innych inicjatyw UZP,
w zakresie zmian legislacyjnych dotyczących w/w problemu.

 Jak zatem widać, niemożliwe staje się uniknięcie niekorzystnego dla nas rozstrzygnięcia skargi złożonej przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości. Werdykt TS może wreszcie uprzytomni rządzącym, że członkostwo w Unii Europejskiej to nie tylko prawa, ale  i obowiązki,
a wszelkie zaniechania, w dochodzeniu do unijnych standardów bywa nieopłacalne i niekorzystne.

 Niestety straconego czas i pieniędzy nikt już nie odzyska.

 

 Krzysztof Wiecheć,  Unia Pracy                                                                                         Opole 27.02.2014r.

Od administratora: Autor tekstu jest byłym posłem na Sejm RP.

Obiecanki cacanki…

Obiecanki, cacanki, a …?

 Do napisania paru zdań na temat zgłaszanych przez polityków obietnic, a później ich faktycznych realizacji skłoniło mnie szereg ostatnich wydarzeń, jakie rządzący  serwują nam na bieżąco, nie pozwalając spokojnie ułożyć i zaplanować sobie normalnego życia. Te gierki  
w
pewnym sensie przypominają  partię pokera, gdzie można tylko do pewnego czasu blefować, ale przychodzi moment i pada sakramentalne słowo : sprawdzam. Tylko stawka w tym przypadku jest inna, a nazywa się władza.

 Otóż pozwoliłem sobie na ponowny wgląd w zapisy obydwu expose Pana Premiera Donalda Tuska i porównanie złożonych obietnic z faktami dnia dzisiejszego. Zainteresowanym polecam taką lekturę.  Jest naprawdę pouczająca. Ale spróbujmy skupić się  na niektórych  przykładach. Kto wysłuchał i zapomniał to nieśmiało przypominam.

 Po pierwsze,€ –  podstawowy podatek VAT. Miał zostać przywrócony, zgodnie z obietnicami zawartymi w expose do wysokości 22 %, ale jak widać nie jest. Ponadto specjaliści w naszym ukochanym Ministerstwie Finansów ciągle majstrują w jego wysokości w zależności od  poszczególnych usług i rodzajów towarów. Szczególnie interesujące są uzasadnienia zmian tych wartości, które z reguły nie obniżają się tak jak byśmy to sobie  życzyli
a obejmują coraz to nowe obszary. Zaś majstersztykiem piarowskim jest nazwanie 23,00 % VAT-u podstawowego jako „tymczasowa stawka VAT”. Tego by nawet  Sławomir Mrożek nie wymyślił, a  nieodżałowany minister Finansów Pan Jacek Rostowski  jednak potrafił.

 Po drugie – kolejny już piąty rok progi podatkowe pozostają bez zmian, pomimo deklarowanych obietnic. Jak uważają rządzący, kraj się rozwija a obywatelom jest coraz lepiej. Według nich system się sprawdza, nie trzeba go poprawiać , a ponadto jest sprawiedliwy,

 Po trzecie -€“ ulgi w podatku VAT na usługi internetowe i budowlane zniknęły. Tu chciałbym nadmienić, iż w niektórych krajach dostęp do internetu jest darmowy, co pozwala na rzeczywiste przyspieszenie rozwoju tych państw.  U nas praktyka jak widać jest inna.

 Jestem ciekaw jak będzie z realizacją projektu Mieszkanie Dla Młodych  (MDM) – kredytów mieszkaniowych dla młodych małżeństw, gdzie kluczową sprawą jest określanie przez urzędników ceny kosztu jednego metra kwadratowego budowanych mieszkań w danym województwie. Konia z rzędem temu, kto wyjaśni meandry   ustalania tegoż  kosztu.

 Po czwarte – w poszukiwaniu dopływu pieniędzy dla budżetu obłożono kolejne podmioty gospodarcze podatkiem CIT. Dotyczy to np. spółek komandytowo-akcyjnych, gdzie podatek dochodowy płacili już wspólnicy spółek. Dotyczy to około 2 tysięcy firm.

 

Po piąte -€“ w poszukiwaniu zmniejszenia długu publicznego przerzucono księgowo aktywa OFE do ZUS. Ale cała ta operacja nie jest do końca transparentna. Nie dość, że ustawa  jest zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego to jeszcze okazało się, że część aktywów  w wysokości 19 mld
z deklarowanej do przepisania  kwoty 153 mld zł, zostało przekazanych do Funduszu Rezerwy Demograficznej, który nie wlicza się do długu publicznego. Funduszem zarządza   ZUS. Zatem ile pieniędzy na zadania podstawowe zostało ostatecznie przekazane do ZUS w tym dealu 25 -€“ lecia ?    Jak ustalili to szczególnie dociekliwi dziennikarze było tego w obligacjach skarbowych 134 mld zł, 106 mln w euro, 17,2 mld w obligacjach gwarantowanych przez skarb państwa i 1,9mldzł
w gotówce. W wyniku tej operacji księgowej dług publiczny spadł o  9,00 %, licząc wg metodologii unijnej. Nie dziwi więc fakt, ze Najwyższa Izba Kontroli podjęła w tej ważnej dla emerytów sprawie rutynową kontrolę, chcąc przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie czy ta operacja nie wpłynie na sprawność wypłaty rent i emerytur. W maju tego roku informacja pokontrolna ma być przez Izbę  przedstawiona.

 Po szóste -€“ obiecywane obniżenie wielkości armii urzędników na każdym poziomie
w naszych urzędach  nie powiodła się. Dla przypomnienia w Polsce jest już ich ponad milion. Np. w Warszawie Pani Prezydent  Hanna Gronkiewicz-Waltz zatrudnia 3870 urzędników. Wskazywanie najczęściej przez rządzących na przyczynę wzrostu ich liczby na procedury, które trzeba wykonywać w związku z realizowanymi projektami unijnymi, jest żenujące.

 Po siódme -€“ pojawiają się nowe propozycje wychodzące poza ramy zgłaszanych inicjatyw.  Przygotowywane są nowe daniny takie jak: opłata audiowizualna, podatek od garaży czy opłaty za wodę deszczową. Widać tutaj resortowe inicjatywy w próbach pozyskiwania  dodatkowych wpływów.

I tak planowana przez Ministra Bogdana Zdrojewskiego obowiązkowa opłata audiowizualna to minimum 100 zł rocznie na początek, z zastrzeżeniem, że będzie się ona zmieniać. Jak można się domyślać to tanieć nie będzie. Ten wysiłek intelektualno-legislacyjny, postrzegany jest przez Pana Ministra jako „misyjny”. Opłata audiowizualna ma być bezwzględnie  egzekwowana w oparciu o dane adresowe. Szkoda tylko, że nie podawane są zasady i normy na jakich realizowane mają być programy radiowe i telewizyjne tego ważnego  publicznego przedsięwzięcia.

         Z kolei w Ministerstwie Cyfryzacji i Administracji kombinowane są podwyżki podatku od garaży wg zasady, że podatek od nieruchomości za garaż ma wynosić co najmniej 10 krotność stawki mieszkaniowej. Oznacza to roczną podwyżkę  co najmniej o kolejne 100 – 300 zł. Oczywiście im większa powierzchnia garaży tym większy podatek . Za luksus posiadania garażu trzeba będzie płacić. Czeka nas zatem, po wprowadzeniu tego pomysłu, niezwykły przyrost liczby siłowni, gabinetów fitness, pracowni projektowych i innych ciekawych rozwiązań. Wszystko oczywiście po to aby uniknąć płacenia tej daniny.

 Po kolejne, po następne – można naprawdę wiele pisać, gdyż obiecanych przedsięwzięć było wiele. Zwłaszcza w pierwszym expose. W drugim Pan Premier był już bardziej wstrzemięźliwy. Ale chodzi przecież o dobro nas wszystkich. Dlatego w sprawie poszukiwań środków przychodowych do budżetu polecamy inne działania niż znajdowanie nowych tytułów podatkowych. Niektórych raczej nie da się uniknąć jak np. kataster nieruchomości. Chodzi o to, aby były uzasadnione, transparentne i sprawiedliwe.

 Polecam zaś inne, moim zdaniem bardziej efektywne działania w pozyskiwaniu dochodów podatkowych. Szczególnie usprawnienie procedur nad pozyskiwaniem podatku VAT. W określonych obszarach działalności gospodarczej wskutek jego fatalnego egzekwowania ucieka co najmniej 30 mld zł. rocznie. Wskazuje na nie konsekwentnie prof. Witold Modzelewski, twórca naszego systemu podatkowego VAT, obnażając zaistniałe mechanizmy unikania jego płacenia.  
W naszym kraju rozwinęło się głębokie strukturalne podziemie z wykorzystaniem międzynarodowych powiązań biznesowych, którego celem jest unikanie jego płacenia do państwowej kasy.

 Ale mamy też trwałe zmiany takie jak chociażby:  podniesienie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do lat 67, ustawę śmieciową, skierowaliśmy do szkół 6-latki, widzimy efekty 
z projektu Euro 2012, itd., itd. Generalnie jest  inaczej. Idziemy do przodu.

 A dla dociekliwych jeszcze raz polecam przestudiowanie obiecanek rządzących i to na każdym poziomie. Zarówno rządowym, jak i samorządowym. Na szczęście, są zapisane i możliwe jest ich porównanie ze stanem faktycznym. Co obiecywano, a co zostało zrobione jest przecież do ustalenia. A różnice są widoczne. Na szczęście, każdą władzę można zweryfikować. Tylko trzeba chcieć. A wybory coraz bliżej.

 Krzysztof Wiecheć   Unia Pracy                                                                             Opole 24.02.2014r.

Od administratora: Autor tekstu jest byłym posłem na sejm RP.

Emeryci piszcie…

Emeryci, piszcie podania do ZUS.

 

  Sprawa dotyczy tych emerytek i emerytów, którzy aby móc dorabiać do swych przyznanych wcześniej emerytur w myśl przyjętej wcześniej ustawy  musieli się zwolnić
w miejscu zatrudnienia choćby na 1 dzień, gdyż nie spełnienie tego warunku zawieszało wypłatę emerytury przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Zawieszenie świadczeń osób kontynuujących zatrudnienie po 1 października 2011 r.  bez rozwiązania umowy o prace
z dotychczasowym pracodawcą,w listopadzie 2012 r. Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją.. Sejm pracując w pocie czoła, zmuszony do poprawienia legislacyjnego knota uchwalił  13 grudnia 2013 r. nową ustawę dotyczącą wypłat zawieszonych emerytur. Senat o dziwo nie wniósł żadnej poprawki.  Pan Prezydent Bronisław Komorowski, po głębokiej analizie złożył 30 stycznia 2014 r. parafę pod ustawą i w dniu 19 lutego 2014 r. weszła ona  w życie.

            Zaległe świadczenia oczywiście wypłacane są wraz z odsetkami za zwłokę, ale uwaga, uwaga, dopiero na wniosek zainteresowanych. A dotyczy to emerytur, do których prawo uległo zawieszeniu w okresie od 01 października 2011 r. do 21 listopada 2012 r. Nie ma nałożonego terminu, w którym emerytka (emeryt) musi złożyć wniosek do ZUS-u wniosek o ich wypłatę. Jest to dogodne dla tych osób, które po uzyskaniu odszkodowaniu weszły by w danym roku w drugi próg podatkowy. Można zatem wybrać najkorzystniejszy moment do tej operacji. Ale na to ZUS na podjęcie decyzji  ma czas  do 60 dni.

 Oczywiście część osób, które podjęły w naszych sądach sprawy o zwrot zawieszonego świadczenia i je wygrały dostały już pieniądze z tego tytułu , ale bez odsetek . Teraz jednak będą mogły się  ubiegać również o wypłatę samych odsetek. Ale, ponowna uwaga, po złożeniu stosownego pisma do ZUS-u. Na zawieszone wcześniej wypłaty ZUS zmuszony jest zabezpieczyć około miliarda zł.

 Sprawa dotyczy w przybliżeniu 23 tysięcy poszkodowanych emerytek i emerytów. Niestety nie wszystkim dane było doczekać czasu  odwieszenia decyzji. W taki oto sposób  ZUS pokazał jak  można skutecznie  oszczędzać pieniądze.

Nie bez kozery zwracam uwagę na zakres czasowy całego zamieszania mającego na celu uzyskania oszczędności z tytułu nie wypłaconych emerytur. Jeśli bowiem przypomnimy sobie w jakim tempie rząd majstrował nad podniesieniem wieku emerytalnego dla kobiet
i mężczyzn do lat 67, a w jakim czasie zakończyła się ta opisana wyżej awantura, to nieparlamentarne słowa same cisną się na usta.

            Cała ta żenująca sprawa powinna być dla prezesa ZUS-u Zbigniewa Derdziuka ostatnim ostrzeżeniem. Prawo trzeba przestrzegać, a w tak delikatnej materii jak realizacja świadczeń dla emerytów i rencistów to sprawa bardzo wrażliwa w społecznej ocenie.

Na przykładzie tego bulwersującego opinię publiczną przypadku widać, że żyjąc
w demokratycznym państwie prawnym, możemy jednak skutecznie  dopominać się
o swoje prawa . Są instytucje powołane do obrony naszych praw i co najważniejsze, działają skutecznie.

Jak mówi ludowe porzekadło: „oliwa sprawiedliwa i na wierzch wypływa”. Trybunał Konstytucyjny, biorąc pod uwagę nasze uwarunkowania prawne i czasowe, był  rychliwy ale i  sprawiedliwy.

Reasumując – tak oto w Rzeczpospolitej Polskiej, w myśl art. 2 naszej Konstytucji, urzeczywistnia się sprawiedliwość społeczna.

A Panu Prezesowi Zbigniewowi Derdziukowi życzymy dużo zdrowia i spokojnej przyszłej emerytury  z możliwością dorabiania do niej, pod warunkiem właściwego zdrowia
i ochoty do zatrudnienia go przez przyszłego pracodawcę                                                  
Krzysztof Wiecheć Unia Pracy                                                                      Opole 26.02.2014 r.

Konferencja prasowa kandydatów do PE

W sobotnie południe (23.lutego br.) w siedzibie wojewódzkiej SLD odbył się instruktaż dla kandydatów Okręgu nr 12 z listy SLD – UP dotyczący spraw organizacyjnych i przebiegu kampanii wyborczej. Następnie z udziałem kandydatek i kandydatów odbyła się konferencja prasowa podczas której zaprezentowali się startujący w wyborach.  Unię Pracy na tej liście reprezentuje kol. Jolanta Piwcewicz. Konferencję prowadził sekretarz Rady Wojewódzkiej SLD, Dawid Mirowski. Kandydaci zrobili sobie wspólną fotkę, którą zamieszczono pod tym materiałem. Kol. Jolanta w środku fotografii, między Mirosławem Lubińskim, a Wojciechem Chadżym.

Administrator.Okręg 12 SLD - UP

Uchwały Zarządu Krajowego UP

Na czwartkowym (20.02.14) Posiedzeniu Zarządu Krajowego Partii przyjęto dwie istotne uchwały, dotyczące zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego i powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych.  Druga z nich jest autorstwa organizacji wrocławskiej i łódzkiej.

Uchwała Zarządu Krajowego Unii Pracy w sprawie utworzenia Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD – UP w wyborach do Parlamentu Europejskiego z dnia  20. lutego 2014 roku.

Zarząd Krajowy Unii Pracy wyraża zgodę na utworzenie Koalicyjnego Komitetu Wyborczego  SLD – UP w wyborach do Parlamentu Europejskiego zwołanych na dzień 25. maja 2014 roku i podpisanie stosownej umowy koalicyjnej.

Uchwała Zarządu Krajowego Unii Pracy w sprawie ubezpieczeń zdrowotnych z dnia 20. lutego 2014 roku.

Unia Pracy zdecydowanie opowiada się za utrzymaniem systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego opartego na zasadach solidaryzmu, zabezpieczającego potrzeby zdrowotne obywateli.

Zgodnie z obowiązującą Konstytucją RP wszyscy obywatele muszą mieć równy dostęp do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, tak więc również osoby, które nie są ubezpieczone. Według danych publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia jest to około 3% ludności – świadczenia zdrowotne powinny być w całości finansowane z budżetu państwa. Budżet państwa powinien również w całości finansować świadczenia zdrowotne wynikające z profilaktycznych i terapeutycznych programów zdrowotnych oraz ratownictwa medycznego. Te wydatki nie powinny obciążać Narodowego Funduszu Zdrowia, a w kolejnych ustawach budżetowych powinien być zapisany stały procentowy udział wydatków w PKB.

Istniejący teraz system finansowania ochrony zdrowia ubezpieczeniowo – budżetowy obciąża większością wydatków NFZ, natomiast udział budżetu jest niedoszacowany, zbyt mały i corocznie poddany „sporom politycznym”, w czasie uchwalania budżetu państwa. Zwiększenie udziału środków budżetowych, a tym samym zwiększenie finansowania ochrony zdrowia minimum do 6% PKB, poprawiłoby zdecydowanie dostępność pacjentów do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, czyli pozwoliłoby na realizację zapisów Konstytucji RP.                                                                                                        Pomysł Ministerstwa Zdrowia skrócenia kolejek do specjalistów poprzez wykupienie „dodatkowego ubezpieczenia” jest zdecydowanie pomysłem złym. spowoduje on uzależnienie dostępu do dodatkowej opłaty za usługę, którą pacjent powinien otrzymać w ramach składki płaconej na powszechne ubezpieczenie zdrowotne, czyli o sposobie korzystania z ochrony zdrowia będzie decydowała zamożność obywatela. Skrócenie kolejek pacjentów możliwe jest poprzez podniesienie finansowania ochrony zdrowia do minimum 6% PKB oraz zwiększenie uprawnień lekarzy rodzinnych.

Unia Pracy opowiada się za wprowadzeniem ubezpieczeń dodatkowych, które pozwolą na dostęp do świadczeń zdrowotnych lub warunków ich udzielania niedostępnych w pakiecie świadczeń gwarantowanych, w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

 

Kandydatka SLD – UP do Parlamentu Europejskiego

Jolanta Piwcewicz, mgr administracji, ukończone studia podyplomowe m.in.     z Ochrony Środowiska, Zarządzania przedsiębiorczością, Zarządzania                     i Marketingu, Organizacji Pomocy Społecznej.Praca zawodowa: wójt gminy Podgórzyn, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Kowarach, przewodnicząca Związku Gmin Karkonoskich, aktualnie kierownik administracyjno – gospodarczy Szpitala Specjalistycznego MSW w Jeleniej Górze.                                                                                                                Działalność społeczna: Współpracuje z licznymi stowarzyszeniami                          i organizacjami społecznymi taki jak: Stowarzyszenie Promocji Gospodarczej, Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, Stowarzyszenie Inwalidów Wzroku i Stowarzyszenie Chorych na Cukrzycę, Fundacjami, Zdrowa Wieś, Autica i Orange.        Prywatnie: mężatka, dwie dorosłe córki.Jola 1