Briefing Lewicy Razem

13. marca br. na wrocławskim Rynku miał miejsce briefing liderów KKW Lewica Razem, Adriana Zandberga i Andrzeja Puzia poświęcony protestowi nauczycieli domagających się znacznego podwyższenia płac. Lider Unii Pracy przedstawił również postulat partii w tegorocznych wyborach europarlamentarnych.

Chcemy państwa…

„Chcemy państwa dobrobytu również nad Wisłą” – Lewica Razem rozpoczęła bój o europarlament

„Lewica Razem to wyższe pensje, niższe czynsze i bezpłatne leki” – mówił Adrian Zandberg na czwartkowej konferencji prasowej przed budynkiem Państwowej Komisji Wyborczej. Jeden z liderów karminowej lewicy zaznaczył, że powstanie lewicowej koalicji jest „dobrą wiadomością dla obywateli”.

Zandberg, numer jeden na liście warszawskiej, podczas dzisiejszej inauguracji kampanii wyborczej lewicowego komitetu mówił o opóźnieniu w budowie „nowoczesnego i sprawnego państwa dobrobytu”, i złożył to na karb antyspołecznych rządów liberałów. Zaznaczył, że Lewica Razem proponuje rozwiązania, które „działają w Austrii, Holandii, w Danii, a więc mogą działań u nas”.

Marcelina Zawisza (jedynka we Wrocławiu) podkreśliła, że na listach Lewica Razem znajdują się osoby na co dzień zaangażowanie w realną działalność społeczną – związkowcy, aktywiści miejscy czy działacze lokatorscy. O liderze łódzkiej listy, Piotrze Ikonowiczu z sojuszniczego Ruchu Sprawiedliwości Społecznej powiedziała „człowiek, który zablokował setki, a może nawet tysiące nielegalnych eksmisji”.

Jaką wizję Starego Kontynentu ma Lewica Razem?. – Jesteśmy w Europie u siebie. Nie damy się skłócić z sąsiadami – mówił Zandberg. – Chcemy wspólnie budować Europę dobrobytu, w której każdy może liczyć na godną pensje i bezpieczeństwo socjalne. Europa musi stawić czoła wielkim wyzwaniom – zaznaczył polityk, mówiąc również o konieczności nieulegania naciskom zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i Chin.

– Wszyscy jesteśmy Europejczykami, wszyscy mamy równe prawa (..,) Lewica Razem to lista, która upomni się o zbudowanie polskiego państwa dobrobytu również tu, nad Wisłą – dodał Zandberg.

– Bardzo często zdarza się, że Polscy pracownicy w Polsce traktowani są źle – mówił Piotr Ikonowicz, wskazując na liczne przypadki mobbingu czy opóźniających się wypłat wynagrodzeń. Lider RSS mówił o przelewie, „który nigdy nie przychodzi”.

– Jednym z powodów, dla których młodzi ludzie udają się na imigrację jest nie tylko wysokość płac, ale przede wszystkim godność pracy – zauważył Ikonowicz, który zapowiedział, że koalicja będzie walczyć „O Europę w miejscach pracy”.

Ikonowicz mówił również o wyzysku w kontekście różowej propagandy wzrostu gospodarczego. – Z czego się mamy cieszyć, skoro tylko niewielka część bogactwa trafia do kieszeni ludzi pracy – wskazywał polityk.

Głos zabrał również Waldemar Witkowski z Poznania, przewodniczący Unii Pracy. Jemu po ciężkich bojach udało się wywalczyć miejsce nr 1 na liście w stolicy Wielkopolski. Witkowski pochwalił się, że 15 lat temu był jednym z tych polityków, którzy wprowadzali Polskę do Unii Europejskich. Mówił też o konieczności poprawy standardów i dostępności usług w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej

Przywracanie godności, komentarz

Opole dnia, 28.02.2019r

Przywracanie i odbieranie godności

Minister Marcin Warchoł w wywiadzie dla money.pl stwierdził, że dzięki programowi 500+ ludzie odzyskają godność i trudno się z tym sądem nie zgodzić. W związku z tym rodzi się pytanie, kiedy działania rządu będą nakierowane na przywracanie godności ludziom pracy, dzięki którym możemy cieszyć się tak znacznym wzrostem gospodarczym? Często za swoją ciężką pracę otrzymują oni najniższe wynagrodzenie pomniejszone jeszcze o państwowy haracz (podatek) niewystarczające na utrzymanie rodziny, nawet przy zatrudnieniu dwóch osób. To sprawia, że często wielu z nich zmuszanych jest do korzystania z pomocy społecznej. Taka polityka podatkowa rządu odziera ludzi pracy z godności. Jednym się godność przywraca, zaś innych z niej się odziera. Czas wreszcie, przy bardzo dobrej koniunkturze gospodarczej, uporządkować kwestie podatkowe, w tym podatku dochodowego, co pozwoliłoby w wielu przypadkach na rozwiązanie problemu roszczeń płacowych różnych grup społecznych, w tym sprawy niskich emerytur bez podatku.

Najniższe wynagrodzenie powinno być zwolnione z podatku. Godne wynagrodzenie zachęcać będzie również wiele osób do powrotu na rodzimy rynek pracy.

Pan Premier obiecuje Polakom europejskie wynagrodzenia w bliżej nieokreślonej przyszłości a dzisiaj pobierając haracz podatkowy od głodowego wynagrodzenia odziera ludzi pracy z godności.

Unii Pracy w Opolu

Komentarz

Opole, dnia 18.02.2019r

Lewica w potrzasku

Poczynania lewicy w kontekście nieodległych wyborów do Europarlamentu dowodzą, że zatraciła ona całkowicie instynkt samozachowawczy. Po jej wielkiej klę­sce w ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu, która zapewniła PiS-owi możliwość sa­modzielnego rządzenia i demolowania naszego kraju, wydawać się mogło że ta bar­dzo kosztowna dla lewicy lekcja zaprocentuje jej otrzeźwieniem. Rozsądek podpo­wiadał, że ugrupowania będące obecnie w rozsypce ogarną się i stworzą blok ugrupo­wań lewicowych, który zaproponuje wspólnie wypracowany program lewicowy dla Polek i Polaków. Największe ugrupowanie lewicowe nie podjęło jednak próby zinte­growania lewicy, zachłystując się „korzystnymi” dla siebie sondażami, choć trudno za takie uznać poparcie na poziomie 5%. Rozproszona lewica i pojawienie się na scenie politycznej ugrupowania WIOSNA zapowiada powtórzenie wcześniejszej klę­ski. W tym miejscu warto przypomnieć cytat z Pieśni V Jana Kochanowskiego

„…. Nową przypowieść Polak sobie kupi,

Że i przed szkodą i po szkodzie głupi.”

Mam nadzieję na opamiętanie się władz ugrupowań lewicowych, bo czasu pozostało niewiele, ale przy pełnym zaangażowaniu możemy zaproponować Polkom i Polakom alternatywny atrakcyjny program lewicowy.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego wszystkie ugrupowania opozycyjne powinny wystartować w jednym bloku. Pamiętając jednak jak została potraktowana przez Platformę Obywatelską partia Nowoczesna, do budowania wielkiego bloku powinniśmy się przygotować. Do tworzonej wielkiej koalicji proeuropejskiej lewica powinna przystąpić jako jeden blok, który zostałby stworzony przez SLD, Partię Ra­zem, Unię Pracy, Partię Zielonych, Inicjatywę Polska, Stronnictwo Demokratyczne i inne partie lewicy oraz OPZZ. Dobrze by było włączyć do tego bloku również PSL.

Wybory do Sejmu i Senatu to zupełnie inne zagadnienie. W wyborach tych opozycja powinna wystartować w dwóch blokach: centroprawicowym i centrolewi­cowym z PSL. Ugrupowania te na czas kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu po­winny podpisać porozumienie o nieagresji. Koniec z hasłem, że „głos oddany na konkurenta z opozycji będzie głosem straconym”. Start w wyborach w dwóch blo­kach zapewni przejrzystość i uczciwość wobec wyborców, nie zagmatwa programo­wo opozycyjnej sceny politycznej. Stworzenie w wyborach do Sejmu i Senatu jedne­go bloku opozycyjnego dla Polski spowoduje, że jego program nie będzie wyrazisty i może spowodować, że wielu wyborców lewicowych zagłosuje na bardzo lewicowy program socjalny PiS-u. Dopuszczam wspólny start w wyborach do Sejmu i Senatu ale pod warunkiem, że będzie to koalicja dwóch wspomnianych bloków i PSL, które będą mogły prezentować wypracowane dla nich założenia programowe.

PiS zaproponował program Rodzina 500+ ograniczający strefę ubóstwa w na­szym kraju, obniżył wiek emerytalny, zaproponował emerytury dla niepracujących matek, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci. Niestety rząd Zjednoczonej Prawicy nic, no może niewiele zrobił dla ludzi pracy, z których to podatków tak wiele czerpie pieniędzy na często nieracjonalne wydatki. Z pola jego widzenia zniknęli samotni rodzice i rodzice, którzy niezależnie od wieku zainteresowani są powrotem na rynek pracy. Brak również mechanizmów zachęcających młodych rodziców do powrotu na rynek pracy. Cała dotychczasowa polityka rządu PiS wypycha wręcz młodych rodaków z rynku pracy, proponując im nie dość że głodowe pensje to jeszcze obciążone podatkiem, a następnie proponuje im pieniądze (zasiłki) z pomocy społecznej. Takie postępowanie uwłacza godności ludzi pracy. Władza podnosi najniższe wynagrodzenie ale nie podnosi w istotny sposób kwoty wolnej od podatku. Ktoś może pomyśleć, że to działanie jest głównie z myślą o ludziach pracy i o takie myślenie właśnie obecnej władzy chodzi. Niestety nic bardziej mylnego, bo celem takich decyzji jest głównie podniesienie kwoty podlegającej opodatkowaniu i tym samym zwiększenie wpływów do budżetu naszego kraju, by dalej za pieniądze z naszych podatków kupować głosy.

Uważam, że problemowi głodowych emerytur i uwłaczającym godności ludzi pracy wynagrodzeniom, lewica powinna w sposób zdecydowany zaradzić. W jej pro­gramie powinna się znaleźć reforma podatkowa. Reforma ta powinna polegać na wprowadzeniu rocznej kwoty wolnej od podatku na poziomie 19.200zł, przy równo­czesnej zmianie wysokości podatków dla pierwszego progu podatkowego na wyso­kość 20% i 40% dla drugiego. Taka reforma podatkowa automatycznie rozwiązałaby problem niskich emerytur i płac pracowniczych.

Kolejnym istotnym elementem programowym powinno być objęcie progra­mem Rodzina 500+ wszystkich uczących się dzieci. W tym celu należy uporządko­wać kwestie programu Rodzina 500+ i zasiłków rodzinnych, które powinny być połą­czone w jedno świadczenie na rzecz dzieci. Rozszerzenie tego programu na wszyst­kie dzieci powinno być uzależnione od wyznaczonego progu dochodowego. Nie po­winno być problemu z określeniem progów dochodowych, ponieważ już obecnie za­siłek rodzinny jest powiązany z dochodem. W ustaleniu prawa do świadczenia należy zastosować zasadę „złotówka za złotówkę”.

Program lewicy oprócz proponowanego zreformowania wspomnianych spraw społecznych, socjalnych i podatkowych powinien zaproponować rozwiązania, które dodatkowo będą zachęcały do powrotu wielu osób na rynek pracy. To wspólne dzia­łania z samorządami na rzecz zapewnienia darmowej albo nisko odpłatnej opieki żłobkowej i przedszkolnej. Obecnie wiele osób nie podejmuje pracy dlatego, że ni­skie wynagrodzenie dodatkowo obciążone podatkiem, w wielu wypadkach nie wy­starcza na opłacenie nawet opieki przedszkolnej. Powrót wielu młodych ludzi na rynek pracy już niebawem będzie wręcz niezbędny dla gospodarki naszego kraju. Odłożenie rozwiązania tego problemu na obecnym etapie może spowodować brak rąk do pracy i recesję gospodarcza w niedalekiej przyszłości, gdyż z rynku pracy schodzić będą roczniki wyżowe a wchodzić roczniki niżowe. Ponadto zaczyna zaznaczać się również spadek pracowników pochodzących z Ukrainy i Białorusi.

W ofercie programowej lewicy bardzo ważne powinny być również sprawy ideowe. Należy jednak pamiętać by nie zdominowały one programu Polskiej Lewicy.

Szanowni Koledzy z lewicy, czasu pozostało niewiele na wyjście z tego potrza­sku. Nie oglądajmy się na SLD, które jako pierwsze na lewicy podjęło samodzielne rozmowy z Platformą Obywatelską, z pewnością licząc na lepszą pozycję w tworzo­nej wielkiej koalicji na wybory do EUROPARLAMENTU. Koledzy i Koleżanki, przygotowując się do udziału w obecnych wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu, proszę Was byście wznieśli się ponad partyjne interesy, by dobro Naszej Ojczyzny i Naszych Rodaków było głównym wyznacznikiem naszych działań. Wydawało się, że Robert Biedroń i jego WIOSNA będą świeżym powiewem na scenie politycznej. Niestety coraz bardziej zaczyna się on zatracać w swoim showmeństwie a Jego zachowanie i niektóre wypowiedzi to przejawy pychy i zarozumialstwa. Za kilka tygodni opadnie objazdowy kurz i wtedy Polki i Polacy zo­baczą, że program WIOSNY to tylko patchwork z programów partii funkcjonujących na obecnej scenie politycznej. Nawet nazwę partii zaczerpnął z działającego w kraju od kilku lat Stowarzyszenia odpowiedzialnego za akcję Szlachetna Paczka”. Robert Biedroń podkreśla, że jego partia to powiew wiosennej świeżości na Polskiej scenie politycznej szkoda jednak, że zalatuje w nim trochę naftaliną. Wielu prominentnych polityków tego ugrupowania z nie jednego partyjnego pieca chleb jadło. Uczciwość wobec wyborców przede wszystkim!!!!!!!!!!!!

Komentarz

Zdzisław Grygiel

Unia Pracy w Opolu

Stanowisko…

Rada Okręgowa Unii Pracy

w Opolu 45-716 OPOLE ul. Spychalskiego 13 pok. 311

                                                                              tel. kom. 601 497 296 i 515 267-370

Opole, dnia 20.12.2018r

Rada Krajowa

Unia Pracy

ul. Hoża 62/68

00-682 Warszawa

dot. stanowiska Rady Okręgowej Unii Pracy w Opolu w sprawie udziału w wyborach

do Europarlamentu i do Sejmu

Uwzględniając ostatnie wydarzenia w Koalicji Obywatelskiej, tj. przyjęcie części posłów Nowoczesnej przez PO, przygotowania Unii Pracy do udziału w wyborach do Europarlamentu w ramach szerokiej koalicji powinna odbywać się w dwóch etapach:

Etap I – negocjacje ugrupowań opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej (poza PO) w kwestii utworzenia szerokiej koalicji uczestniczącej w wyborach do Europarlamentu

Etap II – negocjowanie szerokiej koalicji opozycji tj. łącznie z PO. Przedstawiciele utworzonej w I etapie koalicji podejmują negocjacje z PO w kwestii utworzenia szerokiej koalicji do wspólnego udziału w wyborach do Europarlamentu.

O ile szeroka koalicja będzie skutecznie uczestniczyła w kampanii do Europarlamentu, żywot jej należy przedłużyć na wybory do Sejmu. Porozumienie na wybory do Sejmu należałoby uzupełnić o zasady budowania list i podział subwencji przypadającej na poszczególne partie.

W przypadku gdyby nie doszło do podpisania porozumienia należy podpisać „pakt o nieagresji” tzn. że opozycja nie będzie się atakowała w trakcie kampanii.

Przewodniczący Rady Okręgowej

Unii Pracy

Krzysztof Wiecheć

Będzie lewicowa lista do PE?

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-ue-przed-wyborami-europejskimi/artykuly/news-zandberg-bedzie-lewicowa-lista-w-wyborach-do-pe,nId,2772411?fbclid=IwAR3XqqG9bh-butCQkZnyWAQXPk9AV3REGs6rrrFoHKI_6yjbe6cm7iKb304#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

 

Życzenia

Koleżanki i Koledzy,
Moim marzeniem było aby Unia Pracy wystawiała własne listy kandydatów na radnych, europosłów i posłów.
Bardzo szkoda, że nigdy nie zarejestrowaliśmy Komitetu Wyborczego Unia Pracy do wyborów samorządowych, by dać szansę kandydowania pod szyldem UP tym członkom rad okręgowych, które byłyby w stanie wystawić takie listy . W okręgach jednomandatowych była by szansa dla pojedynczych członków i sympatyków UP. Czy w nadchodzących wyborach do PE jesteśmy w stanie wystawić i zarejestrować samodzielnie listy U P?
W Polsce mamy 13 okręgów wyborczych do PE. Aby zarejestrować listy UP w całym kraju należy zarejestrować listy co najmniej w 7 okręgach wyborczych. Aby zarejestrować listę w danym okręgu należy zebrać 10.000 ważnych podpisów, czyli dla bezpieczeństwa ok. 11.000 podpisów . Czyli aby zarejestrować w całym kraju listy UP należy zebrać ok. 80.000 podpisów . Zadanie  obarczone ogromnym ryzykiem , gdyż mamy bardzo mało aktywnych struktur  i tylko ok. 250 członków UP w kraju opłacających składki. Gdybyśmy sami zarejestrowali komitet UP i nie zebrali wymaganej ilości podpisów, by zarejestrować listy w całym kraju , to potwierdzimy swoją słabość , wydamy ostatnie pieniądze z subwencji i skrócimy swój byt o rok. Przeanalizowałem minimalne poparcie dla partii w wyborach do PE w 2004 r., 2009 r. i 2014 r. Z tej analizy wynika , że aby zdobyć mandat w okręgu nr 10 ,  7 – mio mandatowym obejmującym województwo Małopolskie i Świętokrzyskie, należy zdobyć  poparcie ok. 6,5%, a w okręgach mniejszych ok. 15 % poparcia. Biorąc pod uwagę kolejny fakt, że UP od kilku lat nie jest objęta żadnym sondażem poparcia trzeba rozumieć ,że wynosi ono dużo poniżej 1 %. Czy na taką listę będzie można pozyskać  dobrych kandydatów, którzy będą chcieli zaangażować swój czas , pieniądze i zdobędą dużą ilość głosów ? W tych dwóch województwach tj. okręgu nr 10 mamy 35 powiatów, ale tylko w powiecie olkuskim mamy bardzo aktywną radę okręgową UP i jednego radnego powiatowego. Przeanalizowałem także wyniki ostatnich wyborów do sejmiku Małopolskiego i Świętokrzyskiego dla partii lewicowych w tym okręgu. SLD Lewica Razem uzyskała poparcie 2,87 % w Małopolsce i 6.16 % w Świętokrzyskim, Partia Razem 1,44 % w Małopolsce i 0,77 % w Świętokrzyskim, Partia Zieloni 1,02 % w Małopolsce i 0,43 % w Świętokrzyskim. Jestem w polityce i w samorządach od 30 lat. / radny rady narodowej, radny rady miejskiej i wiceburmistrz Miasta i Gminy Olkusz, radny rady powiatu w Olkuszu piątą kadencję w tym w dwóch kadencjach wicestarosta olkuski, obecnie członek zarządu powiatu, poseł na sejm RP/  Od 1988 r. brałem udział w każdej kampanii wyborczej. Wiem jaki jest potrzebny ogromny wysiłek i zaangażowanie setek ludzi aby zebrać 11.000 podpisów, bo tyle właśnie zebraliśmy sami, gdy kandydowałem w 2001 r. na posła w okręgu krakowskim, ale wówczas w Olkuskim było ok. 130 członków UP, prawie 200 członków Stowarzyszenia Pokolenia, którzy współpracowali z UP, lewica w olkuskim miała poparcie ponad 40 % i wszyscy widzieli szansę na mandat, dlatego z dużym zaangażowaniem włączyło się w akcje zbierania podpisów ok. 400 osób z różnych środowisk. Dzisiaj jest to niemożliwe bo jest nas w UP w olkuskim 20 osób, / 18 lat starszych / członków Pokoleń zostało niewielu i są  w wieku prawie 80 lat. Bez struktur UP w tak dużym okręgu wyborczym / 35 powiatów, prawie 4,7 mln mieszkańców / nawet przy zaangażowaniu dużych środków finansowych UP / a kupować podpisów nie wolno / zebranie takiej ilości podpisów staje się niemożliwe, gdy w każdym powiecie nie ma chociaż jednego pełnomocnika UP, który włączył by się w organizację zbiórki podpisów. Dlatego , ze smutkiem stwierdzam, że UP w wyborach do PE w 2019 r. musi być członkiem koalicji, najlepiej oczywiście koalicji wszystkich partii lewicowych, łącznie z „ukochanym” SLD, chyba , że uda nam się przekonać Partie Razem , Zieloni, PPS, SDPL, Polską Lewicę by ich członkowie i sympatycy  kandydowali na listach Unii Pracy, to wówczas trzeba zrobić wszystko by takie listy zarejestrować. Do PE może być lista koalicyjna bo nie ma progu wyborczego 8%, więc można promować szyld UP i naszych kandydatów . Jeżeli zaś SLD porozumie się z PO i Nowoczesną  do wspólnego startu , to UP + Partia Razem + Partia Zieloni + PPS powinni utworzyć wspólną listę do wyborów do PE i od osiągniętego wyniku wyborczego do PE, będzie zależała decyzja jak wystartować  w wyborach do sejmu.
Zachęcam do merytorycznej dyskusji.
Pozdrawiam
Jan Orkisz.